Producenci są optymistami
Rośnie sprzedaż kieszonkowych komputerów
ZALETY: Zdaniem Rafała Garszczyńskiego z Hewlett-Packard, zainteresowanie palmtopami rośnie przede wszystkim tam, gdzie tradycyjny notebook jest za duży, a potrzebna jest szybka wymiana danych i stały dostęp do poczty elektronicznej. fot. ARC
Palmtopy, czyli najmniejsze komputery, zdobywają w Polsce coraz więcej nabywców. Zainteresowanie nimi rośnie przede wszystkim wśród firm i instytucji, które kupują je dla swoich pracowników. Wielkość rodzimego rynku tych urządzeń jest trudna do ustalenia, a poszczególne szacunki znacznie różnią się między sobą.
W porównaniu z pecetami, palmtopy są wciąż urządzeniami egzotycznymi.
— Według naszych szacunków łączna liczba sprzedanych w Polsce w 1999 roku palmtopów wynosi 2,5 tys. sztuk. Są to jednak dane niepełne. Nikt nie prowadzi badań tego rynku, a Polacy dużo komputerów sprowadzają z zagranicy na własną rękę. Z całą pewnością mogę powiedzieć tylko tyle, że w 1999 roku sprzedaliśmy około tysiąca palmtopów — informuje Jacek Wójtowicz, współwłaściciel firmy Glen, dystrybuującej komputery.
Dynamiczny wzrost
Jakkolwiek zdania na temat wielkości rynku są wśród specjalistów podzielone, co do jednego są oni zgodni — sprzedaż kieszonkowych komputerów rośnie.
— W 1999 roku znaleźliśmy klientów na ponad tysiąc urządzeń. Tyle samo sprzedaliśmy w ciągu zaledwie czterech miesięcy tego roku — informuje Robert Zalewski, brand manager w Apollo Electronics.
Jacek Wójtowicz deklaruje, że sprzedaż palmtopów w jego firmie rośnie w tempie 100 proc. rocznie.
Ceny tych urządzeń w zależności od wyposażenia wahają się od dwóch do prawie pięciu tysięcy złotych. Większość z nich dysponuje 16 MB pamięci RAM, ale niektóre modele są dostępne z 32 MB pamięci RAM. Palmtopy mogą pracować w trzech dostępnych systemach operacyjnych: Microsoft Windows CE, Psion EPOC i PalmOS oferowanym przez 3 Com. Specjaliści twierdzą, że wszystkie typy oprogramowania są porównywalne i nie różnią się od siebie znacząco.
— Dla klientów korporacyjnych firmy softwareŐowe tworzą zupełnie nowe programy umożliwiające dostosowanie palmtopów do ich indywidualnych potrzeb — wyjaśnia Jacek Wójtowicz.
Dwa segmenty
Specjaliści z branży IT dzielą rynek kieszonkowych komputerów na dwa segmenty. Pierwszy z nich tworzą klienci korporacyjni.
— Do niedawna przedsiębiorstwa kupowały palmtopy jako gadżety dla menedżmentu albo prezenty dla swoich kontrahentów. Teraz stają się one po prostu zwykłym narzędziem pracy. Rośnie liczba dostępnych na rynku specjalnych aplikacji dostosowanych do wymagań małego komputera. A o tym, że palmtopy mają bardzo wiele zastosowań, niech świadczy fakt, że większą ilość takich urządzeń zdecydowały się zakupić dla leśników Lasy Państwowe — informuje Rafał Garszczyński, business development manager w dziale komputerów osobistych Hewlett-Packard.
Drugą część rynku stanowią klienci indywidualni. Są to najczęściej osoby, które potrzebują palmtopa jako narzędzia pracy.
Zdaniem specjalistów obydwa segmenty zajmują po 50 proc. rynku.