Aby stewardesa mogła podać pasażerowi kanapkę 10 tys. metrów nad ziemią, wcześniej musi się odbyć skomplikowany proces logistyczny.
Największym problemem jest zorganizowanie długiego łańcucha zależności między dostawcami, wytwórcami, a odbiorcami. Zagrać musi wszystko — począwszy od zamówienia sałaty na kanapkę, jej przygotowania, a na zapakowaniu i dostarczeniu do samolotu skończywszy. Do tego trzeba odpowiednich pomieszczeń, sprzętu i wyszkolonych ludzi.
Podczas tegorocznych targów nowych technologii CeBit w Hanowerze, Airbus przedstawił inteligentne rozwiązania wykorzystujące technologię RFID (Radio Frequency Identification) w cateringu. Mają one usprawnić pracę zarówno przewoźników lotniczych, jak i współpracujących z nimi firm cateringowych.
Technologia RFID umożliwia automatyczną identyfikację, lokalizację i śledzenie przedmiotów przy użyciu fal elektromagnetycznych. Dotychczas stosowano ją w centrach logistycznych, firmach dostawczych i spedytorskich. Pozwalała na dokładne określenie, np. gdzie w danym momencie znajduje się wysłana paczka.
— Automatyczne kodowanie wózków z jedzeniem, przy użyciu technologii RFID, przyśpiesza ich ładowanie na pokład samolotu. Po zakończeniu tego procesu włącza się automatyczny sygnał w panelu kuchni, informujący, że samolot został załadowany — tłumaczy Daniel Percy, menedżer ds. marketingu z działu wyposażenia wnętrz samolotów Airbus.
Dzięki technologii radiowej można uniknąć pomyłek, usterek czy zaginięć wózków. Być może jednak wprowadzenie RFID nie tylko ułatwi pracę obsłudze samolotu, ale też poprawi komfort pasażerów. Bo często samolot przylatuje z trasy opóźniony, a oczekiwanie pasażerów jeszcze się wydłuża, bo po każdym locie maszynę trzeba posprzątać, zatankować, a także zaopatrzyć w prowiant.
Technologia radiowa usprawni również obsługę pasażerów na pokładzie samolotu. Kiedy kuchnia zostanie wyposażona, a pasażerowie wygodnie zasiądą w fotelach, będą mogli wybrać na specjalnych panelach dowolny posiłek. Dzięki technologii RFID informacja o ich wyborach dotrze do takiego samego panelu w kuchni. Pozwoli to skrócić czas przygotowania posiłków, a jednocześnie zapewni ich świeżość w chwili podawania.
— Dzięki "inteligentnej kuchni" obsługa pasażerów na pokładzie będzie bardziej efektywna. Przy wykorzystaniu technologii RFID można sterować i zarządzać zawartością kuchni. To wsparcie dla załogi, mającej stały dostęp do informacji o zaopatrzeniu kuchni pokładowej. Kolejne usprawnienie technologiczne będzie polegało na nieustannym uaktualnianiu stanów magazynowych — wyjaśnia Daniel Percy.
Połączenie technologii RFID z nowoczesnym sprzętem w samolotach — takim jak kuchenki z płytami indukcyjnymi — może się okazać kluczem do sukcesu w zapewnieniu pasażerom lepszej obsługi, a przede wszystkim jakości posiłków.
Polak głodny, to zły — zwłaszcza ten uwięziony na pokładzie samolotu bez możliwości zmiany "lokalu" przez kilkanaście godzin. Dlatego linie lotnicze przykładają wielką wagę do jakości posiłków na pokładach.
Marta Sieliwierstow