Sąd rejonowy w Białymstoku zajmie się sprawą białoruskiego biznesmena

PAP
opublikowano: 19-02-2008, 12:04

Sąd Rejonowy w Białymstoku zajmie się sprawą białoruskiego biznesmena Andrieja Żukowca, oskarżonego o oszustwo przy uzyskaniu blisko 700 tys. dolarów kredytów w dwóch bankach na Białorusi.

Termin rozpoczęcia procesu powinien być ustalony jeszcze w lutym - poinformowała we wtorek PAP przewodnicząca wydziału III karnego Sądu Rejonowego w Białymstoku Beata Brysiewicz.

Sprawa ciągnie się od kilku lat, krążąc między prokuraturą i dwoma białostockimi sądami: rejonowym i okręgowym. Jesienią 2007 roku ostatecznie trafiła do rejonowego, który dotąd nie wyznaczył terminu rozpoczęcia procesu.

Sprawa jest skomplikowana, bo dotyczy zdarzeń na Białorusi, tam też są pokrzywdzeni w tej sprawie i większość świadków. Pierwsza próba jej osądzenia miała miejsce w 2006 roku. Proces rozpoczął się w sądzie rejonowym, który podjął jednak decyzję o zwrocie akt prokuraturze do ponownej weryfikacji materiału dowodowego pochodzącego z Białorusi.

Ta złożyła skutecznie zażalenie, więc sprawa wróciła do sądu rejonowego. Ten przekazał ją okręgowemu, bo w międzyczasie zmieniła się właściwość sądów, a okręgowy - znowu rejonowemu.

Oskarżony Andriej Żukowiec powołuje się na związki z białoruską opozycją antyłukaszenkowską. Do zarzutów się nie przyznaje i twierdzi, że materiał dowodowy przeciwko niemu został na Białorusi sfałszowany.

W lutym 2001 roku Żukowiec został przypadkowo zatrzymany w Białymstoku w czasie kontroli drogowej. Okazało się wówczas, że w swoim kraju jest poszukiwany listem gończym za wyłudzenie kredytów. Trafił do aresztu.

Władze Białorusi zażądały jego wydania, ale polski sąd uznał, że jest to prawnie niedopuszczalne i ocenił, że w tym kraju Żukowca czeka niesprawiedliwy proces.

Dlatego śledztwo przejęła prokuratura w Białymstoku i po wielu miesiącach postępowania, co wiązało się m.in. ze ściągnięciem, a potem tłumaczeniem materiałów z Białorusi, skierowała do miejscowego sądu akt oskarżenia.

Żukowiec mieszka i pracuje w Białymstoku. W procesie odpowiada z wolnej stopy i nie korzysta z pomocy obrońcy. (PAP)

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane