Rosną stawki polis chroniących mienie

opublikowano: 23-03-2022, 20:00

Ubezpieczenie mienia kosztuje coraz więcej. Powodem są klęski żywiołowe, inflacja, szalejące ceny. Do tego doszła wojna.

Zabezpieczenie firmowego mienia na wypadek pożaru i innych zdarzeń losowych to dla wielu przedsiębiorców podstawa działalności. Obecnie trzeba liczyć się z wyższymi stawkami takich polis i mniejszą ich dostępnością.

Dotkliwe klęski żywiołowe
Dotkliwe klęski żywiołowe
– Obecnie ceny ubezpieczeń mienia są średnio o 20-30 proc. wyższe niż rok wcześniej. To efekt zmian na światowych rynkach, wynikających głównie z dotkliwych klęsk żywiołowych – mówi Łukasz Górny, radca prawny i dyrektor departamentu rozwoju w firmie brokerskiej EIB.
WOJTEK SZABELSKI

Względna stabilność

Łukasz Górny, radca prawny i dyrektor departamentu rozwoju w firmie brokerskiej EIB, przyznaje, że ceny ubezpieczeń mienia oraz przerw w działalności (BI) są o ok. 20-30 proc. wyższe niż rok temu. W indywidualnych przypadkach wzrosty są nawet większe. Jednak jego zdaniem ich dynamika nie jest przesadna.

– Rynek ubezpieczeniowy w Polsce zachowuje względną stabilność w tym zakresie i daleko mu do abstrakcyjnych sytuacji znanych z niektórych branż, na przykład z sektora meblarskiego, w którym ceny pianki tapicerskiej czy płyty MDF wzrosły o ponad 100 proc. w ciągu roku – zauważa Karol Jóźwiak, broker w firmie PWS Konstanta.

Trzeba jednak liczyć się z wyższymi cenami. Na ich wzrost wpływają m.in. zmiany klimatyczne oraz inflacja.

To wszystko skutkuje wyższymi kosztami reasekuracji i likwidacji szkód oraz powoduje konieczność aktualizacji sum ubezpieczenia – mówi Robert Koper, dyrektor biura ubezpieczeń majątkowych w firmie STBU Brokerzy Ubezpieczeniowi.

Branży ubezpieczeniowej w minionym roku szczególnie mocno dały się we znaki klęski żywiołowe. Na całym świecie spowodowały one łączne straty rzędu 280 mld dolarów, z czego ubezpieczone były szkody za około 120 mld.

Poprzedni rok okazał się drugim najbardziej bolesnym pod względem kosztów w historii sektora ubezpieczeniowego. A rynek ubezpieczeń to system naczyń połączonych. Efekt tsunami w Japonii czy powodzi w Niemczech może rozlać się po całym świecie, powodując zmianę warunków traktatów reasekuracyjnych zawieranych przez samych ubezpieczycieli, co po pewnym czasie wpływa na lokalną ofertę i możliwości asekuracyjne – tłumaczy Łukasz Górny.

Na koszty polis wpływają bezpośrednio także wzrosty cen materiałów budowlanych, mediów i usług oraz przerwane łańcuchy dostaw. Wojna póki co ma mniejsze znaczenie.

– Sytuacja za naszą wschodnią granicą nie przekłada się dodatkowo na koszty ubezpieczeń. Na prawdziwą weryfikację przyjdzie jednak czas w kolejnych kwartałach bieżącego roku. Obecnie trafia do nas coraz więcej pytań o zabezpieczenie mienia na wypadek wybuchu wojny w naszym kraju. Tutaj jednak nie ma pozytywnej odpowiedzi – tego typu zdarzenia są wyłączone i w obecnej sytuacji politycznej nieubezpieczalne – tłumaczy Robert Koper.

Dodaje, że pomimo sporych wzrostów cen koszty ubezpieczeń korporacyjnych w naszym kraju w porównaniu z rynkami zagranicznymi wciąż są niedoszacowane.

Większe wymogi

Jednak wyższe stawki nie są jedynym problemem. Niektórym firmom niełatwo dostać ochronę, bo ubezpieczyciele mają coraz bardziej restrykcyjne podejście do oceny ryzyka.

– Dotyczy to całego rynku. Każdy ubezpieczyciel w mniejszym lub większym stopniu wymaga posiadania zabezpieczeń przeciwpożarowych lub innych rozwiązań ograniczających ryzyko. Minimum zabezpieczeń, których wymagają ubezpieczyciele, bardzo często zdecydowanie wykracza poza powszechnie obowiązujące przepisy prawa – mówi Karol Jóźwiak.

Dodaje, że spełnienie wszystkich wymogów wiąże się z dodatkowymi kosztami, które muszą ponieść firmy. Dopóki nie zrealizują wskazanych przez ubezpieczycieli zaleceń, muszą liczyć się z wyższą stawką albo dodatkowymi ograniczeniami, takimi jak choćby wyższe udziały własne w szkodzie.

– Ubezpieczyciele stawiają zdecydowanie wyższe niż wcześniej wymogi w kwestii zabezpieczeń – przyznaje Łukasz Górny.

Firmy muszą mieć też opracowany plan ciągłości działania na wypadek nieprzewidzianych zdarzeń. To dokument, którego coraz częściej wymagają ubezpieczyciele przy zawieraniu polis dotyczących przerw w działalności.

– Trend ten widoczny jest już od początku zeszłego roku, ale w ostatnim czasie nabrał jeszcze większego znaczenia – mówi Łukasz Górny.

Dobra informacja jest taka, że ubezpieczenia mienia i przerw w działalności są wciąż dostępne, a ich zakres w ostatnich miesiącach się nie zmienił.

– Przedsiębiorcy muszą tylko włożyć zdecydowanie więcej wysiłku w prawidłowe zarządzanie ryzykiem. Mimo to popyt na polisy rośnie – dlatego, że z powodu zdarzeń z ostatnich lat menedżerowie wyraźniej niż wcześniej widzą, jak wiele zagrożeń zewnętrznych wpływa na ich biznes oraz że aktualny plan ciągłości biznesowej to podstawa działalności. Dobrze wiedzą, że znaczną część ryzyka można ubezpieczyć – podsumowuje Łukasz Górny.

Komentarz partnera sekcji
Klienci poszukują szerokiej ochrony
Barbara Trojanek
menedżer produktu w Warcie
Klienci poszukują szerokiej ochrony

Aktualnie klienci oczekują, by już standardowy zakres ubezpieczenia mienia zapewniał szeroką ochronę, dopasowaną do rzeczywistych potrzeb i specyfiki prowadzonej działalności. Nasz nowy standard oferty ubezpieczenia mienia dla klienta korporacyjnego wypracowaliśmy w oparciu o wieloletnie doświadczenia w ubezpieczaniu dużych przedsiębiorstw i likwidacji szkód korporacyjnych. Proponowane warunki biorą pod uwagę sytuacje, w jakich znajdują się nasi klienci po powstaniu szkody w mieniu.

Ofertę w podstawowym zakresie rozbudowaliśmy więc o szeroki katalog typowych kosztów dodatkowych, które klient może być zmuszony ponieść po powstaniu szkody, takich jak: koszty uprzątnięcia i utylizacji pozostałości po szkodzie, dostosowania odtwarzanego mienia do obowiązujących przepisów prawa, pracy w godzinach nadliczbowych czy wynagrodzenia ekspertów powołanych w celu odtworzenia mienia.

Wprowadziliśmy do zakresu ubezpieczenia także zasadę automatycznej ochrony dla wzrostu wartości ubezpieczonego mienia np. wskutek inwestycji, nowych lokalizacji, w których klient rozpoczyna działalność w okresie trwania ochrony lub przeniósł mienie z powodu szkody, a także dla mienia przeniesionego z powodu zwykłych okoliczności występujących w działalności, takich jak przegląd, naprawa lub remont czy ekspozycja na targach. Dzięki temu automatyzmowi ochrona jest zapewniona, a klient nie musi informować nas każdorazowo o powyższych sytuacjach.

Nasze ubezpieczenie uwzględnia również szereg rozwiązań ułatwiających proces likwidacji szkody i odtwarzania mienia, które uległo szkodzie. Oprócz pokrycia wspomnianych kosztów dodatkowych dotyczy to takich kwestii jak możliwość odtworzenia mienia w innej lokalizacji niż miejsce szkody czy zakupu całego podzespołu, jeśli zakup jego elementu nie jest możliwy.

Standardowy zakres ubezpieczenia mienia może być modyfikowany klauzulami dodatkowymi dostosowującymi ochronę do indywidualnych potrzeb klienta. Zamiast zawierać odrębną umowę, często wystarczy włączyć do niej odpowiednią klauzulę, która rozszerza zakres ochrony o ryzyka standardowo oferowane w innych produktach ubezpieczeniowych.

Oferowana ochrona dla mienia może być rozszerzona również o stratę finansową, jaka może powstać wskutek szkody w mieniu (ubezpieczenie utraty zysku brutto).

Wszystkie wymienione elementy składają się na ofertę ubezpieczenia mienia realizującą nadrzędną zasadę, którą się kierujemy – zapewnienia naszym klientom możliwie pełnej ochrony dla ich mienia i interesów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane