Ropa wymusza korektę

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 2005-04-05 00:00

Europejskie giełdy rozpoczęły tydzień od spadków. Nastroje psuły kolejne rekordy na rynku ropy naftowej. Znów pojawiły się spekulacje o ograniczeniu wzrostu gospodarczego i zysków spółek. Komisja Europejska poinformowała o redukcji swojej prognozy wzrostu PKB dla strefy euro w bieżącym roku. Zamiast 2 proc. ma być co najwyżej 1,6 proc. To efekt wysokich kosztów paliw i pogarszającej się sytuacji na rynku pracy.

Cena baryłki ropy w kontraktach terminowych z opcją realizacji w maju przekroczyła już 58 USD. Prognozy zawarte w raporcie, który wydał Goldman Sachs, mówiące o wzroście cen ropy do 105 USD za baryłkę, wydają się więc coraz bardziej prawdopodobne. W odpowiedzi na silny wzrost notowań ropy mocno zyskiwały koncerny paliwowe, w gronie których szczególnie dobrze zaprezentował się norweski Statoil.

Pozostałe branże miały się znacznie gorzej. Mocno spadały notowania spółek chemicznych. Wycena niemieckiego BASF spadła ponad 1 proc. Słabły też notowania niemal wszystkich linii lotniczych. W przypadku obu sektorów, koszty ropy mają znaczący udział w wydatkach spółek. Po weekendowych zamachach w Tajlandii traciły na wartości papiery Carrefoura. Gwiazdą sesji były papiery brytyjskiego producenta programów dla dzieci — HIT. Po komunikacie o możliwej kontrofercie na przejęcie spółki, kurs zwyżkował o ponad 7 proc.

W pierwszej fazie notowań na giełdach za oceanem przeważały spadki. Obawy związane z drogą ropą skutecznie przyćmiły doniesienia o kolejnych fuzjach — ChevronTexaco zamierza przejąć za 18 mld USD spółkę Unocal, zaś brytyjski HSBC rozważa zakup banku Morgan Stanley.

Możesz zainteresować się również: