Produkcja mleka i mięsa zagraża planecie

opublikowano: 17-09-2018, 22:00

Nie uda się osiągnąć postanowień paryskiego szczytu klimatycznego, czyli mniejszej emisji CO 2, jeśli drastycznie nie ograniczymy w Europie produkcji mięsa i mleka — wynika z raportu fundacji Rural Investment Support For Europe (RISE).

Informuje o nim „The Independent”. Zdaniem ekologów, przez hodowlę bydła przekroczyliśmy już bezpieczne limity emisji.

— Jeśli politycy nie sprostają temu wyzwaniu, hodowcy żywego inwentarza zapłacą cenę za swoją bierność. Bronienie status quo to dzisiaj działanie na niekorzyść całego sektora — mówi Janez Potocnik, były unijny komisarz ds. środowiska.

To kolejny głos w tej sprawie. Z danych Institute for Agriculture and Trade Policy and GRAIN, opublikowanych wcześniej, wynika, że producenci mleka i mięsa są większymi trucicielami środowiska niż cały przemysł. Naukowców niepokoi skala gazów cieplarnianych emitowanych m.in. przez krowy. Największy udział w tej emisji mają USA, kraje UE, Brazylia, Argentyna, Australia i Nowa Zelandia. Odpowiadają za 60 proc. globalnej emisji gazów w wyniku produkcji mięsa i produktów mlecznych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Aleksandra Rogala

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Produkcja mleka i mięsa zagraża planecie