Rynek byka wróci na przełomie roku

Grzegorz Nawacki
opublikowano: 10-07-2008, 00:00

Największe towarzystwo funduszy inwestycyjnych w Polsce przewiduje mocne odbicie na GPW. Rynek byka powróci na przełomie roku.

Największe towarzystwo funduszy inwestycyjnych w Polsce przewiduje mocne odbicie na GPW. Rynek byka powróci na przełomie roku.

Zdaniem zarządzających Pioneer Pekao TFI, największego towarzystwa funduszy inwestycyjnych w Polsce, lepiej teraz kupować, niż sprzedawać akcje.

— Jakkolwiek by na to patrzeć, polskie akcje są tanie. Wskaźnik C/Z jest niski. Akcje są kupowane przez insiderów, a do funduszy zwracają się fundusze private equity chętne do odkupienia akcji. Kupują one tylko wtedy, gdy spodziewają się wysokich, co najmniej 50-procentowych stóp zwrotu. Również większość rekomendacji wycenia spółki wyżej niż obecne notowania. Do tego analiza techniczna wskazuje na wyprzedanie rynku — mówi Cezary Iwański, wiceprezes Pioneer Pekao Investment Management.

Okazje do zarobku

Jego zdaniem, jest większe prawdopodobieństwo, że za rok indeksy będą wyżej od dzisiejszych poziomów, niż że jeszcze spadną.

— W krótkim terminie spodziewamy się mocnego odbicia. Tak może stać się już w najbliższych tygodniach, bo rynek jest wyprzedany. W drugiej połowie roku będą na przemian spadki i wzrosty. Rynek byka powróci pod koniec tego roku lub na początku przyszłego — prognozuje Cezary Iwański.

Jednak eksperci przekonują, by zwracać uwagę nie tylko na akcje.

— Polskie obligacje są bardzo atrakcyjne. Nie jest wykluczone, że roczna stopa będzie dwucyfrowa — mówi Cezary Iwański.

Ma to związek z prognozą Pioneer Pekao TFI, która zakłada obniżanie stóp procentowych.

— Spodziewamy się co najwyżej jednej podwyżki stóp procentowych, a pod koniec tego roku RPP przystąpi do obniżek. Być może nawet szybkich, jeśli okaże się, że gospodarka zwalnia — przewiduje Cezary Iwański.

Pomoże RPP

Zarządzający dodaje, że RPP powinna spojrzeć na sytuację przedsiębiorców.

— Złoty bije wszelkie rekordy wszech czasów. Odpowiadają za to bardzo wysokie stopy procentowe. Jest wiele rekomendacji, które zalecają, by kupować naszą walutę ze względu na podnoszenie stóp. Z rozmów z przedsiębiorcami wiemy, że granica bólu została przekroczona. Eksporterzy są na granicy opłacalności produkcji. Dowodzi tego zaprzestanie produkcji przez Groclin w Polsce — mówi Cezary Iwański.

Do obniżania stóp procentowych ma skłonić RPP wyhamowanie inflacji.

— Najważniejsze dla inflacji są ceny ropy i żywności. Jeśli chodzi o ropę, to najbardziej realny jest scenariusz, że cena utrzyma się na obecnych poziomach, a nawet się zmniejszy. Widać spadki cen żywności. Warunki pogodowe są niezłe, co przekłada się na dobre zbiory. Ceny żywności powinny dalej spadać. Spodziewamy się, że inflacja przestanie szybko rosnąć. Bardzo optymistyczne są ostatnie dane z Czech i Turcji, które były lepsze od prognoz — ocenia Cezary Iwański.

Mimo dobrych prognoz eksperci Pioneer Pekao TFI spodziewają się, że słaba koniunktura dla TFI jeszcze potrwa.

— W lipcu mniej doświadczeni klienci wycofają z funduszy podobną kwotę jak w czerwcu (2,4 mld zł — przyp. red.), choć wiele wskazuje na to, że będzie to najgorszy moment, bo na giełdzie spodziewana jest poprawa nastrojów — prognozuje Zbigniew Jagiełło, prezes Pioneer Pekao TFI.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Nawacki

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu