Raiffeisen może wycofać się z Polski

W niespełna trzy lata od kupna Polbanku pojawiają się informacje, że Austriacy chcą sprzedać biznes w Polsce.

W połowie 2016 r. Raiffeisen Polbank ma przeprowadzić IPO i upłynnić część akcji. Możliwe, że zamiast na giełdę trafi w inne ręce. Powołując się na nieoficjalne źródła, Bloomberg podał, że właściciel Raiffeisen International (RI) szuka kupca na biznes w Polsce. W polskim banku tłumaczą, że chodzi o przygotowania do IPO. Rzeczniczka RI również twierdzi, że właściciel koncentruje się na giełdzie, ale z nieoficjalnych informacji wynika, że wynajął do pomocy Citibank i wcale nie po to, żeby wprowadził akcje na warszawski parkiet.

— Austriacy utknęli w Polsce strategicznie. Bank ma niskie ROE, a w kontekście rosnących opłat na BFG, niskich stóp i spadającego interchange perspektywy wyników są słabe — mówi jeden z bankowców, zastrzegając anonimowość.

Niskie ROE

Rzeczywiście Raiffeisen Polska nie błyszczy w austriackiej grupie. Po trzech kwartałach miał 47 mln EUR zysku. To mniej niż Raiffeisen Białoruś, który zarobił 49 mln EUR. Pod względem rentowności biznes w Polsce wlecze się w ogonie 12 banków należących do grupy. Z ROE na poziomie 4,2 proc. znajduje się przed notującymi ujemne wyniki Węgrami, Słowacją i Ukrainą i na równi z Bułgarią, która jednak jest znacznie bardziej efektywna, gdyż może pochwalić się wskaźnikiem koszty/dochody w wysokości 52 proc. W Polsce wynosi on 67 proc. i jest jednym z najwyższych na krajowym rynku i w grupie Raiffeisena. Należy dodać, że Raiffeisen Polbank poprawia wyniki i w tym roku będzie on z pewnością znacząco wyższy niż w 2013 r., kiedy wyniósł 41 mln zł. Dla centrali dynamika może być jednak zbyt słaba, żeby uzasadnić inwestycje nad Wisłą.

Warto wspomnieć, że w lutym 20111 r. korki od szampana strzelały w Wiedniu głośniej niż w sylwestra. To RI fetował kupno Polbank EFG, który po połączeniu z Raiffeisen Polska miał pozwolić na zajęcie mocnej pozycji na największym rynku w regionie. Za 70 proc. akcji, po długich negocjacjach, zapłacili Grekom 430 mln EUR. Szybko okazało się, że kupili kota w worku.

Słabe ogniwo

Zamiast oczekiwanych synergii z połączenia stricte detalicznego Polbanku z mocnym w małych i średnich firmach Raiffeisenem objawiły się poważne problemy w portfelu kredytowym, owocującewysokimi odpisami. W 2012 r. wynik połączonego banku wyniósł… 1 mln EUR. Zamiast perłą w koronie stał się najsłabszym ogniwem, które może zostać poświęcone przez grupę znajdującą się w trudnej sytuacji. Tylko w ciągu trzech kwartałów RI odpisał ponad 1 mld EUR (wzrost o 35 proc. r/r) na stracone aktywa na Węgrzech i Ukrainie. Zysk spadł o 43 proc., do 259 mln EUR. Niepokojąco przedstawia się sytuacja biznesu w Rosji, gdzie Austriacy, obok Unicredit, są jednym z największych inwestorów bankowych i do tej pory świetnie zarabiali. W 2013 r. Raiffeisen Rosja miał 469 mln EUR zysku. Po trzech kwartałachtego roku ma 289 mln EUR. Jest to biznes oparty na bankowości inwestycyjnej i korporacyjnej, który w razie kryzysu może zacząć przynosić straty. Wtedy też może się okazać, że grupa pilnie potrzebuje pieniędzy. Nad Wisłą w Raiffeisen Polska Austriacy zaparkowali ponad 2 mld EUR kapitału, który przynosi niską stopę zwrotu. Kto mógłby kupić ósmy co do wielkości bank w Polsce, wart około 10 mld zł (do których trzeba dodać kilka miliardów na spłatę zadłużenia w matce)? Nasi rozmówcy wskazują na te same marki wymieniane już w kontekście Banku BPH: Santander, Pekao, Intesa Sanpaolo i BNP.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Raiffeisen może wycofać się z Polski