Skarb namaścił Jacka Krawca

Paweł Janas
opublikowano: 2008-05-16 00:00

Nie został prezesem, ale skarb wstawił go do zarządu spółki. Czy wskoczy jeszcze wyżej?

Rozgrywka o stanowiska w PKN Orlen nabiera rumieńców

Nie został prezesem, ale skarb wstawił go do zarządu spółki. Czy wskoczy jeszcze wyżej?

Minister skarbu państwa skorzystał z przysługującego mu prawa i wprowadził do zarządu PKN Orlen Dariusza Jacka Krawca, niegdyś m.in. prezesa Impexmetalu i Elektrimu. Wniosek w tej sprawie, zgodnie ze statutem, zatwierdziła rada nadzorcza spółki. Powierzyła mu jednocześnie (też zgodnie z wnioskiem resortu skarbu) stanowisko wiceprezesa odpowiedzialnego za obszary wydobycia i handlu ropą oraz administracji i grupy kapitałowej.

Nie drzwiami, to oknem

Jacek Krawiec był jednym z trzech głównych kandydatów do objęcia fotela prezesa spółki. Ostatecznie (mimo braku poparcia resortu skarbu) rada nadzorcza wybrała na to stanowisko Wojciecha Heydla. Po tej przegranej Jacek Krawiec dalej brał udział w trwającym konkursie na członków zarządu. Nie dość tego, zgłosił chęć zajęcia się ropą i grupą kapitałową. Można zadać pytanie, czy rada sama z siebie, bez wsparcia skarbu państwa, powołałaby go w skład zarządu.

— Trudno powiedzieć, ale to dobry kandydat. Ma odpowiednie doświadczenie w restrukturyzacjach spółek, które przyda się w prowadzeniu spraw związanych z grupą kapitałową. Jego dotychczasowa kariera wskazuje też, że ma odpowiednie zdolności strategiczne i analityczne, by zająć się sprawami związanymi z poszukiwaniami i wydobyciem ropy — mówi Maciej Mataczyński, szef rady nadzorczej Orlenu.

Nie chce jednak ujawnić, czy decyzja rady była jednomyślna.

Popularny w resorcie

Pojawienie się Jacka Krawca w spółce rodzi jednak inne pytanie. Czy nie jest to przygrywka do znacznie głębszych roszad — zastąpienia na stanowisku dopiero co wybranego pod koniec kwietnia prezesa Wojciecha Heydla.

Na 13 czerwca zarząd na wniosek resortu skarbu zwołał nadzwyczajne walne zgromadzenie z punktem dotyczacym zmian w składzie rady.

— Skarb chce wymienić kilku członków rady i uzupełnić jej skład tak, by można ponownie przeprowadzić wybór nowego szefa spółki — twierdzi osoba związana ze spółką.

— Nie komentuję tych spekulacji — ucina Maciej Mataczyński

A co na to resort skarbu?

— Nie mam informacji, które uzasadniałyby takie przypuszczenia — ucina Krzysztof Żuk, wiceminister skarbu, odpowiedzialny m.in. za sektor naftowy.

Zainteresowany nie chce komentować tej sprawy. A co sądzi na ten temat świat biznesu.

— Wojciech Heydel zna się najlepiej na sieci detalicznej i ten segment rynku będzie zapewne najbardziej promował. A obecnie nie o to chodzi. Trzeba postawić na zdobycie dostępu do własnych złóż ropy naftowej. Nie sadzę jednak, żeby obecnie nastąpiła zmiana prezesa. Mianowanie pana Krawca to raczej skutek kompromisu między środowiskami towarzysko- biznesowymi popierającymi pana Heydla, a resortem skarbu. Co do Pana Krawca mogę jedynie stwierdzić, że jest niezwykle popularny wśród ministrów skarbu zarówno obecnego, jak i tych sprzed kilku lat — twierdzi Maciej Grelowski, m.in. były prezes Orbisu, a obecnie przewodniczący rady głównej BCC, który kilka lat temu kandydował na prezesa Orlenu.

Warto przypomnieć, że za czasów PIS w październiku 2006 r. do zarządu PKN Orlen trafił Piotr Kownacki. W styczniu 2008 r., gdy zapoznał się już ze sprawami spółki, zastąpił na stanowisku Igora Chalupca.

Możesz zainteresować się również: