Rząd analizuje wpływ cen energii na gospodarkę

opublikowano: 2026-03-07 14:36

Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański ocenia , że Polska jest przygotowana na różne scenariusze, a bezpieczeństwo dostaw surowców pozostaje stabilne dzięki dywersyfikacji źródeł energii.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Gwałtowny wzrost cen ropy i gazu po eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie może mieć konsekwencje dla światowej gospodarki - stwierdza minister finansów Andrzej Domański. Zapewnia, że rząd analizuje wpływ wzrostu cen energii na polską gospodarkę.

– Na bieżąco analizujemy rozwój wydarzeń pod kątem ich wpływu na sytuację gospodarczą w Polsce. Na szczęście nasze źródła dostaw ropy i gazu są zdywersyfikowane, mamy również rozbudowaną infrastrukturę, która pozwala nam czuć się bezpiecznie – powiedział Andrzej Domański.

Minister zwrócił uwagę, że ostatnie dni przyniosły bardzo silne wzrosty cen surowców energetycznych.

– Widzimy duże wzrosty na rynku ropy czy gazu, więc dostrzegam potencjalne konsekwencje dla gospodarki – dodał Andrzej Domański.

Kluczowe pytanie: jak długo potrwa konflikt

Zdaniem ministra dla rynków kluczowe jest obecnie to, jak długo potrwa eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie i czy wpłynie ona na bezpieczeństwo dostaw węglowodorów.

– Analizujemy różne scenariusze, na każdy jesteśmy przygotowani – zapewnił Andrzej Domański.

Na rynkach surowcowych od kilku dni utrzymuje się silna presja wzrostowa. Kontrakty na amerykańską ropę West Texas Intermediate wzrosły w piątek o ponad 11,6 proc., przekraczając poziom 90 dolarów za baryłkę.

Z kolei ropa Brent Crude jest notowana w okolicach 92,6 dolarów za baryłkę, po wzroście o 8,4 proc. Dla porównania, w momencie wybuchu konfliktu cena ropy była poniżej 70 dolarów za baryłkę.

Gaz w Europie również drożeje

Silne wzrosty widać także na rynku gazu. Benchmarkowe kontrakty ICE Endex Dutch TTF w Amsterdamie wzrosły w ciągu tygodnia o około 50 proc.

Wzrosty są związane z trwającym konfliktem między Stanami Zjednoczonymi i Izraelem a Iranem, który rozprzestrzenił się na cały region i trwa już ponad tydzień.

Zakłócenia w handlu energią wywołały obawy o ostrzejszą rywalizację o dostawy surowców oraz o wzrost presji inflacyjnej, szczególnie w Europie.

Możesz zainteresować się również: