
Średnia ważona stopa inflacji w Kraju Kwitnącej Wiśni wzrosła w październiku 2022 r. do rekordowego poziomu 1,1 proc. Wskaźnik, który szczególnie mocno analizowany jest przez Bank Japonii (BOJ) określa dynamikę rozszerzania się wzrostu cen. Wskaźnik mocno przyspieszył tempo zwyżki po 0,5 proc. wzroście we wrześniu.
Odczyt, choć może z punktu widzenia Europejczyków wydaje się niski, jest prawdziwym szokiem dla Japończyków, którzy od lat borykali się z przeciwnym trendem, a mianowicie dezinflacją. Średnia ważona stopa inflacji w Japonii oscylowała wokół zera przez ostatnie dwie dekady, ponieważ firmy wstrzymywały się z podwyżkami cen w obawie przed odstraszeniem konsumentów wrażliwych na koszty.
Indeks zaczął rosnąć w tym roku w reakcji na wzrost cen, głównie żywności i artykułów codziennego użytku. Stało się tak w efekcie przenoszenia wzrostu cen importu surowców przez firmy na klientów.
Bazowy indeks cen konsumpcyjnych w Japonii (CPI) , publikowany przez rząd i uwzględniający wpływ kosztów paliwa, wzrósł w październiku o 3,6 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim, co oznacza najszybszą zwyżkę od 40 lat.
Eksperci podkreślają, że najnowsze dane mogą wywierać coraz większą presję na Bank Japonii odnośnie zmian utrzymywanego dotychczas ultraliberalnego nastawienia w polityce monetarnej. Bank centralny może zostać w końcu zmuszony do podwyższenia stóp procentowych jeśli płace wzrosną równolegle z inflacją w przyszłym roku.
