Czytasz dzięki

Sąd Najwyższy uchylił furtkę frankowiczom

opublikowano: 28-11-2019, 22:00

Wokół banków znów zrobiło się nerwowo po publikacji wyroku, w którym przypomniano o możliwości odfrankowania kredytu z pozostawieniem stawki LIBOR.

Na początku października po wyroku TSUE bankierzy cieszyli się, że raczej nie dojdzie do realizacji najgorszego scenariusza, czyli przewalutowania kredytów na złotowe ze stopą procentową dla franka, która jest obecnie wyraźnie niższa niż złotowy WIBOR. Optymizm branży wynika z tego, że w uzasadnieniu wyroku trynunało napisano, że „taka zmiana [czyli stosowanie stopy procentowej LIBOR po rezygnacji z indeksacji kredytu do CHF — red.] wydaje się niemożliwa w polskim prawie”.

Tymczasem rodzimy Sąd Najwyższy opublikował uzasadnienie wyroku uchylającego wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku w sprawie z powództwa BPH przeciwko kredytobiorcy i przekazał ją do ponownego rozpoznania.

Chodzi o kredyt denominowany, a więc taki, w przypadku którego kwota kredytu w umowie wyrażona jest we franku, ale bank udostępnił klientowi kwotę w złotych. Przypomnijmy, że przedmiotem wyroku TSUE był inny rodzaj kredytu — indeksowany (z zapisaną w umowie kwotą w PLN i wpisanym mechanizmem indeksacji do franka).

Bank domagał się od kredytobiorcy — osoby fizycznej zapłaty należności z tytułu zawartej umowy kredytu na budowę domu. Sądy rozpoznające sprawę odmówiły jednak uznania zasadności przedstawionych roszczeń, opierając się na sprzeczności umowy z ogólnymi przepisami dotyczącymi prawa zobowiązań i klauzulami niedozwolonymi w umowach z konsumentami. W wyniku złożenia skargi kasacyjnej przez bank wyrok został przez Sąd Najwyższy uchylony, a sprawa przekazana do ponownego rozpoznania Sądowi Apelacyjnemu, głównie ze względu na konieczność uwzględnienia dotychczasowego orzecznictwa, w tym orzeczeń TSUE.

„Przy ponownym rozpoznaniu sprawy sąd drugiej instancjima wziąć pod uwagę możliwość utrzymania w mocy zawartej umowy kredytu, z jednoczesnym wyeliminowaniem z niej klauzul waloryzacyjnych jako niedozwolonych postanowień umownych. Może to wiązać się z uznaniem kredytu za otrzymany w złotych polskich, a nie we frankach szwajcarskich, z jednoczesnym przyjęciem oprocentowania określonego w umowie, tj. stopy LIBOR” — podano w komunikacie Sądu Najwyższego.

Frankowicze kontra banki
Informacje dla zadłużonych we franku szwajcarskim. Rozstrzygnięcia z sal sądowych, opinie prawników, bankierów i zainteresowanych problemem
ZAPISZ MNIE
×
Frankowicze kontra banki
autor: Kamil Zatoński
Wysyłany co dwa tygodnie
Kamil Zatoński
Informacje dla zadłużonych we franku szwajcarskim. Rozstrzygnięcia z sal sądowych, opinie prawników, bankierów i zainteresowanych problemem
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

W uzasadnieniu wyroku napisano m.in., że całe postępowanie związane z zawarciem oraz zrealizowaniem umowy ze strony kredytodawcy oraz świadczenie zapłaty kredytobiorcy stanowiące zwrot kredytu w ciągu lat obowiązywania umowy miało nastąpić w złotych.

„To sprawia, że podzielając pogląd znajdujący się w zaskarżonym wyroku, należy uznać, iż umowa kredytu hipotecznego zawarta między stronami była umową opiewającą na walutę polską z zamieszczoną w niej klauzulą waloryzacyjną” — napisano.

Jak dodano, sformułowanie umowy w taki sposób, że w pierwszym jej merytorycznym postanowieniu bank kredytujący umieścił kwotę kredytu w CHF, wobec całej pozostałej treści umowy i jej załączników jest tylko „niezasługującym na ochronę kamuflażem rzeczywistych intencji tego banku”.

— Wyrok Sądu Najwyższego pokazuje, że banki mogą być narażone na najgorszy scenariusz w sporach z frankowiczami — komentuje dla agencjiBloomberg Łukasz Jańczak, analityk Ipopemy Securities.

Jak zaznaczył, sądy różnią się w podejściu do spraw i unieważnienie nie jest jedyną opcją.

— Choć możemy doczekać się różnych rozstrzygnięć w przyszłości, ten wyrok będzie działał jak przypomnienie, że istnieje ten rodzaj ryzyka dla polskich banków — dodaje Łukasz Jańczak.

Jego zdaniem wskutek tego takie banki, jak PKO BP i Deutsche Bank, które mają w portfelu kredyty denominowane, będą narażone na skutki werdyktu. Inwestorzy giełdowi zareagowali nerwowo — akcje PKO BP traciły na wartości nawet 3,7 proc., a Santandera ponad 2 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane