Prezes nakazał bój spotkaniowy

opublikowano: 19-10-2021, 19:35
aktualizacja: 19-10-2021, 20:06

ZE STRASBURGA. Przebieg wtorkowej debaty Parlamentu Europejskiego w Strasburgu na temat „Kryzys praworządności w Polsce a prymat prawa unijnego” potwierdził, że naprawdę nie jest jasne, po co Mateusz Morawiecki się na nią wprosił.

Takie gorzkie określenie jest jak najbardziej zasadne, ponieważ od strony protokolarnej bytność premiera 19 października w PE miała charakter zupełnie inny niż poprzednia 4 lipca 2018 r. Tym razem nie było mowy o wspólnej konferencji prasowej z przewodniczącym PE. Notabene David Sassoli wyraźnie był zirytowany niesubordynacją prelegenta, wszak premier w pisemnych uzgodnieniach zaakceptował przydzielenie mu 5 minut, natomiast mówił przez… 33:10. Trzy lata temu prezentował się 35 minut, ale wtedy jako gość chciany. PE odebrał sześciokrotne przekroczenie czasu jako znamienny przejaw obyczajów obecnych polskich władców. Strasburg to nie Sejm, w którym marszałek Elżbieta Witek udzieliła premierowi nagle głosu na unijne orędzie „bez żadnego trybu”, całkowicie poza porządkiem, łamiąc art. 179 ust. 1 regulaminu: „Marszałek Sejmu udziela głosu w sprawach objętych porządkiem dziennym posiedzenia”.

Trwająca ponad 4,5 godziny debata w sprawie Polski na pewno zostanie w PE zapisana po ciemnej stronie mocy. Od czasu konfliktów brexitowych nie zdarzyła się aż tak ostra konfrontacja zdecydowanej parlamentarnej większości z rządem któregoś państwa. Wykonując nakaz Jarosława Kaczyńskiego pójścia na bój spotkaniowy, PiS wysforowało się na pierwsze miejsce w unijnej krnąbrności nawet przed sprytnego taktycznie Viktora Orbána. Oczywiście nie należy przeceniać znaczenia wtorkowej debaty. Z galerii policzyłem, że spośród 705 europosłów było obecnych stacjonarnie około 130, co stanowiło frekwencję i tak niezłą. Naturalnie zasiedli prawie wszyscy Polacy. Zwarta 27-osobowa grupka PiS podnosiła głośną klakę dla Mateusza Morawieckiego oraz z dezaprobatą komentowała drugą stronę. Pięć największych międzynarodówek miażdżyło argumenty premiera, natomiast mający marginalne znaczenie Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy (trzon tej grupy stanowi PiS) oraz rozproszeni uniosceptycy akcentowali gnębienie suwerennych państw przez eurokrację. W każdym razie rezolucja PE potępiająca wyrok Trybunału Konstytucyjnego (TK) z 7 października w czwartek przejdzie przytłaczającą większością.

Podczas wystąpienia premiera obecnych było mniej więcej 130 rozsianych po sali europosłów. Zwartą grupę stanowiła widoczna po lewej delegacja PiS, która głośną klaką zagrzewała partyjnego lidera do słownego boju. Fot. Jacek Zalewski

Naprawdę ważnym następstwem debaty będzie reakcja Komisji Europejskiej (KE). Europosłowie coraz ostrzej ją dyscyplinują do skorzystania z możliwości powiązania wypłat wspólnotowych pieniędzy – zarówno zwykłych budżetowych, jak też epizodycznych z funduszu odbudowy – z przestrzeganiem praworządności, cokolwiek to znaczy. Mają nawet pomysły… pozwania KE za bezczynność do Trybunału Sprawiedliwości UE. Podczas debaty przewodnicząca Ursula von der Leyen wypowiedziała się w sprawie wyroku TK bardzo ostro, zatem trudno spodziewać się szybkiego odblokowania naszego Krajowego Planu Odbudowy. Potwierdziła ogólnowspólnotowy szok, przecież wyrok z 7 października, ogłoszony 12 października, unieważnił na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej trzy przepisy traktatu o UE, w tym absolutnie fundamentalne zdanie otwierające art. 1: „Niniejszym traktatem wysokie umawiające się strony ustanawiają między sobą Unię Europejską, zwaną dalej Unią, której państwa członkowskie przyznają kompetencje do osiągnięcia ich wspólnych celów”. Premier twierdzi, że jako wnioskodawcy chodziło mu tylko o konsekwencje interpretowania tego szczytnego zapisu. Nie przyjmuje do wiadomości, że pierwszy raz od rzymskich traktatów z 1957 r. ktoś śmiał tak zbrukać unijną świętość.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane