Publikowane w mediach społecznościowych filmy pokazują setki osób protestujących w centrum Teheranu, a także w pobliżu głównego Wielkiego Bazaru w stolicy Iranu. Handlarze zamknęli swoje sklepy i wzywają tych, którzy jeszcze tego nie zrobili, aby poszli ich śladem. Wiele firm i kupców wstrzymało handel, doniosła półoficjalna agencja informacyjna ILNA.
W niedzielę irańska waluta osłabła na czarnym rynku do 1,42 mln riali za dolara. W poniedziałek kosztował 1,38 mln riali. Euro kosztuje na czarnym rynku ponad 1 mln riali podczas gdy oficjalny kurs, niedostępny dla zwykłych ludzi, to ok. 49 tys. riali.
Shopkeepers at Tehran’s Charsou mall went on strike on Sunday to protest worsening economic conditions and the rial’s fall, videos received by Iran International showed. pic.twitter.com/gND6x6rJzu
— Iran International English (@IranIntl_En) December 28, 2025
Gwałtowna deprecjacja riala potęguje presję inflacyjną, podnosząc ceny żywności i innych artykułów codziennego użytku oraz dodatkowo obciążając budżety gospodarstw domowych. Dodatkowym ciosem dla Irańczyków są wprowadzone w ostatnich dniach zmiany cen benzyny, przypomina Euronews.
Według urzędu statystycznego, w grudniu inflacja wzrosła do 42 proc. w ujęciu rocznym i 1,8 proc. w ujęciu miesięcznym. Żywność zdrożała o 72 proc., a artykuły medyczne o 50 proc. Tymczasem oficjalne państwowe media donoszą, że rząd Iranu planuje podnieść podatki od Nowego Roku, który rozpoczyna się 21 marca.
