PB Po Godzinach
Partnerem cyklu EKO jest logo Provident

Siedem dni w piekle. Musisz tam wpaść

opublikowano: 10-09-2019, 22:00
aktualizacja: 14-09-2021, 09:01

Wysiłek na granicy karoshi, konfrontacja z własnymi lękami, medytacja. Zafunduj sobie tydzień ekstremalnych doświadczeń, a twoje życie już nigdy nie będzie takie mdłe jak dotychczas.

O zwycięstwo w wyścigu do bieguna południowego walczyło dwóch polarników: Roald Amundsen z Norwegii i Robert Falcon Scott z Wielkiej Brytanii. Dlaczego wygrał Norweg? Więcej ćwiczył. Na wyprawę zabrał psy, a nie — jak Brytol — kucyki, zbyt słabe, by w ekstremalnych warunkach Antarktydy ciągnąć ciężki sprzęt i pożywienie. Zespół Scotta liczył 17 osób. Amundsena — tylko pięć, a mimo to miał trzy razy więcej zapasów żywności. Roald Amundsen zdobył biegun 15 grudnia 1911 r. Zatknął norweską flagę i zostawił list do kapitana Scotta. Adresat przeczytał go dopiero miesiąc później.

Szczęście tkwi w dobrym przygotowaniu — taki wniosek z historii sprzed ponad 100 lat wyciąga Erik Bertrand Larssen, były żołnierz wojsk spadochronowych, ale też przedsiębiorca i mówca motywacyjny. W książce „Hell week” opisuje zasady treningu mentalnego, które warto przenieść na grunt prywatny i zawodowy. Dzięki nim cele osiągają rekiny biznesu, gwiazdy sportu i zwykli zjadacze chleba.

Tytułowy piekielny tydzień możesz zacząć od poniedziałku. Ważne, byś i do niego się dobrze przygotował, zwłaszcza mentalnie.

Komandosi:
Komandosi:
Służba w wojskach specjalnych pozwala zdobyć umiejętności, które ważne są także w karierze zawodowej i biznesie.
Adobe Stock

Poniedziałek: nawyki. Myjesz szyję byle jak czy dokładnie? Uśmiechasz się do przechodniów czy mierzysz ich zimnym wzrokiem? W poniedziałek spisz wszystkie swoje nawyki, dobre i złe. Na co dzień o nich nie myślisz, a to z nich bierze się twoja skuteczność (lub jej brak). Dzięki tej liście dowiesz się, jakie rutynowe sposoby działania ci służą, a jakie szkodzą i wymagają korekty.

Wtorek: tryb i skupienie. Innej koncentracji wymaga poranna rozmowa z kandydatem, a innej wieczorny relaks z kumplem w pubie. Nie możesz działać ciągle na autopilocie. Przechodź płynnie od zachowania zdystansowanego do bezpośredniego i serdecznego, a może neutralnego. Mentalnej elastyczności nie osiągniesz bez 100-procentowego skupienia się na zadaniach, które wykonujesz tu i teraz.

Między nadzieją a lękiem

Człowiek to jedyne zwierzę, którego działania są niepewne, które się waha i działa po omacku, które snuje plany z nadzieją na powodzenie i obawą przed porażką.

Henri Bergson
francuski filozof, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie literatury za rok 1927

Środa: zarządzanie czasem. Znowu przyda ci się kartka papieru i długopis. Wynotuj to, co musisz, powinieneś i chcesz zrobić w następnych dniach i tygodniach: rzeczy bieżące i zaległe, przyjemne i trudne, małe i wielkie jak Pałac Kultury i Nauki w Warszawie. Zapisz to, co ci przychodzi do głowy, absolutnie wszystko, a potem zaznacz najważniejsze punkty ze swojej listy i przenieś je do kalendarza. Dzięki temu zyskasz ogląd spraw i poczucie kontroli. Gdy będziesz wiedział dokładnie, co kiedy zrobisz, zniknie panika, stres.

Czwartek: poza strefą komfortu. Czeka cię działanie na pełnych obrotach przez całą dobę. Odkładanie spraw na później nie wchodzi w grę. Zapomnij o ulubionym serialu, plotkach w firmowej kuchni. Jeśli to możliwe, zrezygnuj z samochodu i autobusu — powinieneś chodzić, biegać, jeździć na rowerze. W nocy z czwartku na piątek nawet na chwilę nie wolno ci zmrużyć oka.

Piątek: odpoczynek i regeneracja. Po czwartkowym wycisku i nieprzespanej nocy musisz naładować akumulatory. Erik Bertrand Larssen opowiada o najbogatszym człowieku w Chinach, który pracował 17 godzin na dobę przez 40 lat i ani razu nie wziął urlopu. Zdaniem byłego komandosa bogacz osiągnąłby więcej, gdyby pozwalał sobie na odpoczynek, regenerację, sen. Czasem musisz zarwać nockę. Takie sytuacje jednak traktuj jako absolutny wyjątek. Zamiast pracować bez przerwy z 70-procentową wydajnością i koncentracją, spróbuj odpoczywać i dawać z siebie 100 proc.

Sobota: dialog wewnętrzny. Żołnierze i oficerowie przechodzą trening POW (od ang. prisoner of war, czyli jeńca wojennego). Połączone ze szkoleniem bojowym lub kursem przetrwania ćwiczenie jest ciężkie dla organizmu i psychiki. „Pojmany” ląduje w piwnicy, by sytuacja nabrała realizmu. Choć to symulacja, dłuższe trwanie w ciemności i odosobnieniu to koszmar. Jesteś spięty, niepewny. Myślisz o czekającym cię przesłuchaniu, szansach na ucieczkę. Prowadzisz wewnętrzny dialog, który skutkuje wzrostem lub upadkiem siły ducha.

Na co dzień takiej presji raczej nie doświadczysz. Życie nie oszczędzi ci jednak problemów. Od jakości twojego dialogu wewnętrznego będzie zależeć, jak sobie z nimi poradzisz. Zamiast: „Czy ukończę projekt?”, zapytaj: „Co powinienem zrobić, żeby ukończyć projekt w fantastycznym stylu?”. Twój mózg natychmiast przełączy się z wątpliwości i strachu na szukanie odpowiedzi.

Rozwój za prywatne pieniądze
58proc.

Taki odsetek Polaków nie podejmuje żadnych form samokształcenia zawodowego i osobistego. 51 proc. płaci za rozwój z własnej kieszeni. W tej grupie dwie trzecie wydaje na ten cel ponad 1 tys. zł rocznie – wynika z raportu „Czy polscy pracownicy myślą o rozwoju?“ firmy Grant Thornton.

Niedziela: perspektywa. Pomedytuj niczym mnich przez kilka minut, kwadransów lub godzin. Pomyśl o tygodniu, który masz za sobą, posortuj zdobyte doświadczenia i z ich perspektywy spójrz na swoje życie. Zatrzymaj się chwilę na swoich uczuciach — satysfakcji, odprężeniu, dumie z tego, że dałeś radę. Możesz zaplanować na niedzielę coś wyjątkowego — przekroczenie linii mety, zdobycie górskiego szczytu, zimne piwo. Sam najlepiej wiesz, co lubisz. Tylko od ciebie zależy, czy zaangażujesz w to innych, czy zrobisz z tego małą tajemnicę. Niedzielna nagroda to nie propozycja — to rozkaz.

Stać cię na więcej
Newsletter autorski Mirosława Konkela
ZAPISZ MNIE
×
Stać cię na więcej
autor: Mirosław Konkel
Wysyłany raz w tygodniu
Mirosław Konkel
Jesteś lepszy, niż ci się wydaje, ale nie tak dobry, jak mógłbyś być. Zapisz się na newsletter - znajdź inspiracje i odpowiedzi na ważne pytania.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Polecane