Premier: Polskę i Szwecję niepokoją kwestie ekologiczne związane z Gazociągiem Północnym

opublikowano: 28-05-2007, 18:02

Polska i Szwecja niepokoją się kwestiami ekologicznymi związanymi z planami budowy Gazociągu Północnego po dnie Bałtyku - powiedział premier Jarosław Kaczyński w poniedziałek w Warszawie po spotkaniu z  szefem szwedzkiego rządu Fredrikiem Reinfeldtem.

J.Kaczyński powiedział podczas konferencji prasowej, że ze szwedzkim gościem rozmawiał m.in. o "kontrowersyjnej inwestycji", jaką jest plan budowy Gazociągu Północnego. "Obydwie strony niepokoją się przede wszystkim kwestiami ekologicznym związanymi z tą inwestycj" - mówił premier.

Szef polskiego rządu podkreślił, że rozmowa z Reinfeldtem dotyczyła też spraw europejskich, w tym kwestii Traktatu Konstytucyjnego Unii Europejskiej. Jak dodał, nie ma co ukrywać, że między stanowiskami obu krajów są "pewne różnice". Polska - powiedział - postuluje "dalej idące zmiany", a Szwecja podchodzi do zmian w tekście traktatu "z daleko idącą ostrożnością".

J.Kaczyński dodał, że Polskę i Szwecję łączy "daleko idąca zbieżność zdań", jeśli chodzi o dalsze rozszerzanie UE. Jak powiedział, Polskę i Szwecję łączą też bardzo dobre relacje i ścisłe kontakty polityczne.

Premier podkreślił, że za kilka dni przyjedzie do Polski wicepremier szwedzkiego rządu. "Rozmowy będą dotyczyć pewnych +specjalnych+ spraw związanych z ekologią, biomasą, energią bezemisyjną" - poinformował. Jak dodał, we wrześnie odbędzie si polsko-szwedzkie forum.

Szwedzki premier podkreślał wzrastające znaczenie współpracy gospodarczej między naszymi krajami. Jak dodał, z premierem Kaczyńskim rozmawiał m.in. "o zmianach klimatycznych, które są obecnie w centrum uwagi jeśli chodzi o współpracę europejską".

"Jest bardzo ważne, by znaleźć drogę, aby połączyć wzrost gospodarczy z ograniczeniem emisji gazów cieplarnianych" - zaznaczył Fredrik Reinfeldt.

Odnosząc się do kwestii Gazociągu Północnego J. Kaczyński powiedział, że "jeśli chodzi o możliwość prawnego przeciwstawiania się budowie rurociągu przez strefę ekonomiczną, to tutaj mamy niewielkie możliwości, ale zgodziliśmy się, że jest to przede wszystkim bardzo poważny problem ekologiczny, związany z tym wszystkim, co jest na dnie Morza Bałtyckiego".

"Na dnie morza znajduje się bardzo wiele różnych skrajnie niebezpiecznych urządzeń, przedmiotów. W związku z tym ta budowa musi być prowadzona w sposób w najwyższym stopniu ostrożny i pod bardzo ścisłą kontrolą" - uważa J.Kaczyński.

Premier dodał, że z Reinfeldtem mówił też "o pewnych dodatkowych elementach, jak na przykład wieża kompresyjna, która ma być budowana niedaleko szwedzkiego wybrzeża i która ma różnego rodzaju negatywne aspekty, także ekologiczne".

J. Kaczyński zadeklarował, że w sprawie planów budowy gazociągu Polska będzie współpracować ze Szwecją "w procesie przewidzianym przez Konwencję z Espoo (konwencja o ocenach oddziaływania na środowisko w kontekście transgranicznym - PAP).

"To proces, który ma doprowadzić do ostatecznego wyznaczenia trasy rurociągu i do spełnienie wszystkich warunków, które wydają się bezwzględnie niezbędne, by ta budowa mogła dojść do skutku" - powiedział premier. "Będziemy tutaj współpracować. Czy ta budowa, w tych okolicznościach, będzie w ogóle możliwa, to jeszcze zobaczymy" - podkreślił.

Szwedzki premier w rozmowie z dziennikarzami po konferencji podkreślał, że wciąż nie ma konkretnej propozycji w sprawie budowy gazociągu, "dlatego bardzo trudno powiedzieć, co możemy z tym zrobić". Reinfeldt zapewniał, że zarówno wewnątrz UE, jak i przez jego rząd, zostały określone działania, które mają na celu redukcję zanieczyszczenia Bałtyku.

Szef szwedzkiego rządu powiedział, że Gazociąg Północny to projekt komercyjny, który jednak musi podlegać narodowym i międzynarodowym przepisom prawa.

Z kolei w kwestii Traktatu Konstytucyjnego UE premier Kaczyński powiedział, że "jest ważne, by system głosowania stabilizował Unię". Jak dodał, chodzi o to, by obowiązywały dwie zasady, pierwsza - "równości wszystkich obywateli państw UE". Druga - jak mówił - "odnosi się do pozycji największych państw europejskich".

"Sądzę, że byłoby dobrze, gdyby sytuacja, w której Unia ma kilku liderów została podtrzymana, bo to dobrze służy całemu mechanizmowi funkcjonowania tej instytucji (UE)" - uważa J. Kaczyński.

Warszawa zaproponowała, by system pierwiastkowy zastąpił w nowym traktacie UE, przewidziany w eurokonstytucji system głosowania tzw. podwójną większością, który wzmacnia kraje o dużej liczbie mieszkańców jak Niemcy.

W systemie pierwiastkowym głos każdego kraju jest obliczony na podstawie pierwiastka kwadratowego z jego liczby ludności. W efekcie siła głosu przeliczona na pojedynczego obywatela mniejszego państwa członkowskiego jest dowartościowana, większego zaś - osłabiona.(PAP)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Premier: Polskę i Szwecję niepokoją kwestie ekologiczne związane z Gazociągiem Północnym