Rok trudnych zmian

aktualizacja: 01-01-2018, 22:12

Ubezpieczyciele zmierzą się z pakietem ważnych ustaw. Wolą kusić klientów nowinkami technologicznymi, a nie obniżkami

W branży ubezpieczeniowej rok 2018 upłynie pod znakiem planowanych od dawna zmian legislacyjnych. W lutym ubezpieczyciele zmierzą się z ustawą o dystrybucji ubezpieczeń, która nakłada na sprzedawców wiele obowiązków. Ma zapewnić klientom ochronę poprzez rzetelną obsługę i fachowe doradztwo przy wyborze polisy.

Zobacz więcej

WIDMO PODWYŻEK: Przy okazji publikacji wyników finansowych branży na koniec III kwartału Jan Grzegorz Prądzyński, prezes Polskiej Izby Ubezpieczeń, mówił, że dalsza polityka cenowa na rynku ubezpieczeń komunikacyjnych zależy od tego, w jakim tempie będą rosły wypłaty dla poszkodowanych. Chociaż sumarycznie zakładom ubezpieczeniowym udało się odzyskać rentowność, to nadal ponad połowa dokłada do tego biznesu. Fot. Fotolia

— Wdrożenie dyrektywy IDD będzie jednym z najpoważniejszych wyzwań dla sektora ubezpieczeniowego. Ostateczny kształt przepisów będzie miał kluczowy wpływ na dalszy rozwój branży — mówi Grzegorz Kulik, wiceprezes TUiR Allianz.

Jest ryzyko, że w początkowym okresie obowiązywania nowego prawa będą się pojawiały różnice interpretacyjne między ubezpieczycielami a regulatorem. Drugą bardzo ważną kwestią będzie wdrożenie dyrektywy RODO, która wyznacza zasady postępowania w zakresie ochrony danych osobowych. Branża będzie musiała włożyć wiele wysiłku, również finansowego, w dostosowanie się do zmian na poziomie biznesowym, operacyjnym i technicznym.

Z drugiej strony, RODO jest furtką do digitalizacji. Dyrektywa powinna pozytywnie wpłynąć na rozwój cyfryzacji ubezpieczeń, ponieważ wyeliminuje wymóg fizycznego podpisu klienta na umowie. Dzięki regulacjom będziemy obserwować wysyp technologicznych rozwiązań wspierających sprzedaż polis. Będą rozwijać się portale samoobsługowe, telematyka czy big data. Coraz częściej będzie też wykorzystywana sztuczna inteligencja, np. do obsługi klienta.

— Konsumenci stają się coraz bardziej świadomi. Porównują oferty, głównie w internecie, zanim zdecydują się na spotkanie z agentem lub zdalny zakup ubezpieczenia. Zbierają też informacje na temat firmy — mówi Adam Uszpolewicz, prezes Avivy. Jego zdaniem, będzie rosła również sprzedaż ubezpieczeń w kanałach online’owych.

— Na razie jest mała ze względu na słabe doświadczenia klientów [trudny język, skomplikowane formularze, zbyt wiele pytań i za mało wskazówek — red.], ale ubezpieczyciele nad tym pracują — mówi Adam Uszpolewicz. W niedalekiej przyszłości istotną rolę na rynku ubezpieczeniowym mogą odegrać nowi gracze spoza branży, zwłaszcza duże platformy dystrybucyjne i firmy technologiczne. Przykładem może być telekomunikacyjny Play, który pod koniec ubiegłego roku uruchomił platformę do sprzedaży

ubezpieczeń. Na rynku mogą też pojawiać się start-upy, które będą wspierać dystrybutorów ubezpieczeniowych w spełnianiu nowych wymogów. Po kilku latach strat w ubezpieczeniach komunikacyjnych w ubiegłym roku zakładom udało się odzyskać rentowność — na koniec trzeciego kwartału ubezpieczyciele poprawili wynik techniczny w OC o 1,2 mld zł. Wiązało się to jednak z kilkudziesięcioprocentowymi podwyżkami cen polis.

— Rentowność powinna być katalizatorem przemian w sektorze ubezpieczeniowym, które ostatecznie przyniosą klientom korzyści w innowacyjnych i prostych produktach, dostępności ubezpieczeń, przejrzystej i sprawiedliwej likwidacji szkód — ocenia Henry de Courtois, wiceprezes AXA. Nie wszyscy jednak patrzą na komunikacyjną gałąź ubezpieczeniowego biznesu przez różowe okulary. Niektórzy ubezpieczyciele obawiają się powrotu zbyt niskich cen. Zdaniem Adama Uszpolewicza, niektóre firmy mogą pokusić się o zwiększenie udziału w rynku tańszą ofertą.

— Wojna cenowa niesie ze sobą obniżanie standardów obsługi klienta i zaniżanie świadczeń, a taki niezdrowy model rynku powinien już w Polsce przejść do historii — uważa prezes. Podobne obawy ma również wiceprezes Allianza.

— Wierzę, że zarządzający zakładami ubezpieczeń wytrzymają presję i zachowają racjonale poziomy taryf — mówi Grzegorz Kulik. W tym roku można spodziewać się podwyżek w ubezpieczeniach majątkowych, bo zakłady przestają traktować szkody huraganowe jak anomalie pogodowe.

— Może to wpłynąć na wyciszenie wojny cenowej w obszarze ubezpieczeń majątkowych, która zaczęła się zaostrzać po ustabilizowaniu się sytuacji w ubezpieczeniach komunikacyjnych. Przewiduję podwyższenie cen w tym segmencie, podobnie jak stało się po powodzi w 2010 r. — mówi Jarosław Matusiewicz, prezes Uniqa Polska.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karolina Wysota

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Rok trudnych zmian