Prezes NFZ na L4

Jacek Konikowski
27-02-2004, 00:00

W piątek 13 lutego opublikowaliśmy tekst „Pan się guzik zna na swej robocie”, traktujący o fatalnej sytuacji w centrali Narodowego Funduszu Zdrowia i roli prezesa Krzysztofa Panasa. W poniedziałek prezes nie pojawił się w pracy — przedstawił zwolnienie lekarskie.

— Może jakieś badania? — tłumaczyła wkrótce potem nieobecność szefa jego asystentka Iwona Safianowska.

Pracownica biura prasowego na pytanie, czy Krzysztof Panas poszedł na zwolnienie, obiecała, że „się dowie”, ale zażądała pytania na piśmie.

— Pan prezes Panas jest na zwolnieniu do 29 lutego — usłyszeliśmy wreszcie coś konkretnego od sekretarki jego gabinetu.

Do tego czasu obowiązki prezesa NFZ przejął dotychczasowy wiceprezes ds. medycznych Andrzej Majewski.

— Nie wiem, do kiedy będę pełnił funkcję zastępcy prezesa... Ale wiem, że to będzie dla mnie trudny okres — mówił nam wiceprezes Majewski, który nie chciał komentować tego, co stało się w funduszu w ostatnich dniach.

— Andrzej Majewski nie jest „pełniącym obowiązki”, a jedynie zastępuje prezesa na czas jego choroby — dodał Marek Mazur, wiceprezes ds. finansowych.

Czyli w marcu prezes Panas powinien powrócić do pracy. Być może tylko po to, by zabrać z gabinetu swoje rzeczy, bo — jak nam powiedział wysoki urzędnik państwowy — jako prezes NFZ Krzysztof Panas „jest już historią”.

Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, najczęściej jako następców wymienia się dwa nazwiska: Stefana Idzikowskiego oraz Kazimierza Łukawieckiego. Pojawia się również kandydatura senatora Marka Balickiego oraz jednej z posłanek Platformy Obywatelskiej. Idzikowski, określany mianem ostatniej szansy SLD w funduszu, jest dyrektorem mazowieckiego oddziału NFZ, a wcześniej Mazowieckiej Kasy Chorych. Był faworytem mazowieckiego SLD na stanowisko wiceministra zdrowia w czasie, gdy resortem kierował Marek Balicki.

Kazimierz Łukawiecki to dyrektor opolskiego oddziału NFZ. Uchodzi za dobrego fachowca i menedżera. Może, zdaniem naszych rozmówców, uratować NFZ przed katastrofą finansową. Przypomnijmy, na koniec roku straty funduszu sięgną 500 mld, co w sumie daje ponad 1 mld zł.

— Nikt na razie nie rozmawiał ze mną na ten temat. Ale jeżeli to prawda, niech się Warszawa boi... — powiedział Łukawiecki.

— Nie zapadły jeszcze żadne ustalenia co do nowego prezesa NFZ — usłyszeliśmy w Centrum Informacji Rządu

A prezes Panas? Niektórzy w funduszu przypuszczają, że jego nieobecność to m.in. efekt naszej publikacji.

Osiem dni temu obradowała rada nadzorcza, która miała zatwierdzić zmiany planu finansowego na 2004 rok oraz odwołanie Marka Kondrackiego, wiceprezesa ds. mundurowych. Jak się dowiedzieliśmy od uczestnika posiedzenia, członkowie rady nie zajmowali się oceną zarzutów, które postawiliśmy prezesowi Panasowi i jego współpracownikom w piątkowym tekście.

— Przed posiedzeniem widziałem, że członkowie rady pokazywali sobie ksero artykułu, ale podczas obrad nie padło ani jedno zapytanie o wyjaśnienie zarzutów z tekstu — mówi wysoki urzędnik funduszu.

Kserokopie artykułu krążą zresztą wśród urzędników NFZ — od sekretarki po wiceprezesa, ale większość czyta go „pod stołem”.

— Gdzie zniknął prezes? Nie wyglądał przecież na chorego, jak zawsze był energiczny i krzykliwy, aż tu nagle dwa tygodnie zwolnienia! — dziwi się jedna z urzędniczek.

Inna wersja: „Fakt” podał przedwczoraj, że Krzysztof Panas sondował, czy premier przyjmie jego rezygnację. Szef rządu — podaje dziennik — podobno nie ma jednak ochoty na zmianę prezesa funduszu, poradził mu tylko, żeby odpoczął.

Jeśli to prawda, to przez premiera przemawia tylko upór. Aroganckie ignorowanie argumentów. Niechęć do potwierdzenia dymisją własnego błędu — trzeciego już w nominacjach na tym stanowisku. A przecież prawdziwego męża stanu poznaje się nie po tym, jak zaczyna, ale jak kończy.

Cóż, ze swej strony życzymy Krzysztofowi Panasowi szybkiego powrotu do zdrowia.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Konikowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Prezes NFZ na L4