Pracownicy b. Huty Warszawa skarżą się do Strasburga

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 08-03-2005, 15:23

Pracownicy b. Huty Warszawa złożyli skargę w Trybunale w Strasburgu. Domagają się pieniędzy za akcje, które dostali przy prywatyzacji Huty Warszawa - poinformował senator Zbigniew Romaszewski. Rzeczniczka huty Ewa Karpińska powiedziała, że huta jest gotowa wykupić udziały od pracowników.

Pracownicy b. Huty Warszawa złożyli skargę w Trybunale w Strasburgu. Domagają się pieniędzy za akcje, które dostali przy prywatyzacji Huty Warszawa - poinformował senator Zbigniew Romaszewski. Rzeczniczka huty Ewa Karpińska powiedziała, że huta jest gotowa wykupić udziały od pracowników.

Dodał, że choć skargi w Europejskim Trybunale Praw Człowieka złożyły dwie osoby, to sprawa jako precedens, będzie dotyczyła ok. 8 tys. byłych pracowników Huty Warszawa. Senator szacuje, że hutnicy powinni otrzymać ponad 10 mln zł za swoje udziały. Hutnicy mają udziały w Agencji Kapitałowo-Rozliczeniowej (AK-R), która powstała z Huty Warszawa, po sprzedaży jej włoskiemu koncernowi Lucchini w 1992 r. Agencja zarządza gruntami wokół huty.

Według Romaszewskiego, pieniądze za udziały byli pracownicy huty mieli dostać do listopada 1994 r. Jednak nie dostali ich do dziś. Ich roszczenia - zdaniem senatora - potwierdza rozporządzenie Rady Ministrów z kwietnia 1995 r., które przesuwa termin spłaty należności do końca 1996 r.

Jak powiedział na konferencji senator, hutnicy szukali sprawiedliwości w polskich sądach, lecz "prawa pracowników do nich nie docierają". Dlatego też zdecydowali się na złożenie skargi do Trybunału w Strasburgu. - Prawdopodobnie Skarb Państwa będzie musiał pokryć należności, dotując w ten sposób upadającą Lucchini - powiedział senator.

Romaszewski zwrócił też uwagę, że obecna Huta Lucchini oraz AK-R dysponują cennymi gruntami budowlanymi w centrum miasta. Jest to 320 hektarów wartych ponad 300 mln zł. "Te tereny zostaną sprzedane w celach manipulacyjnych przez właścicieli huty" - uważa Romaszewski. Zaznaczył, że ich wartość wzrośnie po powstaniu Mostu Północnego oraz doprowadzeniu linii metra pod hutę.

Rzeczniczka prasowa Huty Lucchini Ewa Karpińska powiedziała, że huta jest gotowa wykupić udziały od b. hutników i zabezpieczyła na ten cel "pewną kwotę" oraz parafowała porozumienie w tej sprawie z AK-R. Jak powiedziała Karpińska, porozumienie nie zostało jednak podpisane, bowiem większościowi udziałowcy AK-R - Agencja Rozwoju Przemysłu i Skarb Państwa - mają wątpliwości, które "są dla nas niejasne".

Obecnie Huta Lucchini jest własnością włoskiego koncernu Lucchini, który ma w niej 68 proc. akcji. Koncern ma zamiar ją sprzedać luksembursko-francusko-hiszpańskiemu Arcelorowi - jednemu z największych na świecie producentów stali - za około 100 mln euro. Koncern Lucchini objął w 1992 r. w ramach spółki joint venture pakiet większościowy dawnej Huty Warszawa. Polski Skarb Państwa jest właścicielem złotej akcji oraz 0,0017 proc. akcji spółki. Pozostali akcjonariusze to grupa polskich banków-wierzycieli dawnej Huty Warszawa. Obecnie w wyniku podnoszenia kapitału koncern Lucchini posiada około 80 proc. akcji huty.

Po siedemnastu miesiącach obecności włoskiego koncernu w Hucie między Włochami a władzami miasta wybuchł konflikt w związku z własnością ziemi. Koncern Lucchini zagroził nawet, że wycofa się ze spółki, jeśli nie otrzyma aktu własności ziemi. Zdaniem przedstawicieli koncernu, uniemożliwiało to rozpoczęcie modernizacji zakładu. Wojewoda warszawski tłumaczył, że akt własności ziemi został sporządzony jeszcze przed podpisaniem umowy przejęcia Huty Warszawa, a jego brak związany był z przedłużającą się procedura sądową.

W lipcu 1994 r. w Lucchini HW wybuchł strajk. Związkowcy żądali podwyżek i wywiązania się inwestora z zapowiadanej w 1992 r. modernizacji zakładu. Przedstawiciele włoskiego koncernu zadeklarowali wówczas gotowość kontynuowania inwestycji oraz obiecali pracownikom podwyżki. Brak inwestycji tłumaczyli tym, żedopiero w czerwcu 1994 r. spółka uzyskała częściowy wpis do ksiąg wieczystych praw do gruntów, na których stoi huta. Specjalizuje się ona w produkcji stali jakościowych i stopowych. Jest największym producentem tych półfabrykatów w kraju. Zatrudnia ok. 860 osób. mga/ mskr/ itm/

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane