Prokurator wkroczył do Stolicy

Marcin Bołtryk
opublikowano: 2003-06-26 00:00

Kolejna odsłona konfliktu w firmie kurierskiej Stolica. Do siedziby spółki wkroczył prokurator, który na kilka godzin zatrzymał cztery osoby odpowiedzialne za finanse.

Wczoraj w siedzibie warszawskiej firmy kurierskiej MS Stolica pojawili się przedstawiciele prokuratury i policji. Sprawa ma związek z konfliktem miedzy właścicielami spółki. Główny udziałowiec — fundusz inwestycyjny Enterprise Investors (EI) — podejrzewa, że wyniki finansowe Stolicy, na podstawie których została dokonana wycena zakupu, zostały zawyżone. Zdaniem przedstawicieli EI, możliwe jest więc, że fundusz przepłacił wykupując ponad 42 proc. udziałów MS Stolica. Wartość transakcji wyniosła ponad 10 mln USD (około 40 mln zł). Przedstawiciele Stolicy twierdzą, że nie rozumieją tych zarzutów. Zapewniają, że przed wyceną w spółce kurierskiej odbył się audyt przeprowadzony przez firmę, którą wytypował EI.

— Wyglądało to jak „atak na zamówienie”. To przedstawiciele EI pokazywali prokuratorowi osoby, które ich zdaniem powinny zostać aresztowane. Obecność przedstawicieli prywatnej amerykańskiej firmy podczas działań operacyjnych policji jest co najmniej zagadkowa — przekonuje Ewa Kaczmarek, rzecznik prasowy Stolicy.

Na 48 godzin zatrzymano cztery osoby, odpowiedzialne za finanse. Wieczorem po przesłuchaniu zostały zwolnione.

— Założenie, że policja i prokuratura są na „naszym sznurku” jest trochę dziecinne. Jestem przekonany, że pojawienie się prokuratury w Stolicy ma związek z prowadzonym przez nią śledztwem. Wydaje mi się, że chodziło o zabezpieczenie informacji lub świadków. Jeśli policji rzeczywiście towarzyszył nasz przedstawiciel, to z pewności był to członek rady nadzorczej Stolicy i miał do tego pełne prawo — odpowiada Jacek Siwicki, partner zarządzający w Enterprise Investors.