Ropa taniała pomimo wiadomości o spadku jej zapasów w USA o 2,1 mln baryłek, czyli trzy razy większym niż oczekiwano, a także podwyższeniu 12-miesięcznej prognozy jej ceny przez Goldman Sachs do 100 USD za baryłkę. Pod koniec sesji zaszkodził jej „jastrzębi” sygnał z Fed o możliwości jeszcze jednej podwyżki stóp w tym roku, a także wypowiedź szefa banku centralnego podważająca przekonanie rynku, że gospodarka USA zmierza do tzw. miękkiego lądowania.
Na zamknięciu sesji na NYMEX kurs bryłki ropy WTI z wygasających, październikowych kontraktów spadał o 1,0 proc. do 90,28 USD. Ropa WTI z listopadowych kontraktów taniała o 0,9 proc. do 89,66 USD. Na ICE Futures Europe ropa Brent z listopadowych kontraktów taniała o 0,9 proc. do 93,54 USD.

