Przygotuj się na najgorsze

Sylwia Wedziuk
opublikowano: 11-10-2011, 00:00

Aby uniknąć komplikacji po śmierci jednego ze wspólników, właściciele spółki muszą starannie wybrać ubezpieczenie.

Wspólnicy spółek osobowych i kapitałowych często nadal nie zdają sobie sprawy, przed jak wieloma problemami mogą stanąć, kiedy jeden ze wspólników umrze.

— Wiele osób nie wie, jakie zagrożenia i zobowiązania formalne, prawne i finansowe powstają w chwili ich śmierci i jakie mają one przełożenie na prowadzony biznes, partnerów biznesowych, ale też samych spadkobierców — tłumaczy Sławomir Tryfon, menedżer ds. ubezpieczeń życiowych w Avivie.

Zagrożenia bez ubezpieczenia

W przypadku śmierci jednego ze wspólników spółki cywilnej albo spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, jego udziały przechodząna spadkobierców. Spadkobiercy mogą wejść do spółki albo zostać spłaceni przez wspólnika, który pozostał przy życiu. Zgodnie z prawem, spółka cywilna może działać, tylko jeśli przy życiu pozostało co najmniej dwóch współwłaścicieli.

Wejście nowych osób do spółki niekoniecznie może być pożądane, natomiast ich spłata nie zawsze wykonalna, szczególnie gdy wypłacane kwoty są wysokie i spółka nie dysponuje takimi środkami.

Z kolei spadkobiercy ze swojej strony muszą zapłacić podatek spadkowy od odziedziczonego mienia. — Ponadto niewiele osób zdaje sobie sprawę, kto jest ich spadkobiercą i w jakich częściach dziedziczy on pozostawiony majątek (zwłaszcza gdy ktoś ma np. dzieci z poprzednich małżeństw) — podkreśla Sławomir Tryfon. I co, jeśli np. jednym ze spadkobierców jest małoletnie dziecko? Wtedy jakakolwiek decyzja spółki wykraczająca poza zwykły zarząd wymaga zgody sądu rodzinnego.

Za tym idzie też większa ostrożność banków — nie chcą udzielać kredytów spółce, która w podobnej sytuacji może być mało wiarygodna. Również kontrahenci widząc niepewną sytuację, mogą zakończyć współpracę ze spółką.

Polisa na ratunek

Wielu problemów można uniknąć dzięki wcześniej przemyślanemu ubezpieczeniu. W polskim prawie ubezpieczeniowym „ubezpieczenie wspólników” nie istnieje. — Zwyczajowo stosuje się taką nazwę dla umowy mającej na celu zabezpieczenie wspólników i polegającej na krzyżowym ubezpieczeniu na życie — tłumaczy Krzysztof Wiśniewski, menedżer produktu w Warcie.

Krzyżowe ubezpieczenie polega na tym, że wystawiane są dwie lub więcej polis obejmujących ochroną wzajemnie wspólników, którzy krzyżowo stają się ubezpieczonymi i uposażonymi.

— Ubezpieczenie to jest dedykowane spółkom osobowym i zadziała, jeżeli umowa spółki wyklucza wejście do spółki spadkobierców zmarłego wspólnika — mówi Sławomir Tryfon. Rozwiązanie to można też zastosować do spółek kapitałowych. W odniesieniu do spółki z ograniczoną odpowiedzialnością można z niego skorzystać, jeśli — zgodnie z umową spółki — udziały nie są dziedziczone lub dziedziczone w części. Natomiast w przypadku spółki akcyjnej może zabezpieczyć przed rozdrobnieniem akcjonariatu.

— Celem takiego ubezpieczenia jest zapewnienie ciągłości prowadzonej działalności bez względu na to, czy wspólnicy żyją, oraz bez względu na stan ich zdrowia — przekonuje Aleksandra Polakowska-Szymańska, dyrektor Departamentu Ubezpieczeń Ochronnych i Zdrowotnych w Axa.

— Kwota wypłaty powinna zabezpieczać płynność finansową firmy, a także umożliwiać wspólnikowi pozostającemu przy życiu możliwość spłacenia spadkobierców zmarłego wspólnika, by móc dalej samodzielnie kontynuować działalność firmy — uważa Mirosław Bondar, ekspert z PZU Życie.

Jeśli wszystko będzie przemyślane dobrze, to wypłacone w odpowiednim momencie odszkodowanie z ubezpieczenia wspólników zapewni spłatę spadkobierców terminowo, w całości i w gotówce, a ponadto umożliwi spłatę wierzycieli zmarłego wspólnika. Inne plusy takiego ubezpieczenia to: możliwość jego odpisania od podatku, zastosowania go jako zabezpieczenia kredytu, zwolnienie odszkodowania z podatku. Warto skorzystać z pomocy firm, które zajmują się analizą podobnych spraw.

— Dobra koncepcja zabezpieczenia wspólników wymaga analizy sytuacji prawnej i finansowej spółki i wspólników, bardzo często skutkującej wprowadzeniem zmian w umowie spółki, przyjęciem odpowiedniej formy wyceny zobowiązań, które powstają w przypadku śmierci poszczególnych wspólników, i przełożeniem tego na określenie odpowiedniej wysokości sum ubezpieczenia — tłumaczy Sławomir Tryfon.

Często taka analiza wskazuje również konieczność zawarcia nie tylko ubezpieczenia, pokrywającego potencjalne zobowiązania spółki i wspólników wobec spadkobierców zmarłego, ale też odrębnych uregulowań testamentowych i wynikających z nich polis zabezpieczających rodziny wspólników w zakresie ich majątku prywatnego i zobowiązań w tym zakresie. W związku z tym ubezpieczenie wspólników jest terminem, za którym kryje się więcej niż tylko sama polisa — to szersza koncepcja zabezpieczenia majątku prywatnego wspólników spółek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu