Protest w katowickim Przedsiębiorstwie Energetyki Cieplnej

PAP
opublikowano: 09-02-2009, 15:37

Związkowcy z katowickiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej (PEC) z grupy Tauron pikietowali w poniedziałek siedzibę firmy, domagając się m.in. gwarancji socjalnych dla załogi.

Przedstawiciele holdingu Tauron zapewniają, że pracownikom PEC-u nie grożą zwolnienia czy obniżki wynagrodzeń, zastrzegają jednak, że porozumienie socjalne w firmie musi być oparte na realiach gospodarczych. Te w przypadku PEC-u są odmienne niż w innych spółkach grupy, gdzie obowiązują już gwarancje socjalne.

äKatowicki PEC jest firmą, która ciągle znajduje się w trudnej sytuacji. Praktycznie tylko dzięki konsolidacji energetyki na południu kraju i powstaniu naszego holdingu została ona uratowana ze stanu upadłości. Po wpłaceniu w 2007 r. przez Tauron 150 mln zł możliwa była spłata zobowiązań firmy oraz zakończenie procesu upadłościö ľ przypomniał Paweł Gniadek z Taurona.

Związkowcy zdają sobie sprawę, że to przejęcie upadłego PEC-u przez grupę Tauron otworzyło drogę do naprawy sytuacji w tej firmie, uważają jednak, że załodze PEC również należą się gwarancje pracownicze, przysługujące załodze innych spółek holdingu. Chodzi np. o gwarancje zatrudnienia do 2012 r.

Według szefa äSolidarnościö w PEC Czesława Kiszkalewicza, PEC jest jedyną firmą w grupie, gdzie takich gwarancji nie ma. Jak mówił, w ubiegłym roku pakiet socjalny został podpisany w Elektrociepłowni Tychy, która również znalazła się w grupie Tauron dopiero po tym, jak ogłoszono jej upadłość.

Rozmowy związkowców z zarządem PEC-u na temat spraw socjalnych toczą się od jesieni ubiegłego roku. 7 stycznia organizacje związkowe wszczęły spór zbiorowy. Obwiniają pracodawcę o brak dobrej woli oraz zarzucają mu, że nie przedstawiał żadnych konkretnych propozycji, które mogłoby doprowadzić do podpisania porozumienia.

Paweł Gniadek z Taurona podkreślił, że stroną rozmów ze związkami jest zarząd PEC, a nie Taurona. Podkreślił przy tym, że ewentualne porozumienie socjalne musi uwzględniać realia, w jakich znajduje się firma. A ta od maja ubiegłego roku, kiedy od syndyka przejął ją Tauron, do końca grudnia nadal przynosiła straty.

Według Kiszkalewicza, w trakcie negocjacji związkowcy wyselekcjonowali cztery najistotniejsze postulaty, m.in. gwarancje zatrudnienia i podwyżki płac o 200 zł brutto, ale jak dotąd nie udało się osiągnąć kompromisu. Kolejne rozmowy zaplanowano na wtorek. Jeżeli nie przyniosą postępu, związkowcy rozważają strajk.

äWedług informacji uzyskanych w przedsiębiorstwie - obecnie nie są i nie były planowane żadne zwolnienia załogi z przyczyn leżących po stronie pracodawcyö ľ zapewnił Gniadek. Jego zdaniem, nie ma powodów do strajku czy protestu.

Przedstawiciele zarządu grupy Tauron skrytykowali protestacyjne zamiary związkowców, którzy ogłosili w poniedziałek dwugodzinny strajk ostrzegawczy w formie odcięcia na dwie godziny dostaw ciepła m.in. do urzędów miast (dotknęło to urząd w Siemianowicach Śląskich) oraz siedziby zarządu Taurona. Choć są techniczne możliwości odcięcia ciepła konkretnym odbiorcom, w praktyce nie było to odczuwalne, bo sieć ciepłownicza wystudza się powoli.

äUważamy, że działania te są wymierzone przede wszystkim przeciwko przedsiębiorstwu, które jeszcze niedawno znajdowało się w stanie upadłości. Mogłoby to postawić firmę w jeszcze trudniejszej sytuacji finansowejö ľ skomentował groźbę protestu Gniadek.

Spółka Tauron Polska Energia powstała w grudniu 2006 r., ale faktycznie rozpoczęła działalność w maju 2007, kiedy - zgodnie z rządowym programem dla elektroenergetyki - wniesiono do niej akcje: EnergiiPro, Enionu, PKE i Elektrowni Stalowa Wola. Potem Tauron przejął także upadły PEC Katowice i EC Tychy.

Tauron obejmuje swoim działaniem 17 proc. powierzchni kraju. Jest drugim pod względem wielkości producentem prądu w Polsce oraz liderem pod względem sprzedaży energii, zarówno dla klientów korporacyjnych, jak i indywidualnych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane