Silna grupa rozbita?

Wojciech Surmacz
opublikowano: 2003-09-19 00:00

„Układ warszawski” to układ sił w warszawskim samorządzie. Od 1994 r. w stolicy zmieniali się prezydenci, ale nie skład personalny władz samorządowych.

Pierwszym prezydentem stolicy po 1989 roku był Stanisław Wyganowski, człowiek UD, mianowany na to stanowisko w 1990 roku. Za jego kadencji samorząd i zarząd miasta opanowały osoby, które jeszcze jesienią 2002 roku „rządziły” stolicą, tworząc sławny dzisiaj „układ warszawski” — trwali w nim w najróżniejszych konstelacjach: m.in. Jan Wieteska (SLD) — burmistrz Gminy Warszawa Centrum i wiceprzewodniczący Rady Miasta st. Warszawy (do 11.2002 r.), Jacek Zdrojewski (SLD) — ostatnia funkcja: wiceprezydent Warszawy odpowiedzialny za komunikację (do 11. 2002 r.), Marek Rasiński (SLD) — ostatnio wicestarosta Warszawy, Piotr Fogler (UW, następnie PO) — ostatnia funkcja: dyrektor zarządu dzielnicy Warszawa-Śródmieścia (do 18.11.2002 r.), Paweł Bujalski (UW-PO) — ostatnio dyrektor Pałacu Kultury i Nauki, wiceprezydent Warszawy (do 10. 1998 r.), Jerzy Zass, prezes Warszawskiej Fundacji Kultury (od 10.1998 r.) i radny Gminy Warszawa Centrum, Jerzy Hertel (UW-PO) — piastował 8 różnych funkcji w latach 1990-2001 w samorządzie stołecznym, ostatnia: wiceburmistrz Gminy Warszawa Centrum (do 10.2001 r.).

Ten układ wyłonił drugiego prezydenta stolicy — Marcina Święcickiego (UW). Tuż przed jego prezydenturą UW i SLD podpisały samorządową umowę koalicyjną, by odwołać urzędującego przez miesiąc (10-11.1994 r.) — prawicowy epizod — prezydenta stolicy Mieczysława Bareję. Prezydent Święcicki wsławił się m.in. windowaniem zarobków. Pensja prezydenta państwa wynosiła 11,5 tys. zł, a jego zarobki sięgały l7 tys. zł.

Po Święcickim układ UW i SLD dał prezydenturę Pawłowi Piskorskiemu, szefowi stołecznej UW. Za jego prezydentury część działaczy UW wyszła z koalicji rządowej AWS-UW i utworzyła Platformę Obywatelską. „Układem warszawskim” kierował już SLD wespół z PO. Wzrosło niesłychanie zatrudnienie w magistracie, a fundusz płac z l4 mln zł w 1998 r. do 27 mln zł w 2002 r.! Prezydent Piskorski musiał jednak skrócić kadencję po wyborze na posła. Przekazał władzę zastępcy Wojciechowi Kozakowi (16 różnych stanowisk w stołecznych władzach, dziś przewodniczący Rady Warszawy), który siłą inercji kontynuował działalność prezydenta Piskorskiego.

W końcu w progi urzędu miasta st. Warszawy zawitał Lech Kaczyński. W kilka miesięcy odchudził stołeczne urzędy o 21 proc.! Przed 11.2002 r. pracowało w nich 6,3 tys. osób, dzisiaj jest ich 4,8 tys. Prócz tego nowy prezydent w spółkach miasta przeprowadził operacje o charakterze sanacyjnym. Należą do nich: MPT, Ratusz, Warexpo i oczywiście spółka Trasa Świętokrzyska, którą — jak zapowiada — wkrótce zlikwiduje.

Źródło: pl.soc.polityka, www.polityczny.pl

i „Rzeczpospolita” z 16.09.2002 r.

Możesz zainteresować się również: