Smaczne start-upy dostaną miliony

Augere Health Food Fund ma do wydania 30 mln zł. Szuka ciekawych pomysłów na żywność, ale też technologie dla spożywczego przemysłu

Inwestor finansowy, doradca, prawnik — te wszystkie role chce spełniać Augere Health Food Fund (AHFF), stworzony przez dziesięciu inwestorów, wśród nich firmę zarządzającą funduszami Augere Venture i Hortimex, dostawcę składników żywności.

Zobacz więcej

DOŚWIADCZENIE I POCZĄTKI: Mateusz Kowalewski, prezes Hortimeksu, który dostarcza składniki do żywności, chce wykorzystać swoje kompetencje i kontakty do pomocy start-upowcom, oczywiście spożywczym. Marek Wiśniewski

Na początku marca AHFF podpisał umowę z Narodowym Centrum Badań i Rozwoju (NCBR) — dostał do rozdysponowania 24 mln zł dotacji, do której sam dokłada 6 mln zł. Pieniądze mają trafić do spożywczych start-upów. Dotacja NCBR jest bezzwrotna, a swoje pieniądze fundusz będzie chciał odzyskać, sprzedając udziały, gdy produkt start-upu zostanie pozytywnie przyjęty przez rynek.

Od pomysłu do sprzedaży

— Nasz plan to inwestycja na bardzo wczesnym etapie, tzn. pomysłu na biznes. Pomożemy z formalnościami i rozpisaniem biznesplanu, doradzimy, poddamy krytyce, pomożemy w fazie produkcji i wprowadzania do obrotu, a potem poszukamy nabywcy na swoje udziały — będzie nim albo pomysłodawca, albo gracz spożywczy — mówi Mateusz Kowalewski, prezes Hortimeksu.

W tym przypadku fundusz zostaje mniejszościowym akcjonariuszem i będzie doradzał z pozycji członka rady nadzorczej bądź zarządu. Nie zamierza przejmować kontroli nad rodzącym się biznesem.

— Mamy osoby znające się na inwestycjach finansowych, spożywczych technologów oraz praktyków spożywczego biznesu. Dla start-upów to szansa na relatywnie szybkie przejście od pomysłu do wdrożenia, w dodatku z ograniczonym ryzykiem dzięki naszym kompetencjom, natomiast dla przyszłych nabywców naszych udziałów — szansa na pozyskanie ciekawego produktu czy technologicznego rozwiązania bez budowania działu badań i rozwoju, którego często brakuje średnim firmom — twierdzi Mateusz Kowalewski. Na jeden projekt inwestycyjny AHFF ma 1-3 mln zł. Będzie wybierał spośród pomysłów związanych z szeroko pojętą kategorią żywności o walorach prozdrowotnych.

— Obecnie mamy zgromadzonych kilkadziesiąt potencjalnych projektów. Czekamy na kolejne. W tym roku chcemy wyłożyć pieniądze na co najmniej pięć — dodaje szef Hortimeksu.

Ciężki kawałek chleba

Choć zainteresowanie start-upami inwestorów finansowych czy aniołów biznesu jest duże, mało słyszy się o spożywczych. AHFF chce to przełamać.

— Dla dużych inwestorów finansowych raczkujące firmy, nie tylko spożywcze, są zbyt małe, wyjątek robią czasem dla technologicznych, wierząc w szybki rozwój i osiągnięcie skali takiego biznesu. Startupowcom pozostają więc anioły biznesu. Tu jednak też rzadko pojawiają się inwestujące w branżę spożywczą. Być może to po prostu kwestia zachłyśnięcia się akurat biznesami technologicznymi, jakie nastąpiło kiedyś w przypadku przedsięwzięć internetowych, a być może własne działy badań i rozwoju czy inkubatory największych koncernów spełniają rolę takich innowacyjnych start-upów, więc nie szukają ich na rynku — zastanawia się Krzysztof Badowski, partner w PwC. Marian Owerko, założyciel Bakallandu i inwestor, tłumaczy, że inwestorzy mają do wyboru wiele branż, w których można rosnąć szybciej, łatwiej i mocniej niż w branży spożywczej.

— Różnica między start-upem technologicznym, który można tworzyć, siedząc przed komputerem na Mokotowie, a start- -upem żywnościowym, co sprowadza się do stworzenia produktu — a więc doboru składników, osiągnięcia odpowiedniego smaku, przygotowania technologicznego jego produkcji, stworzenia w miarę rozpoznawalnej marki, a następnie zbudowania dystrybucji, fizycznego zapakowania i wysłania, a potem oczekiwanie na akceptację konsumentów — jest ogromna. Ponadto start-upy spożywcze muszą konkurować z branżami, które powstają od zera, więc rosną w zawrotnym tempie, jak np. e-commerce czy telemedycyna. Inwestycja w branże wokół produkcji i dystrybucji żywności jest już bardzo ciekawa dla nowego podmiotu i w takie inwestuje nasz fundusz bValue — mówi Marian Owerko.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Smaczne start-upy dostaną miliony