Sfinks nie wróci do Dominium

Największa sieć restauracji casual dining nie wróży sobie sukcesu w kolejnych rozmowach z siecią pizzerii. Zapewnia, że wciąż interesuje ją jednak kuchnia włoska w portfelu.

Rada nadzorcza zablokowała przejęcie wypracowane przez zarząd, w tym prezesa, który jest równocześnie głównym akcjonariuszem. Do tej dość nietypowej sytuacji w Sfinksie, do którego należą Sphinx, Chłopskie Jadło i Wook, a który chciał przejąć 40 proc. akcji sieci pizzerii Gusto Dominium, Sylwester Cacek, prezes i akcjonariusz, podchodzi z pokorą.

DOSTOSOWANIE: Rozumiem obawy rady nadzorczej i jej oczekiwania. W przeszłości zdarzało się już, że rada nie podzielała zdania zarządu i też musieliśmy się dostosować — tak Sylwester Cacek, prezes Sfinksa, komentuje zablokowanie przejęcia pizzerii Gusto Dominium.
Zobacz więcej

DOSTOSOWANIE: Rozumiem obawy rady nadzorczej i jej oczekiwania. W przeszłości zdarzało się już, że rada nie podzielała zdania zarządu i też musieliśmy się dostosować — tak Sylwester Cacek, prezes Sfinksa, komentuje zablokowanie przejęcia pizzerii Gusto Dominium. Fot. Marek Wiśniewski

— Rolą dobrej rady nadzorczej jest wspieranie zarządu swoim doświadczeniem biznesowym, ale też i wskazywanie zawczasu na ewentualne problemy przy realizacji obranego kursu. Dlatego nie traktuję ostatniej decyzji rady jako wrogiego blokowania decyzji zarządu, ale raczej zwrócenie uwagi, że uzgodnione warunki transakcji nie zapewniają przejrzystości dla akcjonariuszy w związku z brakiem możliwości konsolidacji oraz że mogą nie gwarantować stopy zwrotu z inwestycji, jakie deklarowaliśmy naszym inwestorom.

Tak powinna wyglądać kontrola funkcjonalna na każdym szczeblu zarządzania, a szczególnie współpraca między zarządem i radą. Szanujemy tę decyzję — mówi Sylwester Cacek. W komunikacie po ogłoszeniu decyzji rady napisano: „z uwagi na brak przeniesienia na Sfinks prawa do sprawowania kontroli nad Dominium i przez to ograniczony wpływ na obszary możliwych do uzyskania synergii, [inwestycja] nie gwarantuje Sfinks uzyskania stopy zwrotu na poziomie założonym w strategii Grupy Sfinks Polska na lata 2017-2022, tj. 25 proc.”. W kuluarach pojawiają się informacje, że Sfinks mógłby z powrotem siąść z Dominium do stołu i postarać się wynegocjować warunki, które zaakceptuje rada nadzorcza. Sylwester Cacek jednak uznaje takie rozwiązanie za mało prawdopodobne.

— Segment kuchni włoskiej jest dla nas bardzo atrakcyjny, dlatego cały czas poszukujemy sposobu na zdobycie tu silnej pozycji. Dostrzegałem i wciąż dostrzegam wiele korzyści dla obu firm ze współpracy z Dominium w zakresie wykorzystania wzajemnych doświadczeń rynkowych i synergii, jakie moglibyśmy osiągać. Włożyliśmy dużo pracy w negocjacje z Dominium, bo widzieliśmy sens w tej współpracy, tym bardziej nie zamykamy się na rozmowy pozwalające pokonać przeszkody, które stanęły na drodze finalizacji transakcji. Jednak mając wiedzę i doświadczenie wyniesione z tych negocjacji, sądzę, że nie ma przestrzeni do spełnienia oczekiwań rady nadzorczej — twierdzi prezes Sfinksa.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu