Odnotowany wzrost przeciętnego poziomu cen w największym stopniu wynikał z opóźnionego w czasie przełożenia wyższych stawek podatku akcyzowego na ceny wyrobów tytoniowych. Wzrosły one o 3,7 proc. m/m. Silniejszy od naszych oczekiwań okazał się także spowodowany wprowadzaniem nowych kolekcji wzrost cen w kategorii odzież i obuwie (0,6 proc. m/m). Pozostałe kategorie, w tym zwłaszcza żywność (0,3 proc. m/m) i paliwa (1,6 proc. m/m) ukształtowały się zgodnie z naszymi oczekiwaniami.
Na wyhamowywanie rocznej dynamiki inflacji oddziałuje wysoka baza na cenach żywności (w efekcie przyniosła ona obniżenie dynamiki r/r z 2,8 proc. w lutym do 1,4 proc. w marcu), a także dużo mniejsze niż rok wcześniej podwyżki w kategorii użytkowanie mieszkania i nośniki energii. Skala wyhamowywania inflacji została jednak ograniczona wzrostami cen paliw. O ile nie są już one aż tak silne, jak chociażby w styczniu, gdy w połączeniu z niską bazą przyniosły wzrost rocznej dynamiki cen do ponad 20 proc., to z marcowym odczytem na poziomie 15,6 proc. r/r i tak plasują się powyżej naszych oczekiwań z początku roku rodząc ryzyko, że w przypadku utrzymania wzrostowego trendu cen paliw skala wyhamowania inflacji będzie mniejsza.
Dalsze spadki inflacji są najbardziej prawdopodobnym scenariuszem na najbliższych 5-6 miesięcy. Trend ten wzmocniony może zostać dalszą aprecjacją złotego. Najbardziej prawdopodobnym czynnikiem oddziałującym w drugą stronę (ograniczenie spadków inflacji) wydają się obecnie ceny paliw.
Wstępnie szacujemy, że w kwietniu przeciętnie ceny ukształtują się na poziomie o 2,4 proc. wyższym niż rok wcześniej, co oznaczałoby wyhamowanie inflacji poniżej 2,5-proc. środka celu inflacyjnego. Końca spadków inflacji jak na razie upatrujemy w okolicach 1,8 proc. r/r, a więc powyżej dolnej, 1,5-proc. granicy celu RPP.
Dzisiejsze dane o inflacji są neutralne z punktu widzenia stóp procentowych. Biorąc pod uwagę oczekiwaną przez nas ścieżkę inflacyjną a także wagę, którą w ostatnim czasie członkowie RPP przykładają do kursu złotego zakładamy, że wstrzymać się ona może z pierwszymi podwyżkami stóp procentowych do początku 2011 r.
Złoty nie zareagował na publikację danych, co wynika z odczytu zgodnego z oczekiwaniami, a przede wszystkim z faktu, że w dalszym ciągu o ruchach na polskiej walucie w największym stopniu decyduje sentyment na rynkach zagranicznych.
Marta Petka-Zagajewska, Dorota Strauch
Biuro Analiz Ekonomicznych
Raiffeisen Bank Polska