Regiony podkręcają tempo rozdzielania funduszy UE. Nie brakuje maruderów

Dorota ZawiślińskaDorota Zawiślińska
opublikowano: 2026-03-09 20:00

Po opóźnionym starcie programów regionalnych samorządy nadrabiają zaległości. Rozdysponowały już 56 proc. dostępnej puli. Kto jest wciąż w ogonie?

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

- jak polskie regiony radzą sobie z wykorzystaniem funduszy unijnych

- które województwa przodują w pozyskiwaniu dotacji, a które mają największe z tym problemy

- dlaczego województwo podlaskie jest w grupie maruderów

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Na koniec 2025 r. województwa zakontraktowały w sumie 56 proc. przyznanej im puli. Łączny budżet programów regionalnych na lata 2021-27 wynosi 33,5 mld EUR (około 150 mld zł) — wynika z najnowszego raportu „Wyścig z czasem o dotacje unijne” przygotowanego przez firmę Grant Thornton (GT).

— Trzy lata temu stan wdrażania programów regionalnych wyglądał pesymistycznie. Tylko 15 proc. ich łącznego budżetu miało rozpisane konkursy. Obecnie 56 proc. przyznanej samorządom puli dotyczy nie tylko ogłoszonych naborów, ale podpisanych z beneficjentami umów o dofinansowanie. To dobra wiadomość. Zwiększa przewidywalność inwestycji i ułatwia ich planowanie — mówi Maria Murawska, starszy menedżer w GT.

Lista beneficjentów dotacji

Dotacje z programów regionalnych trafiają do przedsiębiorców, jednostek samorządu terytorialnego, instytucji publicznych i organizacji pozarządowych.

— Województwa rozdzieliły już 56 proc. całego budżetu przeznaczonego na programy regionalne w tej perspektywie finansowej. Pomiędzy poszczególnymi regionami widać jednak spore różnice. Wskaźnik dotyczący podpisanych umów z beneficjentami waha się od 45 do 64 proc. Najwyższy poziom kontraktacji mają województwa: kujawsko-pomorskie, śląskie, małopolskie i wielkopolskie, natomiast najniższy: podlaskie, opolskie i zachodniopomorskie — podkreśla Maria Murawska.

Z czego to wynika? Według ekspertki GT być może z tego, że w województwach, w których dominują duże i złożone inwestycje, częściej pojawiają się opóźnienia w ich realizacji. Takie projekty wymagają zgód środowiskowych, budowlanych, a rozstrzygane są w przetargach.

Podlaskie wciąż w ogonie

Ekspertkę GT niepokoi jednak ślimacze tempo wykorzystania funduszy unijnych przez województwo podlaskie.

— Pozostaje ono w grupie regionów o najsłabszym wyniku kontraktacji. Z 10. miejsca w 2023 r. spadło na ostatnie w 2025 r. Fundusze unijne powinny być dla tego województwa jednym z kluczowych stabilizatorów inwestycji i modernizacji regionu. Program dla Podlasia ma rekordowy budżet, bo wynosi aż 5,5 mld zł. Uzupełnieniem tego wsparcia dla regionu są również dotacje pochodzące z programu Fundusze Europejskie dla Polski Wschodniej — podkreśla Maria Murawska.

Autorzy raportu zwracają ponadto uwagę, że znacznie przyspieszyło rozdzielanie dotacji dla przedsiębiorców w poszczególnych regionach.

— Tempo wydawania grantów przekłada się na decyzje inwestycyjne firm, modernizację ich procesów i wzrost ich produktywności. W puli jest w sumie 13,6 mld zł. W 2023 r. jedynie 18 proc. tej kwoty było dostępne w ogłoszonych konkursach, natomiast obecnie już 68 proc. puli trafiło do przedsiębiorców — podkreśla Maria Murawska.

Najlepiej pod tym względem wypadają województwa: śląskie, małopolskie, łódzkie, podkarpackie i kujawsko-pomorskie, natomiast najsłabiej: lubuskie, opolskie i lubelskie.

— Pierwsze nabory z dotacjami pochodzącymi z programów regionalnych na lata 2021-27 wystartowały dopiero w połowie 2023 r. Nigdy wcześniej nie było takich opóźnień. Istniała obawa, czy polskie regiony poradzą sobie z wykorzystaniem funduszy unijnych. Z naszej analizy wynika, że regiony dają radę. Ponad połowa pieniędzy została już zakontraktowana, co oznacza, że inwestycje są realizowane. Mamy jeszcze dwa lata do zakończenia perspektywy finansowej i kolejne dwa na pełne wykonanie przedsięwzięć — podkreśla Maria Murawska.

Nauka na przyszłość

Beneficjenci dotacji mogą mieć problem z dostępem do wykonawców niezbędnych do zrealizowania dofinansowanych projektów.

— W raporcie nie analizowaliśmy, na co zostały zakontraktowane pieniądze. Być może część inwestycji dostała dofinansowanie, ponieważ są szybkie w realizacji, ale niekoniecznie bardzo potrzebne dla danych regionów. Dlatego warto w kolejnej perspektywie finansowej szybciej rozpocząć wdrażanie funduszy unijnych i robić to sukcesywnie, w sposób przemyślany, a przede wszystkim z pożytkiem dla lokalnych społeczności — konkluduje Maria Murawska.

Możesz zainteresować się również: