Sfinks sprawił sobie narzędzia

Michalina Szczepańska
opublikowano: 23-10-2018, 22:00

Sieć gastronomiczna kończy prace nad systemem IT i geolokalizacją. Dzięki nim przyspieszy rozbudowę sieci i wyjdzie za granicę.

Do końca przyszłego roku co najmniej 20 restauracji, a do 2022 r. więcej niż podwojenie dzisiejszej liczby lokali — takie tempo rozwoju zapowiada Sfinks Polska, który zarządza dziś 176 punktami pod szyldami m.in. Sphinx, Piwiarnia Warki, Chłopskie Jadło, Wook, Fabryka Pizzy. Za cztery lata ma ich być 400.

— Przez ostatnie lata inwestowaliśmy znaczące fundusze i siły organizacyjne w projekty, które mają umożliwiać nam istotne zwiększanie skali działania w kolejnych latach. Kończymy właśnie prace nad własnym systemem IT, który pozwoli m.in. prowadzić działania promocyjnoi-sprzedażowe dla naszych sieci i badania marketingowe. Wypracowaliśmy też system geolokalizacji, dzięki któremu możemy trafnie szacować potencjał nowych lokali. Zakończenie prac nad nimi pozwoli nam wdrożyć narzędzia zwiększające sprzedaż i efektywność działania oraz uwolnić siły i pieniądze na inne projekty, w szczególnościna rozwój sieci — mówi Sylwester Cacek, prezes Sfinksa Polska.

W tym roku firma uruchomiła nowy koncept — Lepione & Pieczone. Jest też zainteresowana akwizycjami.

— Aktualny jest też plan ekspansji międzynarodowej. Wdrożenie nowego systemu informatycznego umożliwi nam pełne przygotowanie się do tego — zaznacza Sylwester Cacek.

W kraju spółka dołącza kolejne restauracje do usługi dowozu — obecnie obejmuje 50 placówek. Można spodziewać się poszerzenia menu w dostawie, inwestycji we flotę kurierską i call center do obsługi zamówień.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Sfinks sprawił sobie narzędzia