Rośnie optymizm na Wall Street. Prognozy dla S&P 500 coraz wyższe

Tadeusz Stasiuk, Bloomberg
opublikowano: 2025-06-09 11:39

Na Wall Street panuje coraz większy optymizm. Stratedzy z największych amerykańskich banków inwestycyjnych, takich jak Morgan Stanley czy Goldman Sachs, podnieśli swoje prognozy dla amerykańskiego rynku akcji. Za pozytywnym nastrojem stoją poprawiające się perspektywy zysków spółek, stabilna sytuacja na rynku pracy oraz oznaki deeskalacji napięć handlowych – mimo możliwych wahań w okresie letnim.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Indeks S&P 500 umacnia się, a prognozy dotyczące jego dalszych notowań stają się coraz bardziej optymistyczne. Michael Wilson, główny strateg Morgan Stanley – dotąd znany z ostrożnego, wręcz „niedźwiedziego” podejścia – obecnie prognozuje, że w perspektywie 12 miesięcy indeks może wzrosnąć do poziomu 6500 punktów, co oznacza około 8-procentowy wzrost względem obecnych notowań.

Wilson uważa, że spadek z kwietnia był końcowym etapem korekty, która rozpoczęła się rok wcześniej. Obecna poprawa prognoz zysków spółek utwierdza go w przekonaniu o dalszym potencjale wzrostowym rynku.

Zmiana tonu

Podobne zmiany w nastawieniu obserwujemy u innych dużych graczy. Stratedzy JPMorgan i Citigroup również zrewidowali swoje prognozy w górę, wskazując, że najgorsze skutki wojny handlowej mogą być już za nami. JPMorgan wycofał się z wcześniejszej prognozy, która zakładała 12-procentowy spadek indeksu do końca 2025 roku.

David Kostin z Goldman Sachs zwraca uwagę na rosnące zaangażowanie inwestorów w sektory wrażliwe na cykl koniunkturalny, co świadczy o wzroście zaufania do trwałości ożywienia gospodarczego. Chociaż taka alokacja kapitału niesie ze sobą większe ryzyko w razie pogorszenia danych makroekonomicznych, Kostin podkreśla, że rynek nadal korzysta z pozytywnych sygnałów – zarówno w tzw. „miękkich” wskaźnikach, jak i z politycznych deklaracji płynących z Waszyngtonu.

Ostatnie odbicie indeksu S&P 500 wspierane było m.in. decyzją prezydenta Donalda Trumpa o zawieszeniu części najbardziej dotkliwych taryf celnych, a także solidnymi danymi z rynku pracy, które potwierdzają dobrą kondycję amerykańskiej gospodarki. Choć indeks nie zdołał jeszcze przebić lutowych rekordów, znajduje się zaledwie 2 proc. poniżej szczytów.

Możesz zainteresować się również: