Samorządy idą po rekord

Bartek GodusławskiBartek Godusławski
opublikowano: 2015-06-01 00:00

Nowa droga, oczyszczalnia ścieków albo wodociąg? Proszę bardzo! Samorządy nie zwalniają tempa na inwestycyjnym szlaku

Miało być słabo, a jest całkiem obiecująco — tak można podsumować gospodarowanie lokalnych włodarzy na starcie roku. O ile w ubiegłym roku wydatki na inwestycje w Polsce lokalnej wspięły się niemal na historyczne wyżyny i wyniosły ponad 40 mld zł, to na ten rok studzono oczekiwania. Lokalne władze jeszcze pod koniec 2014 r. zakładały, że wydatki majątkowe w tym roku będą niemal dwukrotnie niższe niż rok temu. Nic z tego. Już pierwszy kwartał każe odrzucić pesymizm.

Strumień płynie wartko

W pierwszych trzech miesiącach tego roku samorządy znalazły 4,1 mld zł na sfinansowanie inwestycji — to o 9 proc. więcej w porównaniu z tym samym okresem 2014 r. — To bardzo obiecujący początek roku. To także dowód, że aktywność inwestycyjna nie słabnie. A przecież prawdziwe wydawanie zaczyna się dopiero w drugiej połowie roku — mówi Tomasz Kaczor, główny ekonomista BGK. To było widać już w 2014 r., kiedy wzmożenie inwestycyjne w regionach zauważalnie przyspieszyło właśnie w wakacje.

— To był efekt wyborów lokalnych i on nadal jest widoczny w kolejnych miesiącach. Kolejne wybory przed nami — wskazuje Ernest Pytlarczyk, główny ekonomista mBanku. Z badań NBP wynika, że kumulacja inwestycji lokalnych przypadnie na lata 2016-17, kiedy na dobre rozkręci się wydawanie z nowej unijnej siedmiolatki budżetowej. W latach 2007–13 zastrzyk kapitału dla Polski wyniósł ponad 67 mld EUR, teraz będzie to aż 80 mld EUR.

— Założenie banku centralnego jest racjonalne, ale moim zdaniem już w tym roku możemy się zbliżyć do rekordowych inwestycji w jednostkach samorządowych — uważa Ernest Pytlarczyk. Do tej pory szczyt wyznaczał 2010 r. i inwestycje warte ponad 44 mld zł. Teraz droga jest łatwiejsza, bo lokalni politycy mają lepszy know-how i nowe potrzeby. — Samorządy usprawniły cały proces przetargowy. Dodatkowo wydatki majątkowenie spowalniają, bo ruszają nowe inicjatywy — teraz będą to inwestycje na kolei — przypomina Ernest Pytlarczyk.

Beneficjenci wzrostu

Samorządy nie powinny narzekać, także jeśli chodzi o dochody.

Udało im się ściągnąć o blisko 2 mld zł więcej do budżetów niż rok temu i pokazać 53,5 mld zł po stronie wpływów. Wyższe były też wydatki bieżące, ale wzrost o 450 mln zł trudno nazwać szczególną rozrzutnością. Wydatki ogółem zamknęły się w niecałych 43 mld zł. Dzięki temu pierwszy kwartał przyniósł zwyczajową w przypadku jednostek samorządu terytorialnego (JST) nadwyżką wysokości 10,8 mld zł.

— Samorządy są takim samym beneficjentem wzrostu gospodarczego jak wszyscy. Dobre tempo PKB napędza dochody, a deflacja nie jest tak uciążliwa jak dla budżetu centralnego — wskazuje Tomasz Kaczor. Dlaczego? Bo nie odbija się na wpływach z PIT, CIT czy podatku od nieruchomości, które stanowią gros dochodów. Zdaniem eksperta, ważne jest też, że władze lokalne pogodziły się już z losem, jaki zgotował dla nich rząd, jeśli chodzi o limity zadłużania.

— Widać, że samorządy powoli odżywają. Ostatnie dwa lata były czasem porządkowania finansów pod kątem wymogów fiskalnych nałożonych przez Ministerstwo Finansów. Obecnie samorządy mają więcej komfortu, jeśli chodzi o budżety — uważa Tomasz Kaczor.

Dlatego nie powinny osiadać na laurach i dziarsko ruszyć do przodu. — Przyszedł czas, żeby skupić się na fundamentach i inwestować. Na to są pieniądze unijne i sprzyjająca koniunktura w gospodarce. Nie będzie żadnym problemem, jeśli dzisiejsze nadwyżki przerodzą się w deficyt, pod warunkiem że będzie on bliższy 2 mld zł, a nie 10 mld zł — podkreśla ekonomista BGK.

 

TRZY PYTANIA DO TERESY BLACHARSKIEJ, SKARBNIKA GDAŃSKA

Na inwestycjach nie oszczędzamy

1. Jak pan ocenia wykonanie budżetu po w pierwszych miesiącach roku?

Pierwszy kwartał był niewątpliwie udany. Dochody bieżące udało się zrealizować na poziomie powyżej 29 proc. planu całorocznego. Nieźle wygląda sytuacja w podatku CIT, ale również to, co wpływa z PIT w porównaniu z latami ubiegłymi, pokazuje, że powinniśmy zrealizować plan.

2. Co ze stroną wydatkową?

Wydatki bieżące utrzymujemy cały czas pod kontrolą i na razie są one zrealizowane poniżej 25 proc. W pierwszym kwartale inwestycje samorządów są zawsze niższe i widzimy to również po naszym budżecie, gdzie wydatki majątkowe są wykonane na razie jedynie powyżej 13 proc. planu.

3. Czy kolejne kwartały przyniosą poprawę, jeśli chodzi o inwestycje?

Mam nadzieję, że mimo planowanego na ten rok deficytu uda nam się ostatecznie osiągnąć nadwyżkę, tak jak w 2014 r. Nie ma jednak mowy o jakimkolwiek ograniczeniu inwestycji, bo to jest końcowy okres rozliczania unijnych pieniędzy ze starej perspektywy. Na pewno będziemy jednak bacznie monitorowali wydatki bieżące, ale na wydatkach majątkowych oszczędzać nie zamierzamy.

Możesz zainteresować się również: