Resztówka Warsa nie skusiła inwestora

TM
opublikowano: 25-08-2011, 00:00

InterCity, główny akcjonariusz spółki, nie złożył ministrowi oferty. Ten się zastanawia, czy ponowić próbę sprzedaży.

InterCity, główny akcjonariusz spółki, nie złożył ministrowi oferty. Ten się zastanawia, czy ponowić próbę sprzedaży.

"Kropla drąży skałę nie siłą, lecz częstym spadaniem" —to porzekadło przy próbie sprzedaży ponad 42-procentowej resztówki Warsu nie znajduje zastosowania. Resort skarbu podjął w ostatniej kadencji kilka prób dokończenia prywatyzacji kolejowej spółki — ostatnia właśnie zakończyła się fiaskiem.

— Nie wpłynęła żadna oferta — informują przedstawiciele resortu skarbu.

Tak naprawdę mógł ją złożyć tylko jeden gracz — PKP InterCity. Pasażerski przewoźnik ma ponad 50 proc. akcji i już rozdaje w niej karty. Jednak zakup resztówki Warsu od skarbu byłby dla spółki, która w ubiegłym roku zanotowała 150 mln zł straty, sporym wydatkiem. Jak dużym? W marcu cena wywoławcza za 42,5 proc. akcji wynosiła 13,8 mln zł. Po miesiącu cena spadła do niecałych 11,8 mln zł. Widocznie wciąż drogo...

— Kolejne decyzje w sprawie przyszłości spółki nie zostały jeszcze podjęte. Analizujemy sytuację — informuje Maciej Wewiór, rzecznik Ministerstwa Skarbu Państwa.

Na właściwym torze

Sytuacja finansowa Warsu, zatrudniającego 468 osób, w ostatnich trzech latach się poprawiła. Przychody wzrosły z 55,6 mln zł w 2008 r. do 63,5 mln zł w ubiegłym. Podobnie było z EBITDA (odpowiednio 1,47 i 4,46 mln zł) oraz wynikiem netto (1,4 oraz 1,79 mln zł). Po półroczu tego roku Wars ma prawie 30 mln zł przychodów i 0,54 mln zł zysku netto.

— Prawda jest taka, że wartość tej spółki zależy od umowy z InterCity. To ona zapewnia jej niemal 100 proc. przychodów. Dlatego nikt inny niż InterCity nie podejmie się jej zakupu — mówi ekspert rynku kolejowego, który zna kulisy prywatyzacji.

Poszukiwania trwają

Trzeba zaznaczyć, że Wars próbuje zdywersyfikować źródła przychodów, choć na razie wpływy "spoza torów" to kropla w morzu przychodów.

— Ruszył pilotaż sieci stacjonarnej gastronomii Green Patio i Piada Bar. Otworzyliśmy dwie placówki, szukamy kolejnych lokalizacji — mówi Iwo Orzełek, szef zespołu marketingu Warsu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: TM

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu