W czwartek rano rubel umacniał się o 0,4 proc. do 104,60 za dolara. Z powodu sankcji nałożonych na moskiewską giełdę rosyjska waluta nie jest jednak notowana na wolnym rynku, a jej wartość określana jest w oparciu o transakcje międzybankowe. Notowany na giełdzie w Moskwie juan słabł o ok. 1 proc. wobec rubla.
Pod koniec listopada rubel znacznie się osłabił po tym jak USA ogłosiły sankcje obejmujące również Gazprombank, który obsługiwał transakcje z europejskimi importerami rosyjskiej ropy i gazu. Wywołało to paniczne zakupy dolara i euro.
Analitycy oczekują, że dalszy wzrost inflacji w Rosji skłoni bank centralny do podwyższenia stopy procentowej jeszcze w grudniu o 200 pkt bazowych do 23 proc.
