PPL ma 500 osób mniej

Małgorzata Grzegirczyk
opublikowano: 01-07-2014, 00:00

Do końca roku zatrudnienie spadnie do 1500 osób. Dyrektor naczelny postawił na swoim i teraz będzie rozwijał firmę.

Aż trudno w to uwierzyć, ale 485 spośród 2,2 tys. pracowników Przedsiębiorstwa Porty Lotnicze (PPL) wczoraj było w pracy ostatni raz. To osoby, które odeszły w ramach programu dobrowolnych odejść, który zapewnia im skorzystanie z zapisów zakładowego układu zbiorowego pracy (wypowiedzianego w marcu).

Zobacz więcej

Michał Kaczmarzyk (fot. Puls Biznesu, WM)

— To pierwszy ważny etap restrukturyzacji, do końca roku odejdzie jeszcze 300 osób i zamkniemy cały proces. W PPL będzie zatrudnionych 1400-1500 osób, czyli tyle, ile wynikało ze wstępnej analizy potwierdzonej przez badanie zewnętrznego konsultanta. W lipcu odprawy sięgną 150 mln zł, a do końca roku jeszcze 100 mln zł. Dzięki restrukturyzacji roczny budżet na wynagrodzenia spadnie o 90-100 mln zł. Traktuję to jako inwestycję z 2,5-3-letnim okresem zwrotu. W rok 2015 PPL wejdzie jako dużo lżejsza firma — mówi Michał Kaczmarzyk, dyrektor naczelny PPL.

Jak się odchudza

Odchodzą pracownicy administracji (500 osób) oraz pracownicy operacyjni (300). PPL ma zamiar zlecić zewnętrznym firmom więcej zadań. ACS, spółka zależna PPL, od 1 lipca w całości przejmuje zarządzanie parkingami. Z Konsalnet, który już częściowo przejął kontrolę bezpieczeństwa pasażerów,do 30 września zupełnie wyręczy w tym obszarze Straż Ochrony Lotniska (SOL).

SOL będzie się natomiast zajmować kontrolą personelu wchodzącego na lotnisko oraz kontrolą przy bramach, patrolowaniem lotniska i monitoringiem terminalu. PPL planuje też rekrutację około 100 osób.

Czas na wzrost

PPL to bardzo ważny pracodawca w Warszawie. Na zarządzanym przez firmę Lotnisku Chopina pracuje 9 tys. osób, a w spółkach powiązanych — jeszcze 20 tys. W 2013 r. PPL miało 318 mln zł straty netto (głównie w związku z zawiązaniem rezerw na odszkodowania i roszczenia wysokości ponad 200 mln zł) i 99,5 mln zł zysku ze sprzedaży.

— Teraz będziemy rozwijać firmę. Za kilka tygodni przedstawimy strategię. Działalność operacyjna jest zyskowna, co zminimalizuje stratę w tym roku. W 2015 r. będziemy już mieć zysk — zapowiada Michał Kaczmarzyk.

— Duża część pracowników, którzy nie złożyli wniosków w ramach programu dobrowolnych odejść, wierzy, że firma będzie się rozwijać. Oczekujemy od pracodawcy realizacji zapewnień, że firma po restrukturyzacji będzie się pomyślnie rozwijać. Zadaniem związków zawodowych będzie nadal dbanie o warunki pracy i płacy pracowników PPL — mówi Marek Żuk, przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Lotnictwa Cywilnego.

Negocjacje nowego ZUZP powinny zakończyć się do końca września. Pod koniec kwietnia związki zawodowe podpisały porozumienie dotyczące restrukturyzacji zatrudnienia. Program dobrowolnych odejść ruszył 5 maja, wnioski można było składać do 10 czerwca. Zgodnie ze starym ZUZP pracownik ze stażem pracy powyżej 10 lat otrzymuje odprawę wysokości do 36 pensji, ze stażem 5-10 lat — do 24 pensji, a poniżej 5 lat — do 12 pensji. Średnie wynagrodzenie w firmie to 9,3 tys. zł brutto.

W PPL pracowało dotychczas 2,2 tys. osób, w tym 1400 w działach operacyjnych na płycie lotniska i 800 w administracji. Ponad 1,2 tys. osób miało ponad 10-letni staż pracy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegirczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu