Dane Państwowej Inspekcji Pracy (PIP) pokazują, że liczba niewykorzystanych dni urlopu rośnie. I to mimo przesunięcia terminu ostatecznego wykorzystania zaległego urlopu z końca pierwszego na koniec trzeciego kwartału następnego roku.

— Wykorzystywanie urlopu w coraz mniejszym wymiarze wynika nie tyle ze złej organizacji pracy w firmach, ile często z nieudanej koordynacji planów pracowników — uważa Dorota Strzelec, psycholog pracy, dyrektor firmy doradczej StaffPoland.
Tymczasem wypoczynek pracownika ma głęboki sens, bo wpływa na efektywność pracy.
— Dla właściwej regeneracji organizmu potrzebujemy nawet trzech tygodni wolnego. W pierwszym tygodniu zwykle odsypiamy zmęczenie i planujemy wypoczynek, w drugim aktywnie korzystamy z uroków wakacji, a w trzecim zregenerowany organizm jest gotowy do powrotu do pracy — tłumaczy Dorota Strzelec.
Roczny wymiar urlopu wypoczynkowego wynosi 20 lub 26 dni roboczych. Co do wykorzystania dni wolnych Kodeks Pracy stawia określone wymagania.
— Zgodnie z przepisami Kodeksu Pracy pracodawca jest obowiązany udzielić urlopu wypoczynkowego w tym roku kalendarzowym, w którym pracownik uzyskał do niego prawo. Pracownik może go wykorzystać do 30 września następnego roku — informuje Agnieszka Janowska, radca prawny, dyrektor departamentu prawa pracy w TGC Corporate Lawyers.
Kodeks obliguje też pracodawcę, aby w każdym roku co najmniej jedna część urlopu pracownika trwała nie krócej niż 14 kolejnych dni kalendarzowych. Natomiast nie można wykorzystanego urlopu zamienić na pieniądze — taki ekwiwalent przysługuje tylko w razie zakończenia stosunku pracy.
Jeśli inspekcja pracy stwierdzi w firmie wiele zaległych urlopów, pracodawcy grozi grzywna — od tysiąca do 30 tys. złotych. Dodatkowo PIP nakazuje pilnie zaplanować wykorzystanie zaległych urlopów i kontroluje wykonanie tego zalecenia. Przy czym nie jest dla pracodawcy wytłumaczeniem, często przez nich wykorzystywanym, że nie mogą pracownika zmusić do wzięcia urlopu.
— Jeśli mimo właściwego prowadzenia planu urlopów, jakiś pracownik nie zgłasza potrzeby co najmniej jednego 14-dniowego urlopu, przenosząc niewykorzystany urlop na kolejny rok kalendarzowy, pracodawca ma prawo wysłać go na zaległy urlop przed końcem września kolejnego roku kalendarzowego nawet bez jego zgody — mówi Agnieszka Janowska.
Dodaje, że firma może wysłać pracownika na zaległy urlop także w okresie wypowiedzenia. W tym przypadku chodzi zarówno o urlop zaległy (z poprzedniego roku kalendarzowego), jak i bieżący w wymiarze proporcjonalnym do przepracowanego okresu (1/12 wymiaru urlopu za każdy miesiąc pracy przed rozwiązaniem umowy).