Ropa drożeje, mimo że jej zapasy rosną

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 2005-05-18 12:54

Mimo spodziewanego wzrostu zapasów ropy w USA, jej ceny na światowych giełdach w środę idą w górę - podają brokerzy. Analitycy obawiają się, że amerykańskie rafinerie nie będą w stanie sprostać rosnącemu popytowi na paliwa, a producenci ropy nie są już niemal w stanie pompować tego surowca w większych ilościach.

Mimo spodziewanego wzrostu zapasów ropy w USA, jej ceny na światowych giełdach w środę idą w górę - podają brokerzy. Analitycy obawiają się, że amerykańskie rafinerie nie będą w stanie sprostać rosnącemu popytowi na paliwa, a producenci ropy nie są już niemal w stanie pompować tego surowca w większych ilościach.

    Baryłka lekkiej ropy WTI w handlu elektronicznym na NYMEX w  Nowym Jorku zdrożała w środę o 29 centów, czyli 0,6 proc., do 49,32 USD. Ropa Brent w dostawach na lipiec zdrożała w Londynie w środę przed południem lokalnego czasu o 36 centów i kosztowała 49,70 USD za baryłkę.

    We wtorek w Waszyngtonie minister ropy Arabii Saudyjskiej Ali al-Naimi stwierdził, że poza Arabią Saudyjską inne kraje-producenci ropy mają już bardzo małe wolne moce wytwórcze. "Ten brak wolnych mocy wytwórczych jest jedną z przyczyn rosnących cen ropy" - powiedział Al-Naimi.

    Dodał, że Arabia Saudyjska pompuje dziennie 9,5 mln baryłek ropy i ma jeszcze w zapasie "wolne" 1,5 mln baryłek na dzień. Może więc dziennie produkować 11 mln baryłek.

    Po południu amerykański Departament Energii (DoE) poda najnowsze dane o stanie zapasów paliw w USA; analitycy spodziewają się wzrostu rezerw ropy o 1 mln baryłek z odnotowanego przed tygodniem poziomu 329,7 mln baryłek, najwyższego od lipca 1999 r.

    Zdaniem analityków, zapasy benzyny wzrosły o 980 tys. baryłek z 213,7 mln baryłek; obecnie zapasy benzyny w USA są już o ponad 3 proc. wyższe od średniej w tym okresie w ostatnich 5 latach.

    "Rynek jest więc relatywnie dobrze zaopatrzony, zarówno w ropę, jak i produkty" - ocenia ekonomista Commmonwealth Bank of Australia Tobin Gorey.  Dane te w pewnym stopniu redukują potencjalne wzrosty ropy ispekulacyjne zachowania inwestorów.  Przewodniczący OPEC szejk Ahmad Fahd al-Sabah ocenił, że ceny ropy naftowej w pobliżu 50 USD za baryłkę są do zaakceptowania zarówno przez producentów, jak i odbiorców ropy.