Postaw na zdrowie psychiczne – nie tylko w Blue Monday

Marta Maj
opublikowano: 2024-01-12 17:34

Co trzeci Polak obawia się o swoją równowagę mentalną, a co najmniej 4 mln rodaków cierpi na depresję. Raport „Zdrowie psychiczne oczami Polaków” wskazuje m.in. przyczyny złego samopoczucia mieszkańców naszego kraju i rolę, jaką w zwiększaniu świadomości w tym obszarze może odegrać biznes.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Od 2005 r. towarzyszy nam termin Blue Monday oznaczający najbardziej przygnębiający dzień w roku. Pojęcie wprowadził brytyjski psycholog Cliff Arnall, który wyznaczał tę datę za pomocą wzoru matematycznego uwzględniającego czynniki meteorologiczne, psychologiczne i ekonomiczne. Jego formuła została wykorzystana w kampanii marketingowej firmy Sky Travel, która jako remedium na złe samopoczucie proponowała zarezerwowanie wakacji. Choć dzisiaj wskazywanie daty najbardziej depresyjnego dnia w roku uznaje się za bezpodstawne, to faktem jest, że zima przyczynia się do spadku nastroju, m.in. ze względu na krótsze dni, a w konsekwencji – mniejszy dostęp do światła słonecznego. Jego brak wpływa pośrednio na obniżenie wytwarzania w organizmie serotoniny, czyli tzw. hormonu szczęścia.

Jednakże zima to nie jedyna pora roku, w której Polki i Polacy boją się o swoje zdrowie psychiczne. Według statystyk taki strach przejawia już co trzeci krajan. W 2022 r. wystawiono prawie 1,3 mln zwolnień lekarskich z powodu zaburzeń psychicznych i zaburzeń zachowania, co przełożyło się na 23,8 mln dni absencji chorobowej. Co więcej, co najmniej 4 mln obywateli Polski cierpi na depresję, w liczba prób samobójczych w latach 2017-23 wzrosła o około 30 proc.

W ten sytuacji niepokojące jest także, że jeden psychoterapeuta przypada na 2,7 tys. Polek i Polaków, a jeden psychiatra na 7,5 tys. osób. Jak wynika z raportu „Zdrowie psychiczne oczami Polaków” opracowanego przez Havas Media, najgorzej swoje zdrowie psychiczne postrzega pokolenie Z, czyli osoby w wieku 18-26 lat. Tylko 39 proc. badanych ocenia je jako dobre lub bardzo dobre. Ta tendencja wzrasta z wiekiem i już 66 proc. boomersów patrzy na świat z optymizmem.

Powody i skutki złego samopoczucia

46 proc. badanych zadeklarowało, że sytuacja polityczna w kraju ma duże znaczenie dla ich psychiki. Istotnym czynnikiem są także dynamicznie rosnące ceny m.in. produktów pierwszej potrzeby – 44 proc. ankietowanych twierdzi, że mają wpływ na ich zdrowie.

Do narastających problemów z równowagą mentalną przyczyniają się także życie w pośpiechu, media społecznościowe i konsumpcjonizm. Kryzys klimatyczny, choć dość rzadko wskazywany, jest szczególnie popularny wśród pokolenia Z. Natomiast boomersi nadzwyczaj często obawiają się zaniku relacji sąsiedzkich.

– W ostatnich latach rośnie zainteresowanie, świadomość i wiedza na temat zdrowia psychicznego, co potwierdza chociażby niniejszy raport. To niesie za sobą potencjał do zmiany na wielu płaszczyznach. Na poziomie indywidualnym daje możliwość głębszego i trafniejszego spojrzenia na swój stan mentalny i reakcji mających na celu podniesienie poziomu zdrowia psychicznego. To szczególnie ważne, biorąc pod uwagę wydarzenia odbijające się negatywnie na naszym zdrowiu psychicznym, m.in. wspomniane w raporcie pandemia COVID-19, wojna w Ukrainie czy rosnąca inflacja – mówi Kinga Sosnowska, psycholożka i konsultant w Growth Advisors.

Co towarzyszy złemu samopoczuciu psychicznemu? Badani wskazali, że najczęściej chroniczne zmęczenie (42 proc.), zaburzenia snu (37 proc.), stałe poczucie lęku i zamartwianie się (31 proc.). Również w tym przypadku dostrzegalna jest tendencja pokoleniowa – wymienione objawy dużo częściej występują u przedstawicieli pokolenia Z. Aż 41 proc. boomersów zadeklarowało, że nie doświadczyło żadnych tego typu problemów.

Pocieszające jest to, że dla zdecydowanej większość Polek i Polaków (80 proc.) zdrowie psychiczne jest tak samo ważne jak zdrowie fizyczne, a to przekonanie wzrasta z wiekiem. Ponadto 84 proc. rodaków uważa, że korzystanie z pomocy psychiatrów i psychoterapeutów to żaden wstyd.

Partnerstwo w edukowaniu

Coraz więcej konsumentów twierdzi, że konglomeraty technologiczne zarządzające mediami społecznościowymi powinny ponosić odpowiedzialność za zdrowie psychiczne ich użytkowników (63 proc.). Co więcej, ponad połowa Polaków (51 proc.) uważa, że w kręgu zainteresowań firm farmaceutycznych powinna się znaleźć równowaga umysłowa. Pokolenie Z wskazuje, że także marki sportowe, kosmetyczne i modowe powinny podejmować ten trudny temat. Jedynie jeden na trzech badanych uważa, że firmy nie powinny się tym zajmować.

W tym kontekście istotne jest również to, że aż 67 proc. Polaków sprzeciwia się wykorzystywaniu zdrowia psychicznego w celach komercyjnych. Największymi przeciwnikami są boomersi (76 proc.) i prosumersi, czyli najbardziej aktywni konsumenci (75 proc. ). Polskie marki niejednokrotnie doświadczyły kryzysu wizerunkowego w związku z niefortunną próbą zmonetyzowania zaburzeń psychicznych, ponieważ tego typu działania zostały bardzo szybko wychwycone przez konsumentów.

– Patrząc bardziej globalnie, wzrastająca świadomość psychologiczna wymusza na wielu markach bardziej przemyślane postępowanie – transparentne i nakierowane na pomoc, a nie na zysk. Dzięki dużej wiedzy, ale też łatwemu dostępowi do informacji, również z dziedziny psychologii, konsumenci łatwo i szybko mogą zweryfikować działania firm. Zgodnie z moimi obserwacjami to się przekłada na mniejszą liczbę akcji marketingowych, które chcą skomercjalizować zdrowie psychiczne pod płaszczykiem kampanii społecznych. Wzrastająca wiedza i świadomość na temat zdrowia psychicznego to także częstsze podnoszenie tego tematu publicznie, co wpływa na mniejszą stygmatyzację osób chorych, zaburzonych i sięgających po pomoc psychoterapeutów i psychiatrów. Mam nadzieję, że wpłynie to na zwiększenie dostępności tych ekspertów w Polsce – konkluduje Kinga Sosnowska.