Pustki na budowach

opublikowano: 01-01-2018, 22:00
aktualizacja: 01-01-2018, 22:12

Brak pracowników i drogie materiały zablokują realizację wielu kontraktów. Zmiany czekają też przewoźników i kierowców.

Przedstawiciele sektorów drogowego i kolejowego przewidują, że w 2018 r. dotkliwie odczujemy skutki problemów, które dały o sobie znać już w ubiegłym roku. Inwestycji będzie coraz więcej, ale ich realizacja będzie coraz trudniejsza.

Zobacz więcej

Fot. Fotolia

— Największym problemem jest i będzie brak pracowników, który utrudni realizację wielu kontraktów budowlanych. Nadal też rosnąć będą ceny materiałów, będzie brakowało podkładów kolejowych i innych wyrobów potrzebnych do realizacji inwestycji infrastrukturalnych — prognozuje Jakub Majewski, prezes Fundacji ProKolej. Jego zdaniem, opóźni to wykonanie kontraktów infrastrukturalnych. Część firm, których zlecenia będą nierentowne, może nawet opuścić place budów — z własnej inicjatywy lub decyzją zamawiających.

— Spiętrzenie realizacji kontraktów budowlanych utrudni przewóz pasażerów, więc zahamowany zostanie trend odzyskiwania klientów przez kolej — prognozuje także Jakub Majewski. Coraz większych zatorów w sieci obawia się też

Barbara Dzieciuchowicz, prezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Drogownictwa. Jej zdaniem, bardziej dotkliwe niż w tym roku będą problemy z dowozem kruszywa pociągami.

— W ubiegłym roku zaczęło nam go brakować dopiero w sierpniu, tymczasemw 2018 r. musimy liczyć się z problemami już od stycznia — twierdzi Barbara Dzieciuchowicz. Najtrudniej, podobnie jak w tym roku, będzie pozyskać wykonawców do realizacji mniejszych inwestycji. Jan Styliński, prezes Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa, obawia się natomiast mającego nastąpić w tym roku przejęcia systemu e-myta przez Głównego Inspektora Nadzoru Budowla-nego. Jego zdaniem, urzędnicy tej instytucji nie mają doświadczenia w zarządzaniu nim. Efektem mogą być perturbacje w pobieraniu opłat, z których obecnie współfinansowane są inwestycje drogowe. Wiosną przyszłego roku wyjaśni się też los Pesy, największego w Polsce producenta taboru kolejowego. Do końca marca spółka ma pozyskać inwestora albo też, przy wsparciu Polskiego Funduszu Rozwoju, połączyć się z Newagiem. Rządowi urzędnicy dążą do realizacji tego scenariusza, bo chcą, aby obie polskie firmy dostarczały pociągi i tramwaje, które będą jeździły po modernizowanych liniach kolejowych i budowanych liniach tramwajowych.

22,3 mld zł Tyle w 2018 r. będzie zainwestowane w drogi krajowe...

9,1 mld zł ...a tyle zostanie wydane na modernizację sieci kolejowej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Pustki na budowach