Czytasz dzięki

Prezes PKN Orlen: buduję multienergetyczny koncern, na transformacji chcemy robić też biznes

  • PAP
opublikowano: 09-09-2020, 06:59

Buduję multienergetyczny koncern, na transformacji chcemy robić też biznes – powiedział w opublikowanej w środę rozmowie z "Rzeczpospolitą" prezes PKN Orlen Daniel Obajtek.

Zobacz więcej

Daniel Obajtek

Fot. WM

Prezes PKN Orlen, który we wtorek został Człowiekiem Roku Forum Ekonomicznego 2020 był pytany m.in. o to, że za jego czasów Orlen powiększa swoje aktywa, a pierwszą firmą, która stała się częścią koncernu, jest Energa. "Kończyłem też proces pełnej akwizycji grupy Unipetrol w Czechach. W Orlenie dążymy do tego, by posiadać spółki w 100 proc. Inwestujemy w nie, wkładamy know-how. Jednym z procesów było dokończenie restrukturyzacji grupy Unipetrol" - powiedział.

Na pytanie, czy w przypadku Energi doszło do skutecznej restrukturyzacji, stwierdził, że etap przejęcia mamy za sobą, fuzja trwała zaledwie cztery miesiące. "Była to jedna z najszybszych fuzji w Polsce. Cały czas trwa restrukturyzacja grupy, proces optymalizacji i komplementarnego połączenia z Orlenem. Już w tym roku będą oszczędności z tego tytułu" - powiedział prezes PKN Orlen.

Dopytany, czy dojdzie do zwolnień w Enerdze, stwierdził, że nie. "Jest wiele innych obszarów, w których chcemy wyzwolić synergie. Obejmują one m.in. spółki zależne, które mogą działać na korzyść całej Grupy Orlen. To także inwestycja w Ostrołęce. Zmieniliśmy podejście do budowy elektrowni, stawiając na technologię gazową zamiast węglowej. Błyskawicznie zaczęliśmy działać. Cała optymalizacja przewidziana jest na co najmniej cztery lata, ale chcę, żeby wyniki były jak najszybciej zauważalne dla akcjonariuszy" - powiedział.

Obajtek został także zapytany, jak wygląda terminarz prac nad fuzją z Lotosem i PGNiG. "Postępujemy zgodnie z planem. Uzyskaliśmy zgodę Komisji Europejskiej w sprawie Lotosu. Był to bardzo trudny proces. Twardo negocjowaliśmy, a zważywszy na pierwotne warunki proponowane przez KE, niektórych nie mogliśmy zaakceptować, rezultat jest optymalny. Ten proces musi się spinać biznesowo. Na znalezienie partnera do wypełnienia warunków zaradczych mamy teraz 12 miesięcy. Prowadzimy rozmowy z firmami z Europy i spoza niej" - poinformował.

Jak podkreślił, naszym głównym celem jest korzystna wymiana pewnych aktywów. "To nie musi być wymiana jeden do jednego, np. stacja za stację. Być może pójdziemy w bardziej nowoczesną petrochemię czy energetykę. Najważniejsze jest to, abyśmy uzyskali szansę na dalszy rozwój. Temu służyć będzie również przejęcie PGNiG. Proces jest już rozpoczęty i chcemy go zakończyć w tym samym czasie co fuzję z Lotosem" - powiedział Obajtek.

Zapytany po co Orlen kupił RUCH, prezes płockiego koncerny odpowiedział, że "Orlen ma silną sprzedaż detaliczną". "W ciągu dwóch lat przekroczymy 2 tys. stacji w Polsce. Mocno rozwijamy się też poza granicami. Mamy duży dochód ze sprzedaży pozapaliwowej. RUCH to nie tylko dystrybucja prasy. Tam jest logistyka i kioski, którymi możemy promować swoją markę. Te synergie są wycenione. Idziemy w biznes, który rokuje. Detal jest naszym bardzo rozwojowym obszarem" - podkreślił.

Na pytanie, czy nie boi się, że zbuduje tak wielką organizację, że będzie niesterowna, Obajtek odpowiedział, że to nie jest kwestia jego ambicji, tylko konieczność sprostania konkurencji. "BP i inne koncerny mają zintegrowane aktywa gazowe, rafineryjne, dobre wydobycie, przetwarzanie, energetykę. Zielony Ład będą tak naprawdę wprowadzać za pieniądze z +brudnego ładu+. My to też musimy zbilansować. Musimy stworzyć silny koncern, żeby tak przeprowadzić transformację energetyczną, aby była korzystna dla nas i polskiej gospodarki. Przy okazji, żeby nasze firmy zarabiały. Zapewniam, że to będzie sterowne. Inną kwestią jest coś kupić, a inną przeprowadzić skutecznie cały proces optymalizacji restrukturyzacji i połączyć spółki zależne. Do tego są odpowiedni doradcy, żeby zarządzanie było szybkie i precyzyjne" - zaznaczył.

Pytany, czy zatem nowy Orlen to będzie czebol, odpowiedział, że nie. "My budujemy koncern multienergetyczny, a to znacząca różnica. Tak zbudowały swoją pozycję największe światowe koncerny z branży paliwowo-energetycznej. I nikt nie mówił w tym przypadku o czebolach" - podkreślił.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane