Raiffeisen Bank nabrał rozpędu

Beata Tomaszkiewicz
opublikowano: 2006-02-24 00:00

Bank zapowiada wzrost we wszystkich segmentach o 30 proc. i podział ubiegłorocznego zysku między kapitały a właściciela.

Raiffeisen Bank Polska zarobił w ubiegłym roku 219 mln zł, o jedną trzecią więcej niż w 2004 r.

— Rok temu 17 proc. zysku wypłaciliśmy naszemu akcjonariuszowi w postaci dywidendy, pozostała część została w banku. Myślę, że w tym roku proporcje powinny być podobne — mówi Piotr Czarnecki, prezes Raiffeisen Bank Polska.

Obecnie współczynnik wypłacalności spółki wynosi 9 proc. i aby utrzymać tempo rozwoju, musi mieć na to kapitał.

— Naszym celem jest utrzymanie wzrostu we wszystkich naszych podstawowych segmentach na poziomie 20-30 proc. Sądzę, że jest to realne również w tym roku — twierdzi Piotr Czarnecki.

Telefoniczna obsługa

W 2005 r. tempo Raiffeisena rzeczywiście robi wrażenie. Kredyty zwiększyły się o 28 proc. — do ponad 7,9 mld zł, a depozyty o 23 proc. — do 8,3 mld zł. Wynik na działalności bankowej zwiększył się o 12,6 proc. — do 710 mln zł. Klientów było o 47 proc. więcej niż 2004 r. — w sumie bank ma ich 220 tys.

— To rezul- tat postawie- nia przez bank na karty kredytowe oraz bankowość elektroniczną — w tym mobilną, z której chce korzystać wielu klientów. Sądzę, że to będzie nasz kierunek rozwoju również w tym roku, choćby dlatego, że trzy sieci telefonii komórkowej mają 15 mln klientów. Takiego poziomu nie jest w stanie osiągnąć żaden polski bank — twierdzi Piotr Czarnecki.

Tylko te koszty

Intensywny wzrost sprzedaży spowodował, że zwrot z kapitału ROE zwiększył się przez rok z 25 do 27,1 proc. przy średniej na rynku o 6 procent niższej. Zwrot z aktywów ROA wyniósł 2 proc., przy średniej w sektorze wynoszącej 1,7 proc. Równocześnie bank nadal na stosunkowo wysokim poziomie utrzymuje wskaźnik kosztów do dochodów — 58,5 proc., choć także on się znacznie przez rok poprawił. Zarząd tłumaczy to nadal dosyć znacznymi inwestycjami, m.in. w rozwój sieci placówek.