Przepisy o dostępności: co firmy mogą zyskać

Dorota ZawiślińskaDorota Zawiślińska
opublikowano: 2024-02-20 20:00

Przedsiębiorcy będą musieli dostosować swoje produkty i usługi do nowych standardów dostępności. Jak mogą skorzystać na nowych regulacjach?

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • Co przewiduje Europejski Akt o Dostępności
  • Kiedy te rozwiązania powinny być wdrożone do polskiego prawa i co oznaczają dla przedsiębiorców
Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Od połowy przyszłego roku firmy działające w kluczowych sektorach staną przed nowym wyzwaniem. Będą musiały spełnić wymogi przewidziane w Europejskim Akcie o Dostępności (ang. European Accessibility Act – EAA).

Marcin Bandurski, adwokat, wspólnik w kancelarii Prokurent, podkreśla, że dyrektywa EAA stanowi ramy prawne dla państw członkowskich.

– Muszą one wdrożyć jej założenia do prawa krajowego. Jednak szczegóły uregulowań mogą różnić się w zależności od kraju – zaznacza adwokat.

Komputery i smartfony

Pod koniec ub.r. poprzedni rząd przyjął projekt ustawy o zapewnianiu spełniania wymagań dostępności niektórych produktów i usług przez podmioty gospodarcze. Jej celem jest wdrożenie przepisów EAA do polskiego porządku prawnego. Regulacja ma zapewnić osobom z niepełnosprawnościami i ograniczeniami wynikającymi z wieku, chorób lub czasowej utraty sprawności większy dostęp do niektórych wyrobów. Nowe rozwiązania dotyczą określonych produktów i usług, w tym m.in. komputerów, smartfonów, e-booków, terminali płatniczych w sklepach, bankomatów i urządzeń do odprawy samoobsługowej. W grę wchodzą również usługi bankowości detalicznej, e-handlu i informacji cyfrowej w transporcie pasażerskim. Obecny Sejm nie zajmował się jeszcze uregulowaniem tych kwestii.

Marcin Bandurski zwraca uwagę, że zgodnie z dyrektywą EAA produkty będą musiały być projektowane i wytwarzane w taki sposób, aby mogły być dostępne dla osób z niepełnosprawnościami.

– Informacje na temat ich użytkowania powinny być zamieszczone na wyrobach i przedstawione za pomocą czcionki o odpowiednim rozmiarze i kształcie. W przypadku czytników książek elektronicznych wymagana będzie możliwość zastosowania technologii syntezy mowy. Jeśli chodzi o ekrany dotykowe – muszą one być tak zaprojektowane, aby miały odpowiedni rozmiar przycisków i właściwą odległość między nimi. Dzięki takiemu rozwiązaniu obsłuży je osoba z drżącą ręką. Są to tylko niektóre obowiązki wynikające z dyrektywy EAA. Jest ich znacznie więcej. Będą one uszczegółowione w krajowych przepisach – wyjaśnia adwokat.

Usuwanie barier

Bogdan Kościuch, dyrektor departamentu rozwoju kadr w przedsiębiorstwach w Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP), uważa, że coraz więcej szefów firm dostrzega korzyści biznesowe związane z usługami przeznaczonymi m.in. dla seniorów, czyli grupy konsumentów, która systematycznie rośnie. Jak dodaje, podobnie sytuacja wygląda w przypadku osób z niepełnosprawnościami. Wyjaśnia, że usuwanie przez przedsiębiorców barier, w tym m.in. architektonicznych, cyfrowych i informacyjno-komunikacyjnych m.in. w sklepach, urzędach i szpitalach umożliwia im samodzielne i bezpieczne korzystania z produktów i usług.

– Miernikiem konkurencyjności firm stanie się wkrótce dostępność wyrobów dla klientów o różnych potrzebach i ograniczeniach – podkreśla Bogdan Kościuch.

Czy polscy przedsiębiorcy są przygotowani na wdrożenie rozwiązań przewidzianych w dyrektywie EAA do polskiego prawa? Marcin Bandurski uważa, że choć połowa przyszłego roku nie jest odległym terminem, to jednak wystarczającym na zaznajomienie się ze szczegółowymi wytycznymi.

Poznaj program konferencji “Rynek Nieruchomości Handlowych”, 14 maja 2024, Warszawa >>

– Kwestie dostępności produktów i usług są już regulowane w prawie polskim, ale nie kompleksowo. Dotyczy to m.in. przepisów prawa budowlanego, telekomunikacyjnego czy ustawy o zapewnieniu dostępności osobom ze szczególnymi potrzebami. Te rozwiązania są jednak rozproszone i nie tworzą zespołu norm zapewniających odpowiedni poziom dostępności produktów i usług. Zwłaszcza przedsiębiorcy nie są objęci spójnymi i kompletnymi regulacjami w tej dziedzinie. Wdrożenie unijnej dyrektywy na pewno polepszy ich sytuację – ocenia Marcin Bandurski.

Dostępność Plus

Adwokat zwraca uwagę, że w ostatnich latach przedsiębiorcy korzystali z funduszy unijnych w ramach programu „Dostępność Plus”. Dzięki przedsięwzięciom o łącznej wartości ponad 679 mln zł usunęli wiele barier architektonicznych, cyfrowych i informacyjno-komunikacyjnych w instytucjach publicznych.

– To pokazuje, że przedstawiciele biznesu już podejmują kroki w kierunku zwiększania dostępności wybranych produktów i usług dla wszystkich użytkowników, co jest zgodne z ogólnym celem dyrektywy EAA – podkreśla Marcin Bandurski.

Zaznacza, że w celu ochrony najmniejszych przedsiębiorców wymogi i obowiązki przewidziane w unijnym dokumencie nie będą miały zastosowania do mikrofirm, czyli zatrudniających mniej niż 10 osób i mających roczne obroty lub sumę bilansową nie większą niż 2 mln EUR.

– Do tych przedstawicieli biznesu będą kierowane tylko niewiążące rekomendacje – wyjaśnia Marcin Bandurski.

Konkursy dotacyjne

Bogdan Kościuch zapowiada, że PARP zorganizuje nabory z dotacjami dla przedsiębiorców na uniwersalne projektowanie produktów i usług oraz poprawę ich dostępności.

– Na realizację tych inicjatyw agencja przeznaczy 80 mln zł – podkreśla dyrektor z PARP.

Jedną z nich będzie konkurs „Dostępność szansą na rozwój”. Trzecią edycję naboru sfinansuje program Fundusze Europejskie dla Rozwoju Społecznego. Tak jak w poprzednich odsłonach konkursu, wystartują w nim zarówno MŚP, jak i duże firmy. Podczas szkoleń przedstawiciele biznesu dowiedzą się, jak tworzyć lub udoskonalać produkty i usługi dla osób z niepełnosprawnościami. Nauczą się uniwersalnego projektowania wyrobów, aby były one użyteczne dla wszystkich odbiorców. Beneficjenci konkursu będą mogli korzystać także z usług doradczych.