Przerwy na „dymka” kosztują przedsiębiorców 31 mln zł

Paulina KostroPaulina Kostro
opublikowano: 2017-08-02 22:00
zaktualizowano: 2017-08-02 19:46

Mimo wewnętrznych regulaminów pracodawcom wciąż trudno kontrolować, ile czasu pracownicy tracą na paleniu papierosów.

Wyjście na przysłowiowego „dymka” to dla wielu pracowników nieodłączny element pracy. Aż 24 proc. Polaków codziennie pali papierosy w miejscu zatrudnienia — wynika z badania przeprowadzonego przez Kantar Millward Brown dla Work Service’u. Okazuje się, że taka przerwa jest nie tylko czasochłonna, ale również kosztowna. W skali całego kraju pracownicy,którzy spędzają na paleniu godzinę dziennie, przynoszą firmom straty w wysokości ok. 31 mln zł, uwzględniając jedynie średnie i duże przedsiębiorstwa. — Pracownik, idąc zapalić, musi oderwać się od swoich zajęć, często przerwie na papierosa towarzyszą rozmowy, co w efekcie w skali całego dnia powoduje, że ok. godziny poświęca na „dymka”.

fot. Grzegorz Kawecki

Z naszych badań wynika, że średnio Polacy wypalają 8,7 papierosa dziennie, czyli jednego na godzinę. Rekordzista wypala ich aż 40 w ciągu jednego pobytu w miejscu zatrudnienia, a ponad 22 proc. palących więcej niż 10 — komentuje Andrzej Kubisiak, dyrektor zespołu analiz w Work Service’u. Ekspert zauważa, że mimo wewnętrznych regulaminów dotyczących palenia pracodawcom wciąż trudno kontrolować, jak wiele czasu pracownik poświęca tej czynności w ciągu dnia. Sposobem na skrócenie czasu, który zabiera pracownikom palenie papierosów, może być wydzielenie w miejscu pracy pomieszczenia na palarnię. Muszą one jednak odpowiadać wymaganiom prawa. Według przepisów, mają być zaopatrzone w specjalistyczne systemy wentylacyjne, dzięki którym dym nie będzie przenikał do innych pomieszczeń.