Przełamywacze barier

opublikowano: 18-01-2012, 00:00

ROZMOWA Z MICHAŁEM IWANEM, DYREKTOREM ZARZĄDZAJĄCYM F-SECURE W POLSCE

Złe doradztwo może kosztować firmę utratę pozycji rynkowej

„Puls Biznesu”: Zgadza się pan z tezą, że w IT nastąpiło przesunięcie punktu ciężkości – z towaru na doradztwo? Michał Iwan, dyrektor zarządzający F-Secure w Polsce:

Rzeczywiście, marże uzyskiwane z produktów są dużo niższe niż z usług, w tym z konsultingu. To tendencja ostatnich kilka lat. Dlatego nawet znaczący producenci IT mają już w ofercie nie tylko sprzęt czy oprogramowanie, ale też np. doradztwo i szkolenia. Ta zmiana wynika z rosnącej świadomości klientów korporacyjnych. Już chyba wszyscy rozumieją, że nawet najlepszy i najdroższy system informatyczny nic nie znaczy, jeśli pracownicy nie umieją go obsługiwać albo gdy nie pasuje do specyfiki i potrzeb danego przedsiębiorstwa.

A w samym konsultingu są jakieś nowości?

W ostatnich pięciu latach doradztwo koncentrowało się głównie na produkcie. Teraz rozszerza się na aspekt biznesowy, czyli dotyczy tego, jak dane rozwiązanie informatyczne zmieni poszczególne działania firmy. Inna nowość: kiedyś próbowano dopasować instytucję biznesową lub publiczną do systemu IT, dziś to oprogramowanie ma doskonale przystawać do jej specyficznej struktury, organizacji i działalności. Oczywiście, do tego potrzebna jest solidna analiza potrzeb przedsiębiorstwa i tego, jak funkcjonuje i z czego żyje.

Ale nawet najlepiej dopasowane do firmy technologie wymuszają na niej daleko idącą elastyczność.

Jedną z konsekwencji wdrożeń może być zmiana kompetencji pracowników, a nawet ich funkcji i stanowisk. Mogą się zdarzyć sytuacje, że nowy system będzie oznaczał dla niektórych osób zbyt duże wyzwanie. A wtedy firmy powinny rozważyć, czy nie zwolnić niektórych ludzi i nie zatrudnić w ich miejsce fachowców o większym potencjale lub bardziej otwartych na zmiany.

Z czego jeszcze może wynikać niechęć tzw. korporacyjnych dołów do nowinek technologicznych?

Drugą naturą człowieka jest przyzwyczajenie. Znaczące zmiany na ogół uruchamiają w nas mechanizm negacji. W każdej nowości doszukujemy się raczej problemów niż korzyści. Dlatego ciągle powtarzam, że nie wystarczy rozesłać do wszystkich pracowników e-maila z informacją, że mamy nowy system. Trzeba im pokazać, jak wprowadzone rozwiązanie ułatwi im uzyskiwanie lepszych wyników – i to często przy niższym nakładzie czasu i pracy. Złe, niepełne doradztwo może kosztować firmę utratę pozycji rynkowej, a nawet doprowadzić do upadku.

Stać cię na więcej
Newsletter autorski Mirosława Konkela
ZAPISZ MNIE
×
Stać cię na więcej
autor: Mirosław Konkel
Wysyłany raz w tygodniu
Mirosław Konkel
Jesteś lepszy, niż ci się wydaje, ale nie tak dobry, jak mógłbyś być. Zapisz się na newsletter - znajdź inspiracje i odpowiedzi na ważne pytania.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

O efektywności wdrożenia decyduje zarówno aspekt technologiczny, jak i ten związany z edukacją, konsultingiem?

Sęk w tym, że pod hasłem redukcji kosztów niektóre firmy chętnie wykreślają z projektu takie elementy jak doradztwo i szkolenia. A są to oszczędności pozorne. Bo system wykorzystywany nieprawidłowo lub w niedostatecznym stopniu nie przyniesie przedsiębiorstwu spodziewanych korzyści. Czasem kierownictwo dopiero po czasie zaczyna rozumieć konieczność przyuczenia personelu. Wtedy ponownie zaprasza ekspertów z firmy wdrożeniowej. Albo prosi o pomoc własne działy informatyczne, choć te mają mnóstwo innej roboty.

Przeciążone działy IT witają zewnętrznych konsultantów z otwartymi rękami?

Nie zawsze. Nowy system może odciążyć firmowych informatyków, ale dopiero wtedy, gdy będzie już dobrze funkcjonował. Na etapie wdrożenia specjaliści z wewnętrznych działów IT mają dużo więcej pracy niż zwykle.

Nie dziwi obecność doradców w dużych korporacjach. Ale co mają do roboty w małych przedsiębiorstwach?

Im firmy są mniejsze, tym bardziej potrzebują zewnętrznych doradców. Właściciele tych przedsiębiorstw, bez względu na kompetencje i predyspozycje, zajmują się wszystkim. Są kadrowcami, marketingowcami, przedstawicielami handlowymi, a nawet — oczywiście w cudzysłowie — inżynierami IT. Warto, by zarządzanie komputerami pracowników oddali w fachowe ręce.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Polecane