Resort sprzeda ciężką chemię bez konsolidacji...

Anna Bytniewska
opublikowano: 14-11-2000, 00:00

Resort sprzeda ciężką chemię bez konsolidacji...

Zdaniem ministerstwa, przeszkodą w połączeniu firm jest ich zła kondycja

Branża chemiczna, a także środowisko doradcze, nie czekając na oficjalne decyzje MSP o strategii prywatyzacji tego sektora, opracowały własne koncepcje przekształceń. Łączy je element konsolidacji produktowej. Resort natomiast ciągle nie wie, co zrobić z ciężką chemią. Wiele wskazuje jednak na to, że lansowane wcześniej projekty konsolidacji trafią do lamusa.

Zakłady Azotowe Puławy, Kędzierzyn, Tarnów i Zakłady Chemiczne Police nadal czekają na decyzję ministra skarbu dotyczącą strategii prywatyzacji. Oczekiwanie to przedłuży się jeszcze o 2-3 miesiące. Lata bezczynności resortu zaowocowały kilkoma oddolnymi projektami przekształceń przemysłu chemicznego. Głowili się nad nimi zarówno przedstawiciele branży, jak też firmy doradzające zagranicznym inwestorom.

Z dwóch stron

Corporate Development International — międzynarodowa sieć firm konsultingowych, mająca w Polsce swój oddział — przygotowała w 1998 roku własny program rozwoju i prywatyzacji przemysłu syntezy chemicznej. Rok później Instytut Chemii Przemysłowej, będący obok Business Management & Finance doradcą przy prywatyzacji chemii ciężkiej, opracował swój projekt wielkiej syntezy chemicznej.

Obie strony doszły do wniosku, że najlepszym rozwiązaniem dla branży jest konsolidacja produktowa. Zdaniem CDI, do wydzielonych części spółek powinien wejść zagraniczny inwestor branżowy, a IChP proponował wprowadzenie do nich partnerów finansowych (także PKN Orlen). Oba projekty znane są już resortom skarbu i gospodarki, a także doradcy, czyli BM&F.

Niejasne stanowisko

Wiadomo już jednak, że BM&F odradza resortowi konsolidację ciężkiej chemii. Aldona Kamela-Sowińska, podsekretarz stanu w MSP, stwierdziła, że resort mimo to bierze pod uwagę jakąś formę konsolidacji, ponieważ musi kierować się względami społecznymi, makroekonomicznymi oraz interesem Skarbu Państwa. Nieoficjalnie wiadomo, że także w ministerstwie istnieje przekonanie o nierealności wysiłków konsolidacyjnych w sektorze. Ma ono swoje uzasadnienie w złej kondycji finansowej firm chemicznych. Konsolidacja wymaga ogromnych nakładów, na które zwyczajnie brak pieniędzy, a ponadto na takie działania jest już za późno. Bardzo prawdopodobne więc, że minister skarbu ulegnie tym sugestiom i czterej producenci chemiczni będą sprzedawani inwestorom w całości i każdy z osobna.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane