W przeddzień prywatyzacji PHS ma się coraz gorzej. Spółka nie zapłaciła ostatniej raty wynoszącej około 20 mln zł, wynikającej z układu Huty Sendzimira. Wierzyciele natomiast żądają pieniędzy.
Ministerstwo Skarbu Państwa (MSP) — prywatyzując Polskie Huty Stali (PHS), największego producenta stali w Polsce — przez wiele miesięcy głowiło się, jak korzystnie sprzedać 1,6 mld zł długów koncernu wobec spółek Skarbu Państwa. Tymczasem zobowiązania spółki to — bagatela — 4,7 mld zł. John H. Goodish, wiceprezes US Steel, amerykańskiej firmy, której ofertę odrzuciło MSP, już wiosną mówił, że trzeba zastanowić się, w jaki sposób rozwiązać problem restrukturyzacji pozostałych zobowiązań PHS. Wówczas nikt się tym nie przejmował. Dziś mogą one sprawić wiele problemów.
Już pojawił się wniosek o upadłość PHS, wniesiony przez Chemoserwis Dwory. Lawina egzekwowania pieniędzy tak naprawdę dopiero ruszy. PHS nie zapłacił ostatniej, kwartalnej raty z układu z wierzycielami Huty Sendzimira (HTS) — spółki, która weszła do koncernu. Jest to piąta rata, sięgająca około 20 mln zł.
— Mimo dobrej koniunktury i poprawy wyników PHS nie ma płynności finansowej. Raty wynikające z układu Huty Sendzimira są jednymi z najważniejszych wierzytelności, które musimy spłacić — mówi Andrzej Krzyształowski, rzecznik PHS.
— Realizujemy wypłaty dla pracowników, na bieżąco musimy też regulować zobowiązania publicznoprawne, na przykład ZUS, by móc skorzystać z tzw. pakietu ustaw Kołodki. Wkrótce po zrealizowaniu tych płatności zapłacimy ratę z układu — zapewnia Krystian Kozakowski, wiceprezes PHS.
— Wysłaliśmy pismo do zarządu PHS z pytaniem o termin zapłaty. Jeśli szybko otrzymamy odpowiedź o rychłym terminie, nie podejmiemy działań. W przeciwnym razie zwrócimy się do sądu z wnioskiem o uchylenie układu — mówi Maria Zgud, syndyk należącej do Huty Sendzimira spółki Belmer.
Inkasso Reform, spółka zajmująca się obrotem wierzytelnościami, nie zamierza czekać. Jej przedstawiciele zapowiadają postawienie w stan wymagalności spłaty wchodzącej w układ kwoty 8 mln zł. Lada dzień w Sendzimirze może pojawić się komornik.
Przedstawiciele LNM — kandydata do zakupu PHS — podkreślają, że MSP powinien szybko wyjaśnić sprawę długów koncernu. Tymczasem sprawą prywatyzacji koncernu zajmą się dziś posłowie.



