Prezydent wetuje, rząd mówi o piachu w tryby. A biznes czasem się cieszy

Jarosław KrólakJarosław Królak
opublikowano: 2025-12-28 12:00

Prezydent Karol Nawrocki idzie na rekord w liczbie zawetowanych ustaw. Na razie jego decyzje są na rękę części biznesu.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

-sprawdź jakie ustawy dotąd zawetował prezydent Karol Nawrocki

-czy z jego wet cieszą się przedsiębiorcy

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Niedługo minie pierwsze półrocze prezydentury Karola Nawrockiego. Głowa państwa stała się główną siłą opozycji w walce z rządem Donalda Tuska. Bardzo często komentuje i krytykuje aktywność rządu oraz poszczególnych ministrów. Niezwykle często sięga też po weto i przedstawia własne projekty. Najważniejsze z perspektywy biznesu zawetowane ustawy przedstawiamy poniżej.

Weto jako narzędzie walki politycznej

Przeciwko rządowym ustawom Karol Nawrocki często sięga po atomową prerogatywę prezydenta, jaką jest wetowanie ustaw. Niedawno w specjalnie nagranym filmiku stwierdził, że ustawy wetuje „dla dobra Polaków”, a rząd musi wziąć się do lepszej pracy, jeżeli nie chce, by ustawy trafiały do kosza.

W ciągu pięciu miesięcy prezydent Nawrocki zawetował już 20 ustaw, czyli tyle, ile jego poprzednik Andrzej Duda w ciągu dwóch kadencji. Już wyprzedził też pod tym względem Lecha Kaczyńskiego, który weta użył 18 razy w niespełna pięć lat. Aleksander Kwaśniewski zawetował 35 ustaw w ciągu dwóch kadencji, a Bronisław Komorowski użył tego narzędzia tylko cztery razy.

W kampanii wyborczej Karol Nawrocki obiecał nie podpisywać żadnych ustaw podnoszących podatki obywatelom. I już zawetował kilka takich ustaw, np. wzrost akcyzy na alkohol, podniesienie opłaty cukrowej i ograniczenie fundacjom rodzinnym optymalizacji podatkowej. Podpisał jednak podwyższenie podatku dochodowego bankom, tłumacząc, że nie złamał obietnicy, bo wyższy podatek dla banków nie podnosi danin dla obywateli.

Część firm się cieszy

Obietnica wetowania ustaw podnoszących podatki jest pamiętana przez przedsiębiorców, którzy liczą na jej spełnianie. Organizacje przedsiębiorców z wielu branż, a także związki zawodowe czy samorządowcy słali do kancelarii prezydenta apele o wetowanie niepodobających się im ustaw.

Rząd tymczasem, przy braku cięć świadczeń socjalnych i dochodach rosnących wolniej od oczekiwań, musi szukać dodatkowych źródeł pieniędzy w budżecie. Jego przedstawiciele narzekają, że częste stosowanie weta jest niczym innym jak motywowanym politycznie blokowaniem pracy rządu i torpedowaniem koniecznych reform, często korzystnych dla społeczeństwa.

- Z wetowania ustaw gospodarczych cieszy się tylko wąska grupa przedsiębiorców, których dotyczy np. zwiększanie obciążeń podatkowych. Ich zadowolenie jest jednak krótkoterminowe, bo w dłuższej perspektywie tak częste stosowanie weta uderza w całą gospodarkę i wszystkich przedsiębiorców. Niestety prezydent nadużywa weta do politycznej walki z rządem i utrudnia mu pracę - uważa Witold Michałek, ekspert Business Centre Club.

Weto za wetem

Ustawa wiatrakowa (21 sierpnia)

Nowe przepisy miały liberalizować inwestycje w energetykę wiatrakową na lądzie, a także zamrozić ceny prądu dla gospodarstw domowych. Tę drugą część regulacji Karol Nawrocki przeniósł do swojego projektu, który wniósł do Sejmu. Pakiet wiatrakowy zakładał np. zmniejszenie minimalnej odległości wiatraków od domostw z 700 do 500 m. Prezydent uzasadniał weto m.in. „szantażem wokół wiatraków” i wiązania dotyczących ich regulacji z cenami prądu. W kontekście cen prądu warto odnotować, że jedną z najważniejszych obietnic kampanijnych Karola Nawrockiego było obniżenie cen prądu o 33 proc. w ciągu pierwszych 100 dni prezydentury. Obietnica nie została zrealizowana.

Nowelizacja kodeksu karnego skarbowego i ordynacji podatkowej (25 sierpnia)

Rząd proponował obniżenie górnych granic kar finansowych za drobne uchybienia w rozliczaniu podatków i zniesienie obowiązku wskazywania przez firmę osoby odpowiedzialnej za rozliczenia z fiskusem.

Prezydent uznał, że w „sytuacji dramatycznego stanu finansów publicznych nie ma jego zgody na obniżanie kar za przestępstwa finansowe”. Przepisy te w ogóle nie dotyczyły tzw. przestępstw finansowych, a jedynie małych niedopatrzeń, niebędących oszustwami podatkowymi i nieuszczuplających wpływów do budżetu państwa (np. niezłożenie dokumentów, niedotrzymanie terminu). Obecnie za takie przewinienia teoretycznie grożą sankcję aż do 45 mln zł.

Ustawa o deregulacji w zakresie energetyki (25 sierpnia)

Rząd chciał wprowadzić szereg ułatwień dla branży jak np. cable-pooling, czyli podłączenie na jednym przyłączu magazynów energii, uproszczenie rachunków za prąd, zniesienie pozwoleń na budowę małych instalacji fotowoltaicznych do 500 kWh. Weto uzasadniono brakiem zgody na samowolkę w budowaniu instalacji OZE.

Ustawa o pomocy obywatelom Ukrainy (25 sierpnia)

Weto było tłumaczone brakiem zgody głowy państwa na wypłatę świadczenia 800+ niepracującym w naszym kraju obywatelom Ukrainy. Prezydent stanął na stanowisku, że świadczenie to powinno należeć się tylko tym, którzy pracują. Eksperci alarmowali, że zablokowanie tej ustawy odbierze od 1 października obywatelom Ukrainy prawo pobytu i możliwość legalnego zatrudnienia w Polsce, co boleśnie uderzy także w polskie firmy ich zatrudniające. Finalnie rządzący zdążyli wprowadzić na czas konieczne przepisy, ale z wymogiem oczekiwanym przez prezydenta.

Nowelizacja ustawy o zapasach ropy naftowej, produktów naftowych i zapasów gazu (27 sierpnia)

Nowe przepisy zakładały konieczność uzyskania zgody ministra na przechowywanie zapasów obowiązkowych gazu za granicą (w państwach UE, EOG i EFTA) Warunki techniczne magazynowania za granicą miały pozwalać na przesłanie całości zapasów do kraju w ciągu 50 dni (obecnie 40).

Karol Nawrocki uznał, że te regulacje są „niewystarczające dla zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego kraju i w długim okresie zniechęcają do krajowych inwestycji”.

Nowelizacja ustawy o środkach ochrony roślin (27 sierpnia)

Przepisy nakładały na gospodarstwa rolne stosujące środki ochrony roślin obowiązek stosowania elektronicznej ewidencji ich używania. Dawały jednak rolnikom wieloletnie terminy na dostosowanie się do cyfrowej rewolucji. Zdaniem ekspertów weto głowy państwa paradoksalnie spowoduje, że od 1 stycznia 2026 r. ten obowiązek i tak wejdzie, gdyż rolnicy będą musieli stosować wprost przepisy unijnego rozporządzenia. Kancelaria prezydenta podała, że weto wynika z troski o to, by rolnicy nadal mogli prowadzić papierową ewidencję użytkowania nawozów środków ochrony roślin.

Nowelizacja ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK (6 listopada)

Celem nowelizacji było m.in. zniesienie obowiązku nakładania kar finansowych na firmy ubezpieczeniowe przez KNF za każdy przypadek nieterminowej likwidacji szkód. W ocenie prezydenta likwidowałoby to obowiązek obrony interesu ubezpieczonego, przez co doszłoby do osłabienia ochrony obywateli poprzez nieterminowe wypłacanie odszkodowań.

Nowelizacja ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków (7 listopada)

Nowe regulacje miały wdrożyć w Polsce unijną dyrektywę w sprawie wody pitnej. Weto uzasadniane było koniecznością uchronienia samorządów i wspólnot mieszkaniowych przed drastycznym wzrostem kosztów, a obywateli przed wzrostem opłat za wodę. Zdaniem prezydenta polska nowelizacja była tzw. gold platingiem, czyli nadregulacją, wprowadzającą do polskiego porządku prawnego rozwiązania, których nie wymagała Unia Europejska.

Nowelizacja prawa o ruchu drogowym (7 listopada)

Chodziło o wdrożenie od 1 stycznia 2026 r. do polskiego prawa zezwolenia EKMT. Pozwala ono posiadaczom na wykonywanie międzynarodowych przewozów drogowych rzeczy. O cyfryzację zezwoleń EKMT w celu uniemożliwienia ich fałszowania od lat zabiegali polscy przewoźnicy. Ustawa miała też przedłużyć ważność zezwoleń na wykonywanie krajowych regularnych przewozów pasażerskich do 30 marca 2026 r. Prezydent uznał, że przepisy uderzą w rozwój przewozów autobusowych na terenach słabiej zurbanizowanych.

Nowelizacja obejmująca m.in. Krajowy Rejestr Karny, Kodeks spółek handlowych oraz przepisy AML (7 listopada)

Nowe przepisy miały np. eliminować karę pozbawienia wolności za niezgłoszenie wniosku o upadłość spółki oraz przyznawały sądom szerszą swobodę w wydawaniu wyroków wobec osób zarządzających spółkami. Zdaniem prezydenta regulacje wprowadzały możliwość uchylenia lub skrócenia zakazu pełnienia funkcji w organach spółek przez osoby skazane za określone przestępstwa. Rozwiązanie to w praktyce miałoby znacząco podwyższyć ryzyko, że do organów spółek powrócą osoby, które zostały prawomocnie skazane.

Nowelizacja ustawy o CIT (27 listopada)

Chodziło o uniemożliwienie wykorzystywania fundacji rodzinnych do tzw. optymalizacji podatkowych. Środowisko biznesowe i eksperckie było podzielone. Część popierała rządowe propozycje zmian, twierdząc, że fundacje rodzinne powinny służyć tylko sukcesji firm rodzinnych, a nie podatkowym oszczędnościom. Inni uważali, że nowelizacja ograniczy możliwości fundacji i ich rozwój.

- Celem państwa powinno być ściganie nieuczciwych podmiotów wyłudzających VAT i omijających podatki, a nie atak na rodzinne fundacje – stwierdził Karol Nawrocki, wetując ustawę.

Ustawa o rynku kryptoaktywów (1 grudnia)

Rząd chciał uregulować rynek kryptoaktywów m.in. poddając go pod nadzór KNF oraz wprowadzając licencjonowanie giełd kryptowalut i blokowanie domen działających niezgodnie z przepisami. Ponadto premier na utajnionym posiedzeniu Sejmu poinformował o wykorzystywaniu kryptowalut przez sabotażystów powiązanych w Rosją oraz przez mafię do prania brudnych pieniędzy.

Weto zostało uzasadnione nadregulacją, zbytnią restrykcyjnością i uderzeniem w wolność gospodarczą.

Ustawa o zmianie ustawy o zdrowiu publicznym oraz ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych (18 grudnia)

Rząd chciał podnieść tzw. podatek cukrowy od słodzonych napojów. Argumentował, że z jednej strony nowe regulacje mogą zniechęcić część osób do kupowania droższych niezdrowych napojów, a z drugiej – dać więcej pieniędzy sektorowi ochrony zdrowia (96,5 proc. wpływów z podatku cukrowego zasila NFZ). Prezydent uznał, że ustawę zawetuje, bo obiecał w kampanii wyborczej, że nie podpisze żadnej ustawy podnoszącej podatki obywatelom.

Ustawa o zmianie ustawy o podatku akcyzowym (18 grudnia)

Rząd chciał podnieść akcyzę na napoje alkoholowe. Weto również zostało uzasadnione obietnicą braku podpisu pod ustawami zwiększającymi podatki obywatelom.

Karol Narocki zawetował również ustawy:

- o przeciwdziałaniu zagrożeniom przestępczością na tle seksualnym i ochronie małoletnich (29 sierpnia)

- o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz o języku regionalnym (16 października)

- o utworzeniu Parku Narodowego Doliny Dolnej Odry (7 listopada)

- nowelizację kodeksu wyborczego (27 listopada)

- nowelizację ustawy o ochronie zwierząt, tzw. ustawę łańcuchową (2 grudnia)

- o zmianie ustawy Prawo oświatowe i niektórych innych ustaw (18 grudnia)