Rynek zaostrzył apetyt Bakallandu

Przetwórca zaciera ręce — wszystko sprzyja bakaliom.

— Jesteśmy gotowi do przejęć — twierdzi Marek Moczulski, prezes Bakallandu, po przejęciu przez fundusz Innova Capital w maju 2014 r. zintegrowanego ze specjalizującą się w ciastach i dodatkach Delectą.

Zobacz więcej

Marek Wiśniewski

— W dwa lata nasze połączone przychody urosły organicznie z 400 mln zł do ponad 500 mln zł. W perspektywie kolejnych trzech lat powinny sięgnąć 700 mln zł, nie wliczając akwizycji. Interesuje nas zakup producenta wyrobów komplementarnych do naszych i odpowiadających trendom poszukiwania zdrowych przekąsek i konsumowania w drodze — mówi Marek Moczulski. Nie ujawnia, w jakich konkretnie sektorach spółka poszukuje celów. Za wzrost przychodów odpowiada głównie bakaliowa część grupy, bo to bakaliom sprzyja prawie wszystko. Prawie, bo ceny niektórych powodują przetasowania w konsumpcji. W ten sposób z żelaznej pierwszej piątki, na którą konsumenci wydają najwięcej, wypadła morela.

— Wybór jest na tyle duży, że konsumenci bez problemu zastępują jeden owoc innym. Największą karierę zrobiła w ostatnich latach żurawina, której sprzedaż już niemal dogoniła liderujące rodzynki, a niedługo prawdopodobnie je przeskoczy. Grunt, że co roku jemy coraz więcej bakalii — mówi szef Bakallandu. Wśród najpopularniejszych towarów w tej kategorii są jeszcze nerkowiec, śliwka i migdał. Nie brak też nowinek, które dzięki właściwościom prozdrowotnym mają szansę powtórzyć karierę żurawiny — nie tak dawno rzadkości na sklepowych półkach.

— Na swoje pięć minut czekają złote owoce — jagody z Peru, znane dotychczas w formie świeżej i niesłusznie używane w Polsce głównie do dekoracji — mówi Marek Moczulski. Na paczkowane bakalie Polacy wydają rocznie około 860 mln zł, a razem ze sprzedawanymi luzem — ponad 1 mld zł.

— Bakalie przestały być używane przede wszystkim jako składnik ciast. Chcemy żyć zdrowo, więc sięgamy po produkty alternatywne wobec tradycyjnych słodyczy. Mamy też coraz mniej czasu, więc sięgamy po przekąski — to również okazja dla produktów z bakaliami. Kolejny sprzyjający trend to coraz częstsze jedzenie w biegu. Trudno znaleźć drugi segment z tak wielką przyszłością — przekonuje prezes Bakallandu. © Ⓟ

WŁAŚCIWY CZAS: Fundusz Innova, gdy inwestował w Delectę i Bakalland, zarządzane przez Marka Moczulskiego, od razu zapowiedział , że ma ambicje stworzenia dużej grupy spożywczej poprzez kolejne akwizycje. W końcu przyszedł na nie czas. [FOT. WM]

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Rynek zaostrzył apetyt Bakallandu