Rewolucja internetowa trwa

Jan Kaliński
opublikowano: 2006-05-31 00:00

Prężnie się rozwija szerokopasmowy dostęp DSL. Jednak gdy na rynku pojawi się technologia WiMAX, łącza kablowe odejdą do lamusa.

Rewolucja internetowa zaczęła się w Polsce pod koniec lat 90. i trwa do dziś. Zmienia jednak fronty i narzędzia walki. Dziś polem bitwy jest zapewnienie dostępu do internetu firmom. Zdobycie klientów biznesowych jest priorytetem większości firm oferujących dostęp do sieci. Jeszcze parę lat temu łącza internetowe miały tylko te firmy, którym były one niezbędny do funkcjonowania, popularność stałych łączy była jeszcze mniejsza. Dziś, bez większego ryzyka, można stwierdzić, że nie da się myśleć o zakładaniu przedsiębiorstwa bez podłączenia go do zasobów sieci. Według badań GUS, w 2005 r. 87 proc. przedsiębiorstw miało dostęp do internetu.

Z każdym rokiem, a nawet miesiącem zmienia się także sposób dostępu do sieci. Nowe technologie i ich coraz niższe ceny sprawiają, że większość przedsiębiorstw odchodzi od łączy analogowych (wdzwanianych). Jeszcze w 2004 r. ich przewaga nad łączami szerokopasmowymi była prawie dwukrotna. Rok później proporcje się wyrównały i obu typów połączeń używa po 43 proc. firm. Jednak przyszłością internetu jest sieć bezprzewodowa. Z każdym miesiącem przybywa firm, które jej używają. Nadchodząca rewolucja WiMAX spowoduje przyspieszenie tego trendu. Nie można też zapomnieć o nabierającej tempa telefonii UMTS i dostępie do zasobów sieci przez komórkę.

— Bezprzewodowy internet jest przyszłością i z pewnością wyprze tradycyjne sieci kablowe, stanie się to już w niedalekiej przyszłości między innymi dzięki technologii Wi MAX. Kolejne technologie, które się do tego przyczyniają, to UMTS oraz popularne już dziś Wi-Fi. UMTS jest uważany za technologię przełomu wieków, która umożliwi oferowanie taniego i szybkiego przesyłania objętościowo nieporównywalnych do tej pory danych. Firmy nie będą musiały skupiać wszystkich ludzi w jednym miejscu — przewiduje Paweł Kurt z firmy Optinet.

Kabel trzyma się mocno

Pomimo silnej konkurencji łącza kablowe wciąż trzymają się mocno. Oferta operatorów jest bardzo szeroka. Od praktycznie już nieinstalowanych łączy wdzwanianych do najszybszych w technologii ATM oferujących prędkości do 155 Mb/s i umożliwiających podłączenie użytkownika bezpośrednio do sieci szkieletowej. Koszt takiego łącza waha się od 1 tys. do 2,5 tys. zł. Jak informuje biuro prasowe Telekomunikacji Polskiej (TP), możliwe jest uruchomienie łącza o przepustowości nawet do 2,5 Gb/s.

— Dostęp do światowego internetu zapewniają potężne łącza o sumarycznej przepustowości ponad 20 Gb/s. Dla kluczowych klientów TP tworzy indywidualne rozwiązania dopasowane do ich potrzeb. Przykładowo, dla Straży Granicznej stworzony został jeden z największych w Europie systemów łączności opartych na telefonii IP. Straż Graniczna otrzymała od TP kompleksowe rozwiązanie, obejmujące dostawę i bieżące utrzymanie urządzeń oraz ogólnopolskiej sieci transmisji danych — informuje biuro prasowe TP.

Choć wciąż większość połączeń realizowana jest za pomocą kabla i nadal ta oferta jest najbardziej atrakcyjna, powoli kończą się możliwości rozwoju tej technologii.

— W ostatnim okresie zahamowaniu uległa dynamika ich dalszej rozbudowy, spowodowana wysokimi nakładami potrzebnymi na budowę infrastruktury oraz spadającymi cenami samego dostępu do sieci — mówi Piotr Osiadacz, kierownik grupy produktów i analiz w Crowley Data Poland.

Jedną z głównych przyczyn tego zjawiska jest dynamiczny rozwój technologii bezprzewodowych.

Bez kabla, czyli jak?

Łącza bezprzewodowe wykorzystywane są głównie w firmach, w których liczy się mobilność. W miejscach, gdzie nie ma komputerów stacjonarnych lub jest ich niewiele (także do tego typu urządzeń można zainstalować modem radiowy), a na sieć składają się laptopy. Są one także częstym uzupełnieniem tradycyjnych łączy.

— Na sieci bezprzewodowe decydują się z reguły nowo powstające firmy, kiedy okazuje się, że stając przed wyborem oferty przewodowej i bezprzewodowej, dowiadują się, że mamy do czynienia z podobnymi kosztami — mówi Paweł Kurt.

Od kilku miesięcy toczy się dyskusja na temat przyszłości UMTS — szybkiej transmisji danych przez internet — i przyszłości łączy radiowych Wi-Fi. Dla firmy, w której siedzibie pracuje wiele osób, korzystniejszym rozwiązaniem będzie dostęp typu Wi-Fi. Internet komórkowy sprawdzi się wszędzie tam, gdzie liczy się mobilność pracowników.

Komórkowa rewolucja

Dostęp do sieci przez telefony przenośne rozwija się najszybciej. Od dwóch lat jest obecna na polskim rynku technologia UMTS. Po ciężkich początkach powoli zaczyna się rozwijać. Dziś w największych miastach można korzystać z łączy o prędkości do 384kb/s. Plany operatorów dotyczące rozwoju technologii są ambitne.

— Już w tym roku klienci sieci Era będą mogli korzystać z transmisji w standardzie HSDPA. Technologia High Speed Downlink Packet Access pozwala na przyspieszenie transmisji danych w sieciach trzeciej generacji (UMTS) początkowo do 1,8 Mbit/s, a docelowo nawet do 14,4 Mbit/s — mówi Bartosz Szczerbiński z Ery. Operatorzy komórkowi coraz śmielej wchodzą na rynek połączeń internetowych. Następuje konwergencja usług. Oferują zamiennie dostęp przez sieć komórkową (WAP, GPRS, EDGE, UMTS) i, gdy są w zasięgu sieci radiowej, przez sieci WLAN (np. popularne Wi-Fi). Przy takim połączeniu usług łącze tego rodzaju staje się bardzo atrakcyjne. W biurze pracownicy mogą korzystać z wysokoprzepustowej sieci WLAN, a gdy pracują poza siedzibą z wolniejszego, ale w pełni mobilnego internetu przez sieć komórkową.

— Dzięki mobilnemu dostępowi do internetu i telefonowi komórkowemu pracownik może wykonywać dokładnie te same operacje, co jego koledzy siedzący w sztucznie klimatyzowanych pomieszczeniach. Można mieć dostęp do internetu oraz, co jest szczególnie ważne dla klientów biznesowych, posiadać dostęp do sieci korporacyjnych przedsiębiorstwa (poczta korporacyjna, bazy danych, aplikacje) w dowolnym miejscu i czasie — mówi Adam Suchenek z Polkomtela.

WiMAX to przyszłość

Prawdziwa rewolucja w dostępie do internetu dopiero się szykuje. W ciągu dwóch — trzech lat do powszechnego użytku wejdą sieci WiMAX. Jest to technologia, która zapewnia bardzo szybki dostęp radiowy w promieniu 40 km od nadajnika. Dzięki niej z internetem będzie się można łączyć nawet w czasie jazdy z prędkością 120 km/h. Sądząc po zainteresowaniu odwołanego przetargu na częstotliwości, walka na rynku może być ciekawa. Nie odpuszczą jej operatorzy komórkowi. Dla nich jedyną szansą na dalszy rozwój technologii mobilnych jest zaoferowanie ich w połączeniu z technologiami szybkich łączy radiowych. Dzięki temu szybki dostęp do internetu będzie możliwy z każdego miejsca i z dowolnego urządzenia.

— Rewolucja w postaci dynamicznego rozwoju dostępu radiowego jest już tylko kwestią najbliższych 2-3 lat, kiedy to pojawią się na szerszą skalę operatorzy korzystający z technologii Wi MAX. Pewną próbką tego, co może nas czekać w Polsce w najbliższym czasie, był ogłoszony przetarg na częstotliwości, w których działa Wi MAX i liczba złożonych ofert —potwierdza Piotr Osiadacz.

Nawet TP potwierdza, że łącza kablowe w dłuższej perspektywie nie mają przyszłości. Już dziś proponuje klientom połączenie wszystkich typów połączeń — ofertę Business Everywhere. W ramach tej konwergentnej usługi dostęp do sieci korporacyjnej jest możliwy z dowolnego miejsca w Polsce i za granicą, z wykorzystaniem różnych technologii dostępowych (np. ADSL, Wi-Fi, GPRS/EDGE/UMTS, ISDN/PSTN).

— Usługi bezprzewodowej transmisji danych wyprą z czasem rozwiązania tradycyjne. Już dziś okazuje się, że budowanie infrastruktury opartej na łączach światłowodowych czy miedzianych w wielu przypadkach bywa trudne. Technologie bezprzewodowe to przyszłość telekomunikacji — potwierdzają pracownicy TP.

Stąd już tylko krok do pełnego outsourcingu usług IT.

— W dłuższej perspektywie na znaczeniu zyska kompleksowy outsourcing IT (komputery, serwis, sieć, internet, narzędzia komunikacyjne i aplikacje biznesowe) — mówi Dariusz Wichniewicz, doradca zarządu firmy ATM.

Czas łączy kablowych skończy się w chwili, gdy szybkość transmisji danych w technologii radiowej im dorówna.