Remedium na drogą benzynę

Marcin BołtrykMarcin Bołtryk
opublikowano: 2022-10-25 16:12

Ceny energii elektrycznej rosną. Nie zmienia to jednak faktu, że eksploatacja auta elektrycznego jest trzy razy tańsza od podróżowania benzynowym odpowiednikiem.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • jak mają się dziś do siebie koszty eksploatacji auta elektrycznego i spalinowego
  • po jakim czasie całkowite koszty użytkowania elektryka i samochodu spalinowego się zrównają
  • jak firmy korzystające z aut elektrycznych mogą wpływać na cenę energii
Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Sytuacja związana z kosztami zakupu paliwa bezpośrednio przekłada się na koszty utrzymania floty pojazdów w firmach i sprawia, że już w tym momencie przejście na elektromobilność jest finansowo uzasadnione.

pdf
Pobierz poradnik: Jak się nie dać drogiej energii
download

- Podwyżka cen prądu z początku roku nie wpłynęła znacząco na zmniejszenie opłacalności korzystania z samochodów elektrycznych. Uwzględniając fakt, że średnia cena kilowatogodziny w Polsce w 2022 r. wynosi 0,77 zł, to przejechanie 100 kilometrów pojazdem elektrycznym stanowi koszt około 13 zł. Pokonanie takiego dystansu samochodem spalinowym wiąże się z trzykrotnie większym wydatkiem [39,12 zł przy założeniu średniego zużycia 6 l/100 km i cenie paliwa 6,52 zł za litr - przy. red]. W efekcie są to realne oszczędności, które przy uwzględnieniu kilku, kilkunastu lub kilkudziesięciu aut w firmowej flocie mogą przełożyć się na znaczne sumy - mówi Maciej Mazut, dyrektor zarządzający Polskim Stowarzyszeniem Paliw Alternatywnych (PSPA)

Trzy razy taniej
Trzy razy taniej
Opierając się o średnią cenę 1 kWh w Polsce w tym roku przejechanie 100 km autem elektrycznym kosztuje około 13 zł. Ta sama trasa w aucie spalinowym będzie wymagała paliwa za blisko 40 zł - mówi Maciej Mazur, dyrektor zarządzający Polskim Stowarzyszeniem Paliw Alternatywnych

Jak wynika z projektu pilotażowego PSPA „ELAB - Miasto Czystego Transportu”, wyrównanie TCO (całkowitego kosztu posiadania) samochodów elektrycznych i spalinowych (w trzech badanych segmentach, tj. w przypadku pojazdów osobowych, dostawczych kombi-vanów oraz lekkich samochodów dostawczych) może nastąpić jeszcze przed upływem roku od wdrożenia do ich floty. Kluczowym czynnikiem sprzyjającym korzystnemu bilansowi całkowitego kosztu posiadania są dotacje z programu „Mój Elektryk”. Przedsiębiorcy mogą liczyć na dopłaty do 27 tys. w przypadku nabywania zeroemisyjnych samochodów kategorii M1 (osobowych) i nawet 70 tys. zł , gdy zdecydują się na zakup elektrycznego dostawczaka kategorii N1.

- Samochody biorące udział w pilotażu były użytkowane przez szereg firm prowadzących różne działalności: od firm z branży TSL po przedsiębiorstwa komunalne. Warto podkreślić, że z uwagi na niższe koszty eksploatacyjne samochodów elektrycznych do wyrównania TCO doszłoby jeszcze szybciej przy założeniu wyższych rocznych przebiegów badanych pojazdów - mówi Maciej Mazur.

Warto dodać, że o ile użytkownicy aut spalinowych mają ograniczony wpływ na cenę paliwa, to elektromobili już tak. Obniżenie kosztów związanych z ładowaniem pojazdów elektrycznych może zostać zrealizowane m.in. poprzez wykorzystanie fotowoltaiki i magazynów energii.

- Analizy wykazują, że instalacja fotowoltaiczna o mocy 3,3 kW w ciągu roku jest w stanie wyprodukować energię pozwalającą przejechać elektrycznym samochodem kompaktowym nawet do 21 tys. km. Jeżeli miesięcznie zużycie firmy wynosi 300 kWh, instalacja fotowoltaiczna o mocy 6 kW wystarczy zarówno na zasilanie budynku, jak i przejechanie elektrycznym autem blisko 13 tys. km rocznie - podkreśla Maciej Mazur.