Rośnie pozycja Polski w światowym handlu

  • Jacek Kowalczyk
opublikowano: 26-09-2014, 00:00

Zagraniczna ekspansja naszej gospodarki może robić wrażenie. Musimy dbać jednak nie tylko o wielkość eksportu, ale także jego jakość — mówi Zbigniew Jagiełło, prezes PKO Banku Polskiego

Jak przez ostatnie 25 lat rozwinął się polski eksport? Czy obecna jego skala to powód do dumy, czy ekspansja mogłaby być większa?

STRATEGICZNY CEL
STRATEGICZNY CEL
Wielu naszych klientów działa na zagranicznych rynkach, głównie europejskich. Chcemy oferować im kompleksowe usługi bankowości korporacyjnej, obejmujące także doradztwo w zakresie finansowania i rozliczania działalności, ograniczające różne rodzaje ryzyka: od walutowego poprzez prawne do handlowego — mówi Zbigniew Jagiełło, prezes PKO BP.
[FOT. WM]

W ciągu ostatnich dwóch dekad obserwowaliśmy niemal nieprzerwany wzrost polskiego eksportu — w 2014 r. będzie on prawdopodobnie ponad osiem razy większy niż w 1995 r. Tylko w ciągu ostatnich pięciu lat zwiększył się o 50 proc. Jego obecny udział w PKB, około 40 proc., a także systematyczny wzrost jest dowodem na konkurencyjność polskiej gospodarki. Należy pamiętać, że pod tym względem nie możemy się porównywać z Węgrami czy Czechami, krajami o wiele od nas mniejszymi — większa gospodarka, taka jak polska, charakteryzuje się mniejszą relacją eksportu do PKB. Najbardziej zbliżony do nas pod względem poziomu nominalnego PKB kraj unijny, a zarazem jeden z najbogatszych i z bardzo konkurencyjnym przemysłem oraz sektorem usług, czyli Szwecja, charakteryzuje się udziałem eksportu na niemal identycznym jak Polska poziomie. Różnica polega na wartości dodanej eksportowanych produktów, to do jej zwiększania powinniśmy dążyć.

Czy polski eksport — jak na obecny etap w rozwoju polskiej gospodarki — jest wystarczająco innowacyjny?

Mimo że udział produktów wysokich technologii w polskim eksporcie stopniowo rośnie — w 2013 r. wyniósł 6,7 proc. wobec 4,3 proc. w 2008 r. — wciąż jest wyraźnie niższy niż w niektórych krajach sąsiednich, np. Czechach czy Węgrzech. Z drugiej strony wyprzedziliśmy w tym czasie niektóre kraje „starej Unii”, np. Włochy i Hiszpanię, a nawet Finlandię, w której pięć lat temu ten wskaźnik był ponad dwa razy wyższy niż w Polsce. Dane te mogą jednak być mylące — eksport takich produktów będzie tworzył wysoką wartość dodaną wyłącznie wtedy, gdy technologie i patenty będą należały do polskich producentów, w innych przypadkach często oznacza on w rzeczywistości, że państwo, w którym znajdują się fabryki, dostarcza głównie taniej siły roboczej. Na tym polu wciąż pozostaje wiele do zrobienia, a do dokonania przełomu niezbędny jest wzrost wydatków na naukę oraz badania i rozwój. Szansą na poprawę tej sytuacji są pieniądze z UE z bieżącej perspektywy finansowej, które powinny stwarzać bodźce do większego zaangażowania funduszy prywatnych na innowacje. Dla osiągnięcia sukcesu potrzeba też ściślejszej współpracy biznesu z nauką.

Czy nie jest rozczarowaniem ciągle bardzo niewielka wartość polskich bezpośrednich inwestycji zagranicznych? W ostatnich latach ekspansja nieco przyspieszyła, ale wydaje się, że jest to nadal niewielkie zjawisko.

W ciągu ostatnich 20 lat polskie firmy musiały stworzyć zaplecze kapitałowe i technologiczne, aby skutecznie rywalizować na międzynarodowych rynkach. Między latami 2002-12 mieliśmy trzydziestokrotny wzrost polskich inwestycji bezpośrednich. W 2012 r. rodzime inwestycje w Europie wyniosły 40,6 mld EUR, więcej niż rosyjskie. Dla coraz większej liczby polskich firm, do których należą m.in. Pesa Bydgoszcz, Asseco Poland, Integer czy KGHM, ekspansja międzynarodowa jest naturalnym krokiem rozwoju. Strategicznym celem także PKO BP jest podążanie za klientami poza Polskę. Wielu naszych klientów to przedsiębiorstwa działające na zagranicznych rynkach, głównie europejskich, m.in. w Niemczech, Francji, Czechach i Wielkiej Brytanii. W tych krajach chcemy oferować kompleksowe usługi bankowości korporacyjnej, obejmujące także doradztwo w zakresie finansowania i rozliczania działalności, ograniczające różne rodzaje ryzyka: od walutowego poprzez prawne do handlowego. W najbliższym czasie otworzymy oddział w Niemczech.

Jakie są krótko- i długookresowe perspektywy dla polskiego eksportu i zagranicznych inwestycji?

Krótkoterminowym problemem dla polskiego eksportu pozostaje załamanie handlu z Rosją i Ukrainą. Wiele wskazuje na to, że spadek eksportu do tych krajów w drugiej połowie roku będzie się pogłębiał. Odwrócenie tego trendu zależy od dalszego przebiegu konfliktu na Wschodzie. Mimo to, a także utrzymującej się słabości popytu z Niemiec, polski eksport wzrósł w II kw. 2014 r. o 5,9 proc. rok do roku. Coraz lepsza koniunktura na świecie, oczekiwana poprawa sytuacji w strefie euro oraz stopniowe uniezależnianie się polskich eksporterów od handlu z Rosją i Ukrainą, sprawiają, że średnio- i długoterminowe perspektywy dla polskiego eksportu rysują się zdecydowanie lepiej. Oczekiwany w najbliższych latach silny wzrost gospodarczy, a także poprawa nastrojów w polskich firmach, którą już widać w danych o inwestycjach krajowych, sugerują, że można się spodziewać również ożywienia inwestycji zagranicznych.

W ostatnich latach nasiliło się zjawisko zwane przez ekonomistów reorientacją geograficzną eksportu, czyli firmy dość odważnie wchodziły na nowe, dość słabo eksploatowane, rynki. Dynamika eksportu np. do Chin, na Bliski Wschód, Bałkany, do Norwegii czy do USA mocno wzrosła. Czy to jest nowy, długookresowy trend w rozwoju polskiego eksportu, czy jedynie chwilowa tendencja, wywołana słabością popytu na tradycyjnym rynku, czyli w strefie euro?

Polskie firmy decydują się na działalność międzynarodową w regionach bliskich geograficznie i kulturowo, w krajach o dużym potencjale nabywczym i relatywnie niskich kosztach wejścia. Poszukiwanie nowych rynków jest z pewnością w pewnej części wywołane stagnacją popytu części krajów ze strefy euro, które pozostają głównymi partnerami handlowymi Polski. Analogicznego mechanizmu można się spodziewać w najbliższych kwartałach, gdy polscy eksporterzy żywności będą szukali rynków zastępczych dla rosyjskiego czy ukraińskiego. Nie oznacza to jednak, że nawiązane w ten sposób kontakty handlowe będą miały charakter tymczasowy, większość z nich prawdopodobnie przerodzi się w trwałe relacje i jest sygnałem rosnącej pozycji Polski w handlu międzynarodowym. Warto zwrócić uwagę, że to samo zjawisko dotyczy niektórych krajów UE, które dotychczas były dla Polski mniejszymi partnerami handlowymi — w 2013 r. do dziesiątki największych odbiorców polskiego eksportu awansowała, mimo utrzymującego się tam niskiego wzrostu gospodarczego, Hiszpania.

Czy państwo w wystarczającym stopniu wspiera eksporterów?

Zawsze można ulepszać rozwiązania, ale w ostatnich latach coraz częściej słychać głosy polskich firm, które wyrażają zadowolenie ze wsparcia udzielanego im przez państwo za granicą. Takie wsparcie oferują m.in. MSZ i resort gospodarki, BGK poprzez programy finansowego wspierania eksportu czy KUKE dzięki ubezpieczaniu kredytów eksportowych. Pamiętajmy jednak, że kluczem do budowania przewagi konkurencyjnej jest umiejętność dobrego rozpoznania docelowego rynku — to znaczy potrzeb klientów i otoczenia, w jakim działa firma. Ważna jest zdolność do zawierania aliansów strategicznych z lokalnymi partnerami. Działając na docelowym rynku polskiej firmy za granicą, PKO BP wesprze ją analizą otoczenia konkurencyjnego. Będziemy oferować uproszczone procedury kredytowe, dedykowane produkty trade finance, platformy współpracy w zakresie wymiany walut, promocji produktów i pozyskiwania klientów „business to business” oraz współudział w dużych przetargach.

Zostań czempionem
Twoja firma eksportuje lub inwestuje za granicą? Zgłoś ją do trzeciej edycji konkursu Polska Firma — Międzynarodowy Czempion, organizowanego przez PwC i „Puls Biznesu” we współpracy z PKO Bankiem Polskim i pod patronatem Narodowego Banku Polskiego. Kapituła nagrodzi firmy, które skutecznie realizują strategię międzynarodowego rozwoju i są najlepszymi ambasadorami naszego kraju za granicą. Na zgłoszenia czekamy do 22 października. Szczegóły i formularz zgłoszeniowy: czempioni.pb.pl
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Kowalczyk

Polecane